Otwartą buzia u niemowlaka

U nas tak było i całkiem normalne :slightly_smiling_face: maluchy w tym wieku czasem mają otwarte buzie, szczególnie jak leżą na brzuchu albo są noszone, bo odruchy jeszcze się rozwijają, mięśnie buzi i warg nie są w pełni silne. jak śpią i są spokojne – zazwyczaj zamknięte, więc spoko…warto tylko obserwować, czy nie ma problemów z oddychaniem przez nos albo czy nie robi się ciągle bardzo sucha buzia czy dziąsła. w większości przypadków samo mija w miarę jak dziecko rośnie i mięśnie się wzmacniają :slightly_smiling_face:

1 polubienie

No w sumie córka ma 8 miesięcy i dopiero niedawno rozpoczął się okres, że nas naśladuje

A byłyscie u fizjo nawet tak profilaktycznie ?

Wczoraj dostalismy od logopedy kartke ze mamy udac sie do ortodonty bo corka ma dolna szczeke cofnieta do tylu przez oddychanie przez usta :see_no_evil: dzwonilam juz ja zapisac i przez telefon tylko sie dowiedzialam ze moze czasami miec nakladke na noc zeby zgryz jej sie wyrownal :see_no_evil:
Oczywiscie przerylam calt net i fakrycznie moze to byc przyczyna tego jej seplenienia… jal jest cofnieta zuchwa dolna to jezyk nieswiadomie zostaje wypychany przed zeby przy wypowiadaniu glosek szumiacych i syczacych :see_no_evil: i wpisala mi jeszcze na kartce ze mala ma zgryz otwaty :see_no_evil:

Dobrze, że trafiłaś na logopedę, który pokierował Cię dalej i możecie zacząć dość wcześnie działać!
Cudowne jest działanie holistyczne specjalistów :heart_eyes:

Powiem Ci, że dzięki temu wpisowi zdecydowałam, że umówię syna do logopedy! Wolę teraz działać jeżeli mnie coś niepokoi niż gdy już będzie za późno. Powiedz mi czy jest jakaś różnica między logopedą a neurolopedą? Na znanym lekarzu w moim mieście wyświetlają się logopedzi, którzy prowadzą terapię neurolopedyczną. I nie wiem czy to jest dobra opcja czy musi być neurologopeda.

My? Tak, ale byliśmy zanim zaczęło się to dziać. Do tej pory wszystko było w porządku, córka nie miała ani wzmożonego ani obniżonego napięcia( jedynie leciutko wzmożone w obręczy barkowej, które szybko się wypracowało) dobrze radziła sobie z ćwiczeniami od fizjoterapeutki. Nie przyszło mi wcześniej na myśl, że może wystawiać język, bo jest jakiś problem, dopóki nie przeczytałam komentarza @Wikii to myślałam, że córka po prostu naśladuje

Ja nie mowie ze akurat u was tak jest… ja opisalam nasz przyklad :slight_smile:

Szczerze? To nie wiem jaka jest roznica. Moja corka skonczy w pazdzierniku 5 lat. Zawsze lekarz rodzinny mowil ze na jej seplenienie ze jej to przejdzie. W przedszkolu zaczela chodzic do logopedy. W styczniu logopeda powiedzial nam ze do konca roku z tego wyjdzie… teraz jej zmienilam przedszkole i od 1wrzesnia chodzi do innego przedszkola i tam jest juz inny logopeda. Wypelnialm wszystkie dok. Opisalam co powiedziala tamta logopeda. W srode wziela ja na diagnoze a wczorej juz dostalam zaswiadczenie ze ma zgryz otwarty na jakoe gloski ma problemz mowa i zalecenie ortodonty. Calkiem inne podejscie niz w tym starym przedszkoly :see_no_evil: gdymym nie zmienila przedszkola to vym nie wiedziala ze cos sie zlego dzieje. Wiadomo w przedszkolu zajecia lovopedtczne sa w grupue po 2 os. I trwaja 15 min. W naszym przypadku pani dyrektor zgodzila sie na 45 min i indywidualnie. Wie jaka jest u nas sytuacja ze maly chory jezdze z nim po lekarzach rehanilitacjach no i teraz jakby doszla logopeda prywatnie to bym finansowo nje wyrobila … i zhodzila sie ze w ramach zajec dodatkowych zrobi nam logopede… rozmawialam tez z ta logopeda to mowi ze ja przed cwiczeniami masuje zeby rozluznic zuchwe i widzi poprawe ze ten jezyk mniej jej ucieka…

No i powiedziala ze jak bede widziala ze jak np siedzi koloruje czy sie bawi i ma otwarta buzke to mam upominac ja zeby zamykala.

Z tego co mi tłumaczono to tylko w Polsce mamy taki wymysł i podział na logopedę i neurologopedę. Logopeda może kończyć te same szkolenia co neuro. Często ma też wyższe kwalifikacje i kompetencje niż neurologopeda (ze względu na staż, zainteresowania, ukończone szkolenia).
Najważniejsze to chyba sprawdzić czym zajmuje się dany specjalista - nie każdy logopeda/neurologopeda będzie zajmować się wadami wymowy czy też niemowlakami - w tym przypadku szkukałabym kogoś od niemowlaków lub logopedy miofunkcjonalnego czy zajmującego się pacjentem ortodontycznym :wink:

Jak byla mala i wytykala ten jezyk to tez nie pomyslalam ze to cos zlego jest… zawsze mowilam ze tak ma ze jej to przejdzie. Teraz tylko wytyka podczas mowienia

P widzisz co przedszkole to inne podejście i komuntu wierzyć. Masakra ale faktycznie przez zły zgryz może źle układać język i źle mówić. Skoro logopeda widzi efekty to musi coś w tym być

Również słyszałam że jak dziecko śpi z otwartą buźką, to że ma jakieś problemy z językiem, z migdałkami itd. mój synek pierwszy tak mial i okazało się że przez zgryz otwarty od ssania kciuka , drugi synek że ma duże migdałki ale miał wycięte w wieku 4lat i do dzisiaj a ma lat 7 ma otwarta buźkę , ale mówią że ma już zgryz zły więc może to dlatego…ale z tego co słyszałam są też tacy co mają taką urodę, ale jak jest to nie wiem , każde dziecko ma inaczej i są różne powody…dlatego warto to skonsultować i być spokojnym;)

Dokladnie lepiej skonsultowac :slight_smile: u mnie akurat kciuka nie ssala a smoczek brala tylko na noc jal skonczylam 7m i do 12m miala tylko… tylko u nas to tez moze byc moja wina bo miala smoczek Bibbsa przez jakis czas az sie naczytalam ze one sa wlasnie nie zdrowe i sa wady wymowy po nich…
Ja teraz tak patrze to tez nie mam idealnego zgryu :see_no_evil::sweat_smile: ale nie seplenie… mowie normalnie

U mnie też był jakiś czas Bibs, ale się jeszcze póki co nie nakręcam. Mojej siostry syn miał bibsa przez cały okres smoczkiwania, a nie ma żadnych problemów ani z wymową ani ze zgryzem.
Będę niedługo na szczepieniu, to dopytam pediatry, czy trzeba dalej to sprawdzać :sweat_smile:

Kolezanki corka tez miala Bibbsa caly czas i jest ok… nie wiem moze to nie od smoczka… ja sobie tylko tak tlumacze :slight_smile:

Nie wiem czy są wady po tych smoczkach bibbsa , czasem może tak się zdarzy, że dziecko nosiło ten smoczek i miało wadę zgryzu. Wydaje mi się że każdy smoczek dla dziecka który jest w sprzedaży jest przebadany logopedycznie itd . Jest na prawdę dużo dzieci którzy mają wadę zgryzu a smoczek to może był taki zabieg okoliczności.

U nas laryngolog skierował nas do ortodonty bo powiedział, że ma przerwę między dolna a górna szczęka. Byłam rok temu na konsultacji, ale lekarz powiedział, że ona sama sobie ustawia jeszcze ta szczękę jak chce i ciężko zweryfikować czy faktycznie ma ta wadę czy nie. Za rok mamy znów przyjechać żeby to zweryfikować.

Ostatnio rozmawialam z Neurologopeda i jesli chodzi o smoczki-zwlaszcza Bibs w swojej ofercie ma smoki, ktore na koncowce sa zaokraglone.
I to zaokraglenie powoduje ze dziecko ma tak jakby caly czas otwarte usta bo ich nie domyka. Dlatego wazne jest zeby smoczek byl mozliwie jak najbardziej płaski

1 polubienie