Hej dziewczyny chciałam się dowiedzieć syn ma skończone 9 miesięcy nie siada samodzielnie, nie raczkuje jak nic siedząc jeszcze się przewraca. Dzieci koleżanek już raczkóją, siadają a mój synuś nie… Czy mam się martwić? Lekarz twierdzi ze jest o 1.5 miesiąca opóźniony. ![]()
Synek mojej siostry ma 9 miesięcy i też sam nie siada, nie raczkuje… Z tym że posadzony siedzi i sztywno stoi sam na nogach. Ale usiąść sam nie potrafi, i nikt nie mówi że jest opóźniony, skoro lekarz tak twierdzi dlaczego nie da skierowania do neurologa lub na rehabilitację?
nie ma się co martwić.mój syn zaczął raczkować na 10 miesięcy,a i czasem dzieci pomijają w ogóle ten etap.
po drugie z samodzielnym siadaniem dziecko ma czas do 10 miesiąca tak nam mówiła rehabilitantka,a sadzanie dziecka na siłe tez nic dobrego nie przyniesie.
a jeśli Cie aż tak bardzo to niepokoi idź do pediatry niech da skierowanie do neurologa czy poradni rehabilitacyjnej i oni ocenia czy jest ok czy należy działać.
No bo on ma zwężoną komorę mozgową
Nie masz się czym martwić. Ja z synkiem byłam u rehabilitanta jak synek skończył 8 miesięcy i wtedy sam samodzielnie siadał i powiedziano nam, ze jest jakiś miesiąc do przodu z tym siadaniem. A z tym raczkowaniem to jest tak, że może to ominąć. Synek znajomych najpierw zaczął chodzić a raczkować nauczył się później jak skończył 11 miesięcy. Nic na siłę. Może być tak, ze dzisiaj sam nie siada a jutro będzie jut to robił. Ja tak dla swietego spokoju to bym poszła skonsultować to z jakim lekarzem. Chociaż jak dla mnie nie ma nic niepokojącego w tym, ze jeszcze sam samodzielnie nie siedzi.
Dla pocieszenia mój 9 miesięczniak usiądzie tylko jak ma się za co złapać,nie raczkuje i siedzi ale czasem zdarzy mu się upaść do tyłu przy siadaniu. Ale rwie się do chodzenia więc etap raczkowania pewnie pominie.Ale póki nie wstawał do chodzenia to lekarze mówili,że wszystko z nim ok i że nie mam sie czym martwić . Jak Cię to martwi to idź do rehabilitanta może jakieś problemy z napięciem są i wtedy będziesz spokojniejsza ![]()
moje dziecko w takim razie też należy do tych opóźnionych;) A ja mówię, ze po prostu ma ciężki tyłek;) Córka w porównaniu z innymi dziećmi też późno zaczęła siadać samodzielnie w wieku 10 miesięcy a raczkować do dziś nie potrafi. Kuzyn córki też pominął etap raczkowania. także nie martw się, po prostu pewnie swoim tempem . Ale dziwi mnie trochę ten lekarz, bo rozumiem, że poza stwierdzeniem że dziecko opóźnione żadnego skierowania nie dał?
Marto mój synek za tydzień będzie miał 10 miesięcy, od ponad pół roku rehabilituję go ponieważ ma problemy z napięciem mięśniowym i okazało się że te zmiany mogą być spowodowane tym że doszło w jego mózgu do krwawienia. Mój synek ma stwierdzone opóźnienie ruchowe ale zarówno neurolog jak i rehabilitantka mówią że wystarczy takie dziecko ćwiczyć, motywować go ćwiczeń ruchowych i wspierać np. poprzez rehabilitację i będzie ok. Wojtuś siedzi posadzony ale sam nie potrafi się podnieść leząc na plecach , natomiast jeżeli upadnie np na poduszkę to poradzi sobie ze wstawaniem więc myślę że to kwestia tygodni lub dni żeby samodzielnie zaczął siadać. Ja bardzo spokojnie podchodzę do tego że mój synek ma " opóźnienie " ponieważ jak na swój wiek jest bardzo dużym - długim chłopcem jest bardzo kontaktowy i towarzyski więc uważam jak zresztą wiele mam że każde dziecko potrzebuje czasu i nie wolno do niczego zmuszać ani niczego przyśpieszać. Natomiast podpowiem Ci co robię i jak ćwiczę z Wojtusiem aby zachęcić go do raczkowania i siadania.
Na pewno warto zawsze podawać ręce i pozwalać aby to dziecko podciągało się za nie, a nie samemu zawsze podnosić dziecko z łóżka.
Możesz ćwiczyć z dzieckiem w taki sposób że kładziesz dziecko na plecach i jedną ręką podtrzymujesz mu nóżkę np prawą w okolicy pachwiny i pomagasz mu się podciągać trzymając za lewą rączkę w stronę przeciwną tj. prawą - to ćwiczenie bardzo się przydaje w nauce raczkowania.
Podawaj dziecku do zabawy przedmioty które kładź w odległości od dziecka tak aby motywować go do ruchu i do tego aby musiało po nie sięgać.
Fajnym ćwiczeniem jest układanie dziecka na poduszce klin w taki sposób aby jego ramiona były poza wyższą częścią poduszki i pokazywanie mu zabawek które najbardziej lubi. Mój synek zawsze wtedy podciąga pupę i sięga po zabawkę.
Pomocnym ćwiczeniem w nauce raczkowania jest też takie gdy dziecko klęczy a Ty stoisz za jego plecami i podajesz mu w odpowiedniej odległości zabawki tak aby musiał po nie sięgnąć schylając się. Przytrzymuj go wtedy w pasie aby nie kładł się na łóżko tylko zginał kręgosłup i podtrzymywał się na ręce.
Trudno mi opisać wszystkie ćwiczenia jakie codziennie wykonuję z Wojtusiem ale jeżeli mi się uda to zrobię jutro zdjęcia ćwiczeń i wkleję je do tego wątku - może bardziej taka forma będzie pomocna.
Zgadzam się że niektóre dzieci omijają etap raczkowania i od razu zaczynają chodzić ale dla malucha i jego rozwoju etap raczkowania jest bardzo potrzebny więc warto próbować uczyć dziecko raczkować i wykonywać pewne sekwencje ruchów które mu to ułatwią.
Marta dla świętego spokoju poproś o skierowanie do rehabilitanta żeby ocenił to fachowym okiem. Ale mój syn zaczął raczkowac jak miał ok 9 mscy a siadać sam ok 9,5 miesiąca i to było ot tak, z dnia na dzień, że nie spodziewała bym się że taki postęp nastąpi więc u Was też tak może być ![]()
ten lekarz jest chyba opóźniony
niektóre dzieci robią coś z dnia na dzień więc może cię jeszcze zaskoczyć miło.
mój starszy syn (6 lat) nie raczkował i oprócz tego że rysuje jak 3 letnie dziecko to raczej jest ze wszystkim do przodu.
Nie martw się, na dzień dzisiejszy nie masz powodu do niepokoju. Niektóre dzieci robią coś później, a inne szybciej. Pamietaj tylko, aby nie robić niczego na siłę, bo mozna tym zniechęcić dziecko i zrobić mu krzywdę.
Na pocieszenie dodam, że synek mojego brata zaczął chodzić dopiero w wieku 17 miesięcy, a rozwija się prawidłowo. Wszystko zależy od dziecka, nie każdy musi być, np. sportowcem.
Pewnie lekarz tak mówi, bo maluszek ma zwężona komorę mózgową (tak jak napisałaś). Pewnie, by inaczej mówił, gdyby nie było tego. Z jednej strony to dobrze, ze lekarz zwraca na to uwagę.
Ja jak mówię u lekarza co lekarze podejrzewali u synka to zaraz jest inna rozmowa i lekarz tak jakos dokładniej bada synka i wypytuje się bardziej szczegółowo o różne rzeczy związane z rozwojem synka.
Judytka.92 dobrze radzi:) skierowanie do rehabilitanta to swietny pomysl:)
Mój synek ma 11 miesiecy i nie raczkował an i nie raczkuje, chodzi za jedną rączke, stawia 3 kroki sam i upada, ale jak lezy na brzuchu to nie potrafi wstać ani nawet z leżenia usiąść, musi miec coś do chwycenia:) więc jak wczesniej pisały dziewczyny etap raczkowania często ejst pomijany, a rozwój każdego dzieciaczka to jego indywidualna klwestia:)
Ostatnio się pytałam właśnie o skierowanie… Pani doktor powiedziała że na razie będziemy obserwować to opóźnienie. Ale dla świętego spokoju pójdę prywatnie.
To idź dla własnego spokoju prywatnie do neurologa dziecięcego jak nie chce dać Ci skierowania (choc dla mnie to dziwne).
Zrób usg główki,szczególnie że piszesz że komora jest zwężona.
jak mój synek miał pół roku robił taki samolocik rączki brał do tyłu też sie wystraszyłam byłam u neurologa stwierdziła po pierwsze dizecko normalnie się rozwija a nawet jest rozwiniete na 9 miesieczne w pozycji do raczkowanie prostował nóżki i wypinal pupkę do góry i po drugie jest bardzow ystraszony po szpitalu kazała nam tylko profilaktycznie nosić go inaczej. Byliśmy pewni ze synek bardzo syzbko bedize chodizł bo majać 7-8 miesiacy już sie do tego garnał a zaczął chodzić dopiero po roczku chociaż jest bardzo ruchliwy. koleżanki córka nigdy nie raczkowała a zaczeła chodzić jak miała 1,5 roku. Może warto skonsultować się z innym lekarzem.
Idź nie czekaj na rady lekarza,bo może Ci mówić w porządku wszystko a nagle się okaże,że ktoś postronny spojrzy na to z innej strony i Ci coś doradzi
ja bym na początek poszła do rehabilitanta jakby zobaczył nieprawidłowości to może Ci doradzić żebyś szła do neurologa ![]()
Ja również najpierw skorzystałabym z konsultacji u rehabilitanta, a później, jeżeli byłaby taka potrzeba to poszłabym do neurologa. Każde dziecko rozwija się we własnym tempie i nie ma ściśle określonych reguł, kiedy ma siadać, kiedy chodzić, itp. Jedne dzieci szybciej wszystko robią, inne później, co nie oznacza, że coś z nimi jest nie tak. Najlepiej zawsze zasięgnąć porady specjalisty, który potwierdzi lub rozwieje nasze obawy. Zachęcałabym maluszka do raczkowania, bo pomimo, że niektóre dzieci omijają ten etap, to uważam, że jest on niezwykle ważny dla dalszego rozwoju dziecka. Pisałam kiedyś w innym wątku, że często korzystam w swojej pracy z konsultacji psychologa i pedagoga w przypadku trudności u moich wychowanków i jednym z pytań ankiety do rodzica jest właśnie to, czy dziecko raczkowało. Nie oznacza to, że każde dziecko, które nie raczkowało będzie miało problemy np. z osiągnięciem dojrzałości szkolnej. Chodzi o to, że podczas raczkowania dziecko wykonuje ruchy naprzemienne, które “uruchamiają” obydwie półkule mózgowe, co bardzo dobrze wpływa na rozwój procesów myślowych, poznawczych i ogólnorozwojowych.
Usg robie systematycznie nie powiększa się ani nie zmniejsza od urodzenia. Synuś urodził się w 35/36 tygodniu i mówią ze to dlatego.
Nie powinnaś przede wszystkim sugerować się tym co robią inne dzieci, gdyż rozwój ruchowy dziecka jak i intelektualny jest zupełnie inny. A takie obserwowanie innych dzieci wpływa jedynie źle na Ciebie i Twój sposób myślenia.
Moja córka jest wcześniakiem i w zasadzie miesiąc po urodzeniu zaczęliśmy z chodzić z nią na rehabilitację, która przynosi niesamowite efekty, od stymulacji po pokonywanie kolejnych kroków milowych…bez pospiechu, indywidualnym rytmem.
Dla mnie powinnaś skonsultować to jeszcze z jednym lekarzem, gdyż nie zaszkodzi poznać opinii kogoś innego. Jeśli korzystasz z opinii pediatry to warto udać się również do neurologa lub lekarza rehabilitanta. To, że syn urodził się w 35 tygodniu pretenduje do tego by skorzystać z bezpłatnej formy zajęć z ramach wczesnego wspomagania rozwoju.