Olx, vinted, itd - 30 transakcji na rok. O co chodzi :)

Coraz głośniej o tych zmianach na portalach sprzedażowych. Zaczęłam czytać, liczyć moje w zeszłym roku i wychodzi mi ponad 30 transakcji na rok ale kwotowo to szału nie ma :) wiadomo ubranka po dzieciach to za kilka zł się sprzedaje. Może któraś z Was to lepiej rozumie: chodzi o to, że jeśli przekroczę ten próg (nawet jeśli "zarobie" za to razem 500zł) to moje dane idą do US i co dalej? Wg mnie 30 to strasznie mało jak na rok. Ja mam mnóstwo rzeczy do wystawienia po dzieciach czy mnie, mężu i zaczynam mieć obawy :) Może któraś to lepiej rozumie niż ja :) 

Tam pisze, że raportowaniem obejmą każdego, kto w ciągu roku będzie miał 30 transakcji na łączną kwotę minimum 2000 Euro czyli około  9000 zł. Oba warunki muszą być spełnione jednocześnie i dotyczą jednego portalu lub e-platformy. 

Ja nie wiem jak to jest właśnie czy jest to również zależne od dochodu czyli przekroczenia 75% kwoty minimalnej zatrudnienia .

30 transakcji czy dużo?

Myślę że przy sprzedażach ubranek za 2-3 zł to te 30 transakcji szybko naleci;) a koszt raptem 60zl;) 

Warto też nadmienić że trzeba mieć dana rzecz minimum pół roku ;)  w sumie to z ubrankami tak chyba jest;) 

Aleksandra to ja znów wyczytałam jakiegoś eksperta,  że nie muszą być spełnione dwa warunki, wystarczy jeden. Czyli niezależnie od kwoty pow 30 jest zgłaszane. Trochę to nielogiczne bo rozumiem, że ten przepis ma uchwycić osoby, które handlują i dużo zarabiają przez te portale.  

 

Aniss no właśnie 30 to mało. Ja miałam zamiar po synu sprzedać małe ubranka - mam po dzieciach pozostawiane od rozmiaru 50 więc będę teraz segregować dla małej. Więc te 30 transakcji raz dwa się wykorzysta 

Tak podają, że chcą wyłapać sprzedaż na masową skalę, którą można traktować jako działalność gospodarczą. 

Sprzedając okazjonalnie i za niewielkie pieniądze ubrania raczej nie ma się Pani czego obawiać. 

 

Jeżeli nie wiadomo o co chodzi to pewnie chodzi o pieniądze.  💸

Powiem szczerze że jak będa kontrolę takich ogłoszeń wystawianych przez mamy z ubrankami za grosze to nie będzie się tego w ogóle opłacało wystawiać a jedynie wyrzucić do kosza bo po co ryzykować , zawracać sobie głowę potem ewentualnymi kontrolami:/ a zysk.. jaki zysk;)

Z drugiej strony chcąc wystawić coś bardziej wartościowego jak np. Meble wózek łozeczko tutaj już te koszta rosną, no ale to nie zarobek a zwrot części kosztów dla rodziców których dzieci już z tego nie korzystają  wyrzucić szkoda oddać nie zawsze jest komu a z drugiej strony zawsze to grosz który można wydać na cos dla dziecka

I chyba o to chodziło w idei takich portali, by nie wyrzucać a dać drugie życie. 

 

Sama jestem ciekawa jak to będzie wyglądało dlatego tu pytam bo może coś źle z tego rozumiem. 

A to nie chodzi o to, że płaci się podatek od rzeczy których używało się mniej niż pół roku? 

Jak sprzedaje Pani ubranka, które używaliście, to przecież nie robi się nic złego. Nawet gdyby wyszło łącznie te 30 sprzedaży po 3 zł czyli za 90 zł to nie wymaga opodatkowania. W razie czego po prostu wydaje mi się, że trzeba się skontaktować z US  i wyjaśnić, że używane ubrania, które wystawiam na portalu olx mam co najmniej 6 miesięcy, wystawiam ubrania z których moje dziecko wyrosło, wystawiam ubrania po sobie, w które np. się nie mieszczę, bo przytyłam. 

Jeden warunek musi byc spełniony . Uzywane rzeczy które posiadasz powyżej pół roku możesz bez podatku :)

A co jeśli mam nowe z metką ale nie wykorzystane? ;) 

Mnie to osobiście trochę przeraża bo sprzedaż samego wozka to już niezła kwota..  a dzięki temu, że sprzedałam to miałam na nowe.. maskara 

Bez sensu to jest . Mi jeszcze dużo rzeczy zostało do pozbycia się …

Dla mnie to też bez sensu ... Przecież człowiek nie zarabia na tym tylko za grosze sprzedaje ubranka ,których czasem nie zdążyło się ubrać. Nie wiem jak Wy ,ale mam tych ubranek mnóstwo... I kupiłam ,a teraz co mam z tym zrobić.  

Wiem ,że tam są te wytyczne ,ale szczerze mówiąc nie wiem jak oni to tam widzą. Zdarzyło mi się ,że coś kupiłam ,a na żywo okazało się ,że nie spełnia moich oczekiwań i chciałam to sprzedać ,żeby zwróciły się koszty produktu (już i tak ze stratą na wysyłce). 

Ja sprzedaję też takie drobne rzeczy po dzieciach albo swoje raczej nie wypłacą tych pieniędzy tylko zostają mi w hotelu i też często sama kupuje coś na internet wszystko zostaje w tym miejscu tak naprawdę: d

Oni też będą sprawdzać czy się na tym nie zarobiło, np kupiłaś za 200 a sprzedajesz za 240 . Myslę, że jak zobaczą takie drobne  transakcje za parę złoty to nie będą robić z tego jakiś kar. Ale wiecie nigdy nic nie wiadomo z drugiej strony...

To chodzi o to że jeżeli ktoś w sposób ciągły  nabywa i sprzedaje rzeczy w celu zarobkowym to nosi to znamiona działalności gospodarczej. Więc musi odprowadzić podatek jeżeli sprzedajecie rzeczy swoje to w najgorszym wypadku dostaniecie list z US w celu wyjaśnienia ale to dopiero po przekroczeniu 2000euro więc raczej nie sprzedamy na vinted ubranek za ponad 8000zl. Np moja szwagierka kupuje masowo paski na shein przepakowuje w inne torebki odrywa metki i sprzedaje 20-30zl drożej więc to już są cele zarobkowe powinna się z tego rozliczyć bo to jest nielegalne prowadzenie działalności gospodarczej i takie osoby US chce wyłapać 

Tak naprawdę wszystko co u jak okaże się po roku.  Myślę że jeśli nie jestemy na vinted czy olx żeby zarabiać tylko sprzedajemy używane rzeczy czy kupujemy coś od czasu do czasu to żadne przestępstwo. 

 

 Jak Ktoś wiecznie wystawia tylko nowe z metkami to ewidentnie w celach zarobkowych. A już ostatnio przeraziłam się jak szukałam śpiochów z Disney. Spodobały się mężowi w pepco ale nie było rozmiaru. Kosztowały jakoś 25 czyb26zl. Na vinted były wystawione nawet za 40! Masakra!

Oj tak często jest 2xdtozej …

Ah to ja też tak często kupuje ciuchy na olx szczególnie. W sklepie nie ma rozmiaru a kupuje nowe na olx i często w tej samej cenie. Lub nowe bez metki (w 99%) faktycznie nowe a cena nie dużo mniejsza. Każdy ustala sobie ceny sam bo wie że towar niedostępny a jak komuś zależy to i tak kupi. Ja nowych raczej nie sprzedaje bo ubieram na bieżąco. Jedynie przed ciążą kupiłam body a teraz nie zmieszczę się w nie w biuście, takie zapięcie tam jest. Ale to albo sprzedam albo komuś podaruje.