Odmienne spojrzenie na przyszłość

Ooo czyli częściowo doszloscie do porozumienia. Oj te stare domy są straszne u moich rodziców też 2 piętra i dół a tak naprawdę mniej miejsca niż u mnie z poddaszem bo klatka schodowa zajmuje pół domu. Ogólnie w takich przypadkach robi się tak że buduje się jeden dom do stanu deweloperskiego później się go sprzedaje i kasa jest na ten drugi więc może się to udać.

Najgorzej ze w obu domach sa piekne duze okna z ramkami w srodku, brazowe. Kiedys na zamowienie sprowadzane. To byly pierwsze " plastiki". Ale tak przepuszczaja powietrze zw szok ! No i w kazdym domu velux ktory tez byl jako jedna z pierwszych generacji wtedy. Cieplo ucieka.
Najgorzej ze to jedna posesja, tak to jeden dom by sie sprzedało i wlasnie zrobilo drugi na tip top. Ale tu nawet jak podzielimy dzialke na numer i numer A to nie chcemy sprzedawać bo za blisko siebie

Teraz są jakieś przepisy w ogóle że działka budowlana ma mieć ileś tam metrów więc może się okazać że 2 budowlane nie wyjdą. Ciężki temat

Ale tam juz sa dwa domy

Dzialaja wyciszajaco i tez przeciwgoraczkowo…
Tak jak pisalam polozna mi je polecila kiedys :slight_smile: i dzialaly :slight_smile:

1 polubienie

Bardzo rozsądnie do tego podchodzicie szczerze mówiąc, wiele osób brnęłoby na siłę w adaptację tych domów, a Wy jasno widzicie, że mimo potencjału… oba mają swoje ograniczenia

To, co opisujesz, to klasyczny dylemat związany z domami „po dziadkach” niby jest coś „na start”, ale realnie koszt i wysiłek modernizacji często przewyższa budowę od nowA

Czasem wyburzenie i budowa od nowa to mimo wszystko najbardziej przyszłościowa opcja zwłaszcza jeśli obecne domy są nieustawne lub bardzo energochłonne.

Lepiej zrezygnować, niż później narzekać na niedogodności, które trudno naprawić.

1 polubienie

Czasem lepiej zacząć od nowa niż ciągnąć coś, co w przyszłości może tylko przysparzać problemów. Nowa budowa daje większą swobodę i możliwość zaprojektowania wszystkiego pod swoje potrzeby, a do tego często jest bardziej energooszczędna.

Dokładnie, to częsty problem, na pierwszy rzut oka dom wydaje się świetną okazją, ale później okazuje się, że remonty pochłaniają mnóstwo czasu i pieniędzy. Lepiej dobrze przemyśleć decyzję, żeby potem nie żałować.

Zdecydowanie remonty czasem to studnia bez dna. Bardzo chcialabym tez miec dom " po swojemu" ale tez wiem ze w wieku kwestiach potrzebowalabym narady, co lepiej, co praktyczniej.

1 polubienie

Dom to na prawdę ogromna odpowiedzialność

Marzenie o domu „po swojemu” jest piękne, ale praktyczne decyzje naprawdę potrafią przytłoczyć.

1 polubienie

Rzeczywiście na wsi bez prawka jest ciężko. Ja jestem sentymentalna, więc pewnie postawiłbym na wyremontowanie domu po dziadkach. Może to być kosztowne i czasochłonne, ale budowa domu te, taka jest. Co prawda wtedy też robicie od podstaw po swojemu, no ale jak to mówią, powinno się budować dom 2x. Najpierw żeby zobaczyć co Ci się w nim nie podoba po pewnym czasie, gdy się w nim mieszka i dopiero drugi raz, gdy uwzględniać poprawki :smiley: ale co najważniejsze, to jest to że to musi być Wasza wspólna decyzja, oparta na wsparciu, zrozumieniu i wzajemnych kompromisach (bo czasem bez nich nie da się dogadać).

Też uważam, że dom czy to remontowany, czy budowany od zera to ogromna decyzja i wyzwanie, ale jeśli jest robione razem, z myślą o wspólnej przyszłości, to wszystko da się pogodzić.

Są dwa domy na jednej działce ale jak byś chciała podzielić jedną działkę na dwie budowlane to chyba minimalna szerokość to 15 metrów jak się nie mylę. I jakoś tam jak są okna na stronie od sąsiada to musi być 3 metry dostępu. Trzeba by się zagłębić w te przepisy bo to się zmienia co chwilę

Ale może udałoby się sprzedać i ktoś mógłby postawić ten domek do 70 metrów bez pozwolenia. Tak jak mówisz trzeba by zagłębić się w przepisy, a najlepiej porozmawiac z jakimś dobrym geodetą, który zrobi pomiary

Oj to zależy od gminy, czy to jest wieś/miasto. U nas np działka budowlana (wieś) musi mieć 10 arów (przymykają oko do 8 arów). Natomiast w mieście działki mogą być 6-5 arowe.

1 polubienie

Pomyslow mamy od groma.
Narazie wyszlo na to ze znajdziemy gdzies dzialke nad jeziorkiem i tam sie moze moj maz wykazac. A na emeryturze tam zamieszkamy pewnie i moze zeobimy kilka domkow letniskowych na wynajem :grinning:

3 polubienia