Odciski po użyciu laktatora

Dzień dobry
25 maja br urodziłam córeczkę, od tego czasu tj.dwa tygodnie karmimy się piersią. Szczęśliwie tylko kilka razy podałam jej sztuczny pokarm.
Dzisiaj mija trzeci dzień kiedy mam zapalenie piersi. Mała miała problemy ze ssaniem chorej piersi, trochę mi ją gryzła, więc zdecydowałam się podawać jej tylko zdrową,a z chorej ściągać laktatorem. Przez ponad 24 godziny, regularnie co dwie godziny ściągałam z chorej piersi pokarm, dziś mam prawie na całej otoczce brodawki odciski.
Laktator staram się przystawiać zgodnie z instrukcją, oglądałam też filmiki dostępne na portalu youtube, aby mieć pewność jak się do tego zabrać. Być może robię gdzieś błąd, jeśli mają Państwo jakiekolwiek pomysły, co mogę poprawić, będę bardzo wdzięczna za pomoc.
Laktator jaki posiadam, to lovi expert.
Dodam jeszcze tylko, że wcześniej na tej obecnie zdrowej piersi również miałam jeden odcisk.
Z góry dziękuję za pomoc
Jola

Urodziła się siłami natury, bez żadnych komplikacji
Waga urodzeniowa 3150
Waga na dzień 7.06 - 3410

Możesz przed odciaganiem robić wilgotne, ciepłe okłady, które pomogą piersią podczas wypływu pokarmu, ewentualnie delikatnie masować pierś w kierunku brodawki pomiędzy falami wypływu mleka. Powinnaś też dużo pić i odpoczywać. Dobrze się czujesz po za bolem piersi? Rozważ przyjmowanie ibuprofenu, działającego przeciwzapalnie. Jesliczujesz się coraz gorzej, może warto rozważyć wizytę u lekarza i leczenie antybiotykiem, żeby nie doprowadzić do powstania ropnia piersi

Agata wspomniała ciepły prysznic. Aby piersi „zaskoczyły”, prysznic powinien trwać min. 10 minut. Polecam ci ciepły okład/termoforek na pierś. Wtedy pokarm szybcie wypływa

A czy konsultowałas się w tej sprawie z ginekologiem albo lekarzem pierwszego kontaktu? Przy problemach z piersiami warto udać się do lekarza bo szkoda stracić laktację albo zrobić z niej wybojowisko. Piszesz że przy zalapeniu odciągasz mleko regularnie co 2h. Piszesz także że nie dajesz córce tej piersi bo Ci ściska dziąsłami i powoduje ból, ale laktator też Cię rani. Ja na Twoim miejscu zdecydowałabym się odstawić laktator i do chorej piersi przykładać córkę, tylko przed przystawieniem jej zassij pierś kilka razy laktatorem, zeby wyciagnac brodawke. I wtedy podawaj corci piers - nie poqinna miec wtedy problemu z jej zasaaniem. Corka szybciej wyleczy Ci pierś jak laktator, po drugie nie będzie nadmiernie ssać, przez co nie będzie szedł ślepy sygnał do mózgu, że jest tak duże zapotrzebowanie na mleko.
Spróbuj przerzucić się na “dzidzię”, jednak przed podaniem jej chorej piersi zastosuj ciepły okład na pierś. Może to być taka silikonowa nakładka na pierś która podgrzewa się w mikrofalówce, albo taki termoforek z pestkami z wiśni w środku. Ja jednak zawsze stosowałam ciepły prysznic i polewanie piersi ciepłym strumieniem wody. Taki prysznic pomaga w otwieraniu kanalików i sprawniejszym przepływie mleka, przez co to mleko szybciej i lepiej leci. Ponadto spróbuj karmić spod pachy, dziecko wtedy łatwiej może załapać pierś i wysysa mleko z tych partii, z których wolniej wysysa podczas karmienia klasycznego.
Jeżeli chodzi o brodawkę to zalecam Ci stosowanie maści albo swojego mleka tuż po karmieniu. Kilka kropel swojego mleka wyciskacz na brodawkę i zostawiasz żeby się wchłonęły. Możesz je tez rozsmarować.
Czy mogę wiedzieć dlaczego podałaś dziecku mm, skoro mówisz że ssie Twoja pierś i z jedna piersią nie ma w ogóle problemu?
Jak już pracujesz laktatorem to nie wylewaj tego mleka tylko je zamrazaj, wtedy zamiast mleka modyfikowanego możesz podać swoje. Skoro masz takie możliwości korzystaj z nich.
Możesz też zastosować rozbity tłuczkiem i schłodzony w lodówce liść kapusty na chora pierś. Wiele kobiet mówi że to uratowało je z zapalenia piersi.
Najlepiej by było jednak żeby lekarz Cię skonsultował, wbrew pozorom on zobaczy gdzie lezy problem i pomoże go skorygować.

Bardzo wam dziękuję za odpowiedzi i porady.
Nie komentowałam się na objawach zapalenia i tym jak sobie z tym radzę, bo nie ten problem chciałam poruszyć. Zapalenie mi ładnie schodzi, kapusta faktycznie, wg mnie również, ratuje mi pierś. Przyjmuje ibuprom, robię ciepłe okłady /prysznic przed karmieniem /dostawianiem laktatora. Moczyłam też w szarym mydle dopóki nie miałam takich ran. Ale tak jak wspomniałam, zapalenie mi ładnie schodzi, także nasza bardzo zaufana i jeszcze bardziej doświadczoną położna uznała że powinno się obejść bez antybiotyku.
Być może nie zbyt jako to napisałam, za co przepraszam, ale chodziło mi tylko o te odciski. Czy któraś z was się z tym spotkała, czy wynikało to że złego dostawienia laktatora, czy może są jakieś inne magiczne sztuczki, które mogą zapobiec takim problemom.
AgataS1990
Mała je mało regularnie, potrafi co godzinę, ale w nocy może też pospać nawet do 5 godzin
Podałam jej dwa razy mm jeszcze w szpitalu, bo miałam mało pokarmu, i 2/3 w domu bo źle ją dostawiałam i bardzo bolały mnie piersi.
Zapalenie rozpoznała położna
A laktatorem pracuje co dwie godziny tylko od kiedy pojawiło mi się zapalenie.
J. Swierczewska
Nie rozmawiałam z żadnym lekarzem, ale nie widzę też potrzeby, bo wydaje mi się że jesteśmy już na ostatniej prostej. Masz rację, lepiej jakbym podawała córce coś pierś, ale mała jest mało przewidywalna, czasem pociągnie, podgryzie, a na otoczce mam na prawdę jedna wielką ranę. Laktator jest jednak stabilniejszy. I co do pozycji, to karmię ja na zmianę spod pachy i krzyżowo. A mleczko jej podajemy z butelki, także nic się nie marnuje :slight_smile:

Także jeszcze raz dzięki a odpowiedzi, jakby któraś z was miała jeszcze jakieś pomysły na zapobieganie tym odcisków, to będę wdzięczna za pomoc. Choć myślę że te ciepłe okłady czy prysznic, też może tu trochę pomóc. Na pewno spróbuję.

Jola

Ok. To ja Ci napiszę kilka możliwości, które mogą wpływać na uszkodzenie brodawek przez laktator. Mówisz że stosujesz Lovi Expert, to jest super laktator, ale ja napiszę tak ogolnie, bo może któras z mam jeszcze się boryka z takim problemem.
-Elektryczne laktatory o niskich parametrach to pierwszy z możliwych powodów uszkodzenia brodawek. Laktatoro które mają niski rytm pracy mogą powodować ból i pękanie brodawek. W laktatorach o wysokich parametrach amplituda pracy ustawiona jest w sposób optymalny zapewniając właściwy pobór mleka, a jednocześnie ochronę piersi. To właśnie przy takiej pracy laktatora wypływają mniejsze porcje mleka, ale wypływają one częściej i dzięki temu taki laktator i odciąganie nim jest wydatniejsze. w laktatorem o wysokich parametrach działa mniejsze podciśnienie, co w pewien sposób chroni nasze piersi od uszkodzeń… Przy nieodpowiednich parametrach pracy urządzenia wytwarzane podciśnienie działa dłużej i tym samym bardzo wyciąga pierś i jej delikatne tkanki i taki laktator może powodować urazy, mikrouszkodzenia zarówno zewnętrzne, jak i wewnętrzne.
-Słaba pompka laktatora - może ona wytrwarzac za małe podciśnienie. Takie działanie jest nieprzyjemne dla piersi i często powoduje ból. Prawidłowo dzialajacy laktator powinien w ciągu kilku sekund osiągnąć maksymalnie wysokie ciśnienie, które następnie spada do zera. Ssanie przez pompkę takiego laktatoro powinno być na tyle silne, aby powodowało wypływ mleka.

  • Zbyt duża siła ssania może spowodować ból i doprowadzić do uszkodzenia brodawek. Zbyt duże podciśnienie, oprócz bolesności procesu odsysania, może spowodować zmniejszenie ilości odciąganego mleka. Należy zmniejszyć siłę ssącą do poziomu, który spowoduje optymalny wypływ mleka i znajduje się w strefie komfortu matki. Możliwe że za mocno ustawiasz laktator, warto by było abyś poeksperymentowala z natężeniem ssania.
    -Lejek również może byc źle dobrany do piersi. Powinien on mieć taki rozmiar, aby pierś znajdowała się na środku, a brodawka swobodnie poruszała się w jego wnętrzu. Jezeli brodawka zahacza ci w którymś miejscu o lejek, jest on źle
    dobrany. Czasami jednak możemy uniknąć dyskomfortu nawilżając brzeg lejka stykający się z piersią. Najlepiej jest spróbować z wodą.
    -Zła technika odciągania to najczęstszy powód problemów i poranionych piersi podczas pracy z laktatorem. Najczęstszą przyczyną bólu i uszkodzeń brodawek są zbyt długie sesje odciągania. Podczas pracy z laktatorem najlepiej byłoby zastosować sesje w trybie ciągłym krótsze (15 minut), a częstsze w ciągu doby lub zastosowanie odciągania w trybie przerywanym.
    -zle dobrany laktator. Istnieje też możliwość, że laktator jest po prostu nieodpowiedni dla naszych piersi. Wiem dziwnie to brzmi ale czasami się tak zdarza, że jednym laktatorem nie umiemy odciągać, sprawia nam to ból a następnym już nie. Trzeba jednak pamiętać że po zmianie laktatora potrzeba kilka dni a czasem nawet 2-3 tygodnie żeby piersi przyzwyczaily się do jego pracy.

Zastanawia mnie rozmiar lejka. Jest standardowy? Można je wymieniać w Twoim laktatorze? Może lejek jest zbyt wąski i dlatego masz odciski/ślady

A czy siła laktatora nie jest za duża? Możesz ustawiać siłę ciągnięcia?

Czy probowałaś karmić piersią, ale przez nakładki? One trochę chronią brodawki i je wyciagają, dzięki czemu dziecku łatwiej złapać pierś.

Pchela w lovi expert na bank można ustawić sile. Jak wczoraj sobie odciagalam mleczko wieczorem to źle przystawilam lejek i tak sobie pomyslalalam ze to by tez mogło powodować bolesne odciski

Oczywiście jeśli chodzi o uszkodzenia spowodowane laktatorem, to często zdarzają się przez jego nieodpowiednie używanie. Lejek powinien ciasno otaczać brodawkę, równocześnie pozostawiając dość miejsca, aby brodawka nie ocierała się o jego ścianki i mogła swobodnie się poruszać przy odciąganiu. Jeśli źle umieścisz pierś, boki brodawki mogą ocierać się o niego zamiast zostać wciągnięte do wnętrza . Brodawka powinna być umieszczona po środku lejka. Trzeba pamiętać, że na początku przygody z kamieniem brodawki są nie przyzwyczajone do ssącego dziecka, czy też laktatora. Odciąganie nie powinno jednak przynosić bólu, a moc odciągania powinna być komfortowa dla użytkowniczki. Jeżeli czujesz ból, to zmniejsz moc ssania. Zbyt wysoka moc wcale nie zwiększa efektywności odciągania pokarmu. Nie trzeba przesadzać też z czasem i częstotliwością odciągania.

Pcheła ja bym nie proponowała nakładek. To ostateczność, bo często z nimi więcej problemów niż pożytku. Przy zapaleniu piersi tym bardziej, mogą powodować, że nie będzie ona dokładnie opróżniania, a to w tym wypadku ważne.

Agata, tylko tutaj jest tez problem z poranionymi brodawkami. Jak ma przystawiać pierś skoro ma poranione brodawki? Nakładki mogłyby trochę ochronić brodawki.

Ja jak chodziłam na spotkania przed porodem to położna bardzo chwaliła nakładki. Mówiła, że często rozwiązują one problemy z brodawkami i karmieniem. Pewnie wszystko uzaleznione jest od tego czy rozmiar jest prawidłowo dobrany i czy nakladka jest dobrze zakladana.

Super!
J. Swierczewska wielkie dzięki za sugestie, przeanalizuje swoje poczynania :wink:
A z moich ran zrobił się już strupek i zapalenie schodzi pięknie, także mam nowe siły do działania. Nakładki mi nie będą potrzebne. Za chwilę wracam do karmienia na dwie piersi.
Jakby ktoś jeszcze wpadł na inne pomysły co można robić źle, to wszystkie pomysły przechwytuje. Nie wiadomo co przyniesie przyszłość.
Pozdrawiam i dziękuję za pomoc!
Jola

A ja sobie tak pomyślałam że może alergia na silikon moja ciocia np przypadkiem się dowiedziała właśnie w taki sposób o alergii na silikon

Może po prostu brodawki potrzebowały czas na przyzwyczajenie się. Super że wszystko mija. A jeszcze fajniej, że się nie poddajesz. Oby karmienie Wam służyło i jak najdłużej trwało :slight_smile:

Ja bym brała pod uwagę jedna możliwość za duża siła ssania i stąd pojawiły się rany na brodawkach.
Generalnie piersi muszą się przyzwyczaić do nowej sytuacji kiedy dziecko je ssie a dziecko musi się nauczyć prawidłowo chwytać pierś. Teraz kiedy zapalenie już Ci schodzi powinno być już ok. Jednak jeśli dalej będziesz odczuwała bolesność podczas ssania przez dziecko to smaruj piersi swoim mlekiem, zapewnij im dostęp świeżego powietrza bądź smaruj lanolina.

Jola Bast Redakcja prosi o kontakt mailowy - redakcja@lovi.pl

Pcheła ja karmiłam z pękniętą brodawką, ból był straszny, ale udało się jakoś. Osłonka niewiele dawała, a córka nie opróżniała w niej do końca piersi, a ja bałam się zapalenia własnie. Dlatego tutaj Joli odradzałam. Plus to, że w osłonce brodawka nie przyzwyczaja się do normalnego ssania i po jej zdjęciu często ból powraca. Ja zawsze będę za tym, aby przemęczyć się bez i pozniej jest tylko z górki.

Też karmiłam z pęknięta brodawka. Cierpialam strasznie, zwijalo mnie od środka ale zaciskalam zęby i karmiłam dalej. Ale ból przy tym jest przeokropny. Wiem czemu kobiety rezygnują w takim momencie z karmienia piersią do czasu zaleczenia brodawki. Ja byłam jednak zdania że dziecko najlepiej mi te brodawkę wyleczy.

No osłonki niestety maja to do siebie że piersi nie są dokładnie opróżnianie oraz nie są dostatecznie stymulowane to takie dwa największe minusy.

Też się zwijałem z bólu, ale przystawiałam dziecko. Wydaje mi się, że trzeba się przemęczyć i wtedy brodawki zniosą wszystko