Odciąganie, przechowywanie i podgrzewanie pokarmu

Podczas karmienia pierwszej córki nie rozstawałam się z laktatorem bo odrzuciła pierś a ja ściągałam mleko i podawałam butelką. Więc artykuł mogę śmiało stwierdzić pomocny ja musiałam również szukać pomocy bo nie wiedziałam jak się obchodzić ze ściągniętym mlekiem . Teraz synek je z piersi ale czasami odciągam pokarm gdy potrzebuję wyjść.Mleko najlepiej przechowywać w lodówce nawet to świeżo ściągnięte.
Ja podgrzewałam w gorącej wodzie, trzymałam chwilkę i jak temperatura była ok to dawałam dziecku.

Bardzo dobry i konkretny artykół . Ja równiez ściagałam mleko , ponieważ synek nie chcial ssać piersi (leniuszek z niego ) był ciagle głodny. Jako niedoświadczona mama miałam wrażenie ze za mało mam pokarmu , Nawał pojawil sie dopieru po dwunastu dniach ,do tego stres zwiazany z tym że dziecko głodne :frowning: Bardzo pomógł mi laktator Lovi reczny i dzieki niemu udalo mi sie ściagac mleko 7,5 miesiaca :slight_smile: Mleko również mrozilam , a rozmrażałam najczesciej w podgrzewaczu :slight_smile:

Żona odciagala tylko pokarm podczas nawału mlecznego w szpitalu. Syn chceniem ssie pierś a żona i tak jest cały czas w domu wiec nie ma potrzeby odciągania. Ale jeżeli kiedyś nastąpi “kryzys” z chęcią wrócimy do tego artykułu

Konkretny artykuł. Z mojego doświadczenia, to odciągam, gdy córka zostaje z kimś w domku, a ja mam jakąś umówioną wizytę i nie będzie mnie dłuższy czas. W szpitalu odciągałam, ręcznym, jak córka byłą pod lampami.

Ja odciągam mleko tylko i wyłącznie kiedy muszę wyjść z domu na dłużej i mąż zostaje z Synkiem. W szpitalu nie używałam laktatora bo mój Synek świetnie pobudził mi laktację, nawału nie miałam i nie miałam żadnego problemu z karmieniem piersią.

Postępuję tak jak w artykule. Ze względu na dużą ilość mleka po nakarmieniu maluszka resztę ściągam laktatorem ręcznym najpierw z jednej a później z drugiej piersi. Mleko przelewam do woreczków Canpolu, które zakupiłam w aptece. Nie są drogie a fajne bo można na nich zapisać datę i dodatkowe informacje dotyczące mleka. Podobne torebki były z Avent-u ale dużo droższe a innych firm nie ma w najbliższej aptece. Mleko wkładam do zamrażali a jak wychodzę a tata zostaje z maluszkiem to wkładam do lodówki i później mleczko stopniowo jest ogrzewane w kąpieli wodnej. Chociaż zauważyliśmy z mężem, że synek nie chce ssać mleka z butelki zrobi trzy łyki i płacz, ponieważ woli z piersi.

O fajnie że watek zostal odnowiony, bo gdzies mi umknal ten artykuł, a teraz bede wiedziala co i jak mozna zrobic z mlekiem i jak je odpowiednio przechowywac :slight_smile:

Ginger998, też lubię te torebki canpolu. Zajmują mniej miejsca niż palstikowy pojemnik. Nie trzeba ich wyparzać. Łatwo opisać. Moja też woli z piersi. Jak tata został z dziećmi, to córa wyglądała na głodną, chwilkę pociągnęła i chyba stwierdziła, że jeszcze nie jest zdesperowana i poczeka :wink: Godzinę poczekała, jak wróciłam spała. Ale porcja mleka musi być w razie czego przygotowana.

Wiele firm ma te torebki, ja miałam z Lansinoh, bo dostałam kilka; ale znowu, jak to zwykle przy tej firmie, cena kosmiczna. W przypadku torebek myślę że można spokojnie kupić tańsze, te z Canpolu wyglądają bardzo porządnie :slight_smile:

Gudrun, Ginger998 również używam tych woreczków z Canpolu i są o wiele praktyczniejsze od pojemniczków na mleczko :slight_smile: fajne poręczne, miejsce do opisu - same plusy :slight_smile: Synuś lubi pić z piersi i kiedy dostaje butle to chwilkę musi się zastanowić zanim pociągnie ale jak już poczuje, ze to to samo mleczko co z piersi to nie ma problemów z piciem :slight_smile:

ja wolę pojemniki, ale najwazniejsze jest, by je dobrze wyparzyc po użyciu, z woreczkami ta sprawa jest prostsza, jednorazowe dają wiecej czasu mamie

Ja również mrożę mleko w tych woreczkach. Najbardziej podoba mi się to, że można na nich napisać datę i wiadomo od kiedy mleko jest w zamrażalce i nie zajmują dużo miejsca a to ważne.
Mój Synek też nie za bardzo chce jeść mleczko z butelki cycuś to cycuś. Jak ostatnio byłam u fryzjera to mąż też miał problem z nakarmieniem go ale na szczęście udało mi się wrócić na czas.

  1. Higiena laktacji
    – umyć ręce wodą z mydłem przed odciąganiem pokarmu.
  2. Wskazania do odciągania pokarmu
    a) Sytuacje oddzielenia od dziecka i braku możliwości karmienia piersią: hospitalizacja dziecka, hospitalizacja matki, konieczność pozostawienia pokarmu w razie potrzeby wyjścia matki z domu
    b) potrzeba zwiększenia ilości pokarmu
  • odciąganie i stymulacja produkcji pokarmu w przypadku dziecka nieefektywnie ssącego pierś lub niedoboru pokarmu.
    c) Zapobieganie i leczenie zastoju, zapalenia piersi.
    d) Relaktacja
  1. Sposoby odciągania pokarmu
    I. Odciąganie ręczne ( technika ręcznego odciągania pokarmu wg. CHELE MSARMET)
    A. Pobudzanie piersi do wytwarzania pokarmu
  • przed odciąganiem pokarmu umyć ręce wodą z mydłem
  • ułożyć dłoń płasko u jej podstawy i opuszkami palców opukiwać miejsca gdzie znajdują się pęcherzyki mleczne i przewody mleczne
  • następnie należy muskać pierś, utrzymując kierunek od podstawy gruczołu do brodawki
  • rozluźnić barki i pochylić się do przodu aby wykorzystać siłę ciążenia
  • poruszać piersiami naprzemiennie zbliżając je do siebie i oddalając, spowoduje samoistny wypływ mleka
    B. Opróżnianie piersi
  • pierś objąć dłonią tak, aby kciuk był ułożony na górnej części piersi, palec wskazujący od spodu- w odległości 2-3 cm od podstawy brodawki, pozostałe palce obejmują pierś przytrzymując ją przy klatce piersiowej
  • przycisnąć lekko całą pierś do klatki piersiowej bez przemieszczenia palców
  • delikatnie zbliżać kciuk i palec wskazujący do siebie ( bez przesuwania po skórze) powodując wymasowanie mleka z przewodów mlecznych poszerzonych i jego wypływ
  • należy powtarzać tę czynność rytmicznie zmieniając ułożenie palców wokół brodawki aby równomiernie opróżnić przewody mleczne
  • pokarm należy odciągać po 15 min. Z każdej piersi- najlepiej w systemie 775533 tzn. ( 7 min. pierwsza pierś, 7 min., druga pierś, 5 min. pierwsza pierś, 5 min. druga pierś, 3 min. pierwsza pierś, 3 min. druga pierś)
    II Odciąganie mechaniczne za pomocą laktatora
  • zmontować akcesoria, ustawić laktator w pozycji minimalnego ciśnienia i rozpocząć odciąganie
  • w trakcie odciągania zwiększać podciśnienie na możliwie największe, ale odczuwalne przez matkę jako komfortowe, w przypadku odczucia dyskomfortu należy zmniejszyć podciśnienie
  • pokarm przelać do wygotowanego pojemnika i oznakować .
  • Zasady odciągania pokarmu w warunkach szpitalnych
  • w przypadku dziecka chorego lub wcześniaka laktator po każdym użyciu należy wygotować przez 5 minut. Natomiast w przypadku zdrowego donoszonego noworodka należy po każdym odciągnięciu wyparzyć – zalać wrzątkiem w przeznaczonym do tego celu garnku, dezynfekowanym pomiędzy kolejnym wyparzaniem i co najmniej raz na dobę wygotować
  • Zasady odciągania pokarmu w warunkach domowych
    -akcesoria laktacyjne należy myć wodą z użyciem detergentu po każdym użyciu, dokładnie wypłukać pod bieżącą ciepłą wodą, a następnie wyparzyć wrzątkiem, raz na dobę wygotować laktator przez 5 minut w naczyniu specjalnie do tego przeznaczonym.
  1. Zasady przechowywania pokarmu
    Jeżeli odciągnięty pokarm nie może być podany dziecku od razu, należy go jak najszybciej schłodzić. Odciągnięty pokarm należy przechowywać w sterylnym szklanym lub plastikowym pojemniku, odpowiednio opisanym: nazwisko dziecka, data oraz godzina odciągnięcia.

ja miałam kubeczki do przechowywania pokarmu z canpolu w zestawie były trzy i tyle mi w zupełności wystarczyło

MAM, kubeczki też są fajne, miałam je na początku przy synku. Później dopiero zobaczyłam, że są woreczki. Zajmują mniej miejsca, nie trzeba ich myć, sterylizować. Ale kubeczki później wykorzystywałam przy rozszerzaniu diety, np. porcja mięska na jeden obiad, albo warzywka zamrożone. Kubeczek kupisz raz i korzystasz, a woreczek musisz dokupować ciągle :wink:

Kubeczki sa przydatne i później jako pojemniczki na róznego rodzaju jedzenie, a nawet na podróz, mozna nasypac kawy czy cukru, jak gdzies ruszamy na wakacje, bo zajmuja niewiele miejsca

Znowu się muszę z Wami zgodzić :smiley: jednego takiego kubeczka używamy do podgrzewania córci porcji obiadku… a jak trzeba wyjść i zabrać ze sobą kukurydziane chrupki, to też się sprawdza. Każde rozwiązanie ma swoje plusy :wink:

Dokładnie tak jak piszą dziewczyny, kubeczki mają różne zastosowanie i na pewno się je wykorzysta. My też je wykorzystujemy do innych celów, chociaż najczęściej mrożę w nich zrobione zupki i potem wyciągam i tylko podgrzewam.

To ja widze ze jesli przyjdzie do odciagania to zainwestuje w te woreczki które polecacie :slight_smile: jestem osoba “wygonicką” i wole 1-razowy woreczek niz kolejne mycie i wyparzanie hehe :slight_smile:

Ja myłam w zmywarce, potem wystarczyło opłukać wrzątkiem przed użyciem