Witam, mój synek ma 3 miesiące, w zasadzie juz 3 i pół. chciałabym zaczać się z nim w coś bawić, mówić do niego, jakoś rozwijać, ale nie wiem od czego mogę zaczać w tak młodym wieku aby on na tym skorzystał a nie tylko patrzył na mnie ze zdziwieniem. czy sa jakieś zabawy dla takiego maluszka? jesteście w stanie polecić np. jakies książki które pokazuj krok po kroku kiedy co można wprowadzić? zastanawiam się po prostu jak rozwijać jego zabawy i kiedy co powinnam wprowadzać. nie chce przeoczyć jakiegoś momentu , żeby potem sie nie okazalo , że on np juz od miesiaca powienien coś tam robić, a przez moją nieuwagę nie umie. wiem, że dzieci róznie się rozwijają, ale z pewnością te do których się mówi i z nimi bawi szybciej od tych które leza przy cucy i śpią.
niestety nie polwce Ci tu żadnej literatury bo jej nie znam, Jak wrócimy że spaceru to zobaczę czy jest napisane coś na ten temat w pierwszym roku życia dziecka. my jakoś nie wyszukiwalismy zabaw, wszystko przychodziło z czasem. ok trzeciego miesiąca ania głównie domagała sie noszenia, tak więc Jak Juz Ja nosilismy to opowiadalismy co w danej chwili robimy czy gdzie idziemy pozwalalismy jej wszystkiego dotykać, ściany, luster, kanapy, rolety itp. pokazywalismy co jakie dzwieki wydaje, stukalismy palcem w szybę, kubek. ania uwielbiala leżeć z gola dupka, więc przy każdej zmianie pieluszki, z 15 min sobie leżała bez, masowalismy jej stopki piórkiem i szczoteczka do zębów, laskotalismy w boczki, do rączki podawaliśmy gryzaki które mogla unieść, pod nosem podstawialismy różne zapachy, do kąpieli robiliśmy piane to tak rączką w to uderzala z zabaw to samolocik, i ale to później bujanie w kocyku jął w hamaku, Ja trzymalam dwa rogi mąż dwa i lekko bujalismy, mizialam Ja włosami. mąż wielbiciel zabawek pokazywał jej takie co miały kolorowe światełka, i robił zajaczki na ścianie ale to później je dopiero zauwazala, do ręki dawaliśmy przedmiotu różnej faktury. z mała sobie zawsze tanczylam. choć jej ulubioną zabawa bylo patrzenie w akwaria o wyciąganie ravzel w kierunku rybek. nasladowalismy też głosy zwierzątek i dużo spiewalismy takich rytmicznych piosenek
o tym aby pokazywac mu jakies zabawki nie pomyslalam, jeszcze nie umie nic chwytac i nie kupowałam nic dla dziecka, zadnych zabaweczek ani nic. i o tym dotykaniu tez nie myslałam bo jak ostatnio zobaczył sie w lustrze to plakał ale bardzo lubi jak do niego mowie to moze faktycznie opisywanie tego co jest na okolo pomoze
znalzłam kilka ciekawych zabaw w internecie
Jedzie rowerek na spacerek
Możesz delikatnie zginać na przemian nóżki dziecka udając jazdę na rowerku.
Mów do mnie
Mów do niego tak często jak często jest to możliwe. Informuj co robisz, np. zmieniając pieluchę mów: “teraz zmienię Ci pieluszkę”, “do góry” gdy go podnosisz. Zobaczysz, że Twój Maluch zacznie reagować na Twoje sygnały: gdy przed podniesieniem go powiesz “do góry” i wyciągniesz do Malucha ręce i on zacznie wyciągać rączki do Ciebie
Magiczne butelki
Przygotuj kilka małych przezroczystych plastikowych butelek. Napełnij je różnymi przedmiotami i mocno zakręć - np.: ziarnami kawy, kaszy, ryżu, fasoli, kamykami, kolorowymi koralikami, monetami, cukrem, płatkami owsianymi lub kukurydzianymi, piaskiem, zabarwioną wodą. Pokaż dziecku, jak potrząsać pojemnikiem i że zawartość butelek może się przesuwać się raz szybko, raz wolno i jak się przelewa woda. Pamiętaj, że takimi zabawkami nie może bawić się, gdy Ciebie przy nim nie ma.
Idzie misio Pysio
Kiedy maluch leży, zbliżaj powoli misia, mówiąc tajemniczo “Idzie, idzie misio Pysio do …( imię dziecka) zaraz zrobi cmok” - w tym momencie dotknij malucha pyszczkiem misia, a potem pozwól mu go złapać.
Złap mnie
Kładź grzechotki i inne łatwe do uchwycenia zabawki przed leżącym na brzuszku maluchem, zachęcając go do chwytania.
Samochodem w siną dal
Weź dziecko na kolana i zmień się w terenowy samochód, przedzierający się przez bezdroża. Informuj o stanie nawierzchni, np.: “piachy” (kołysz go łagodnie), “kamienie” (lekkie podskoki), “rów!” (gwałtowny, choć w pełni kontrolowany podskok z ewentualnym uniesieniem na rękach).
Falowanie
Weź dziecko na ręce, delikatnie opuszczaj w dół i unoś do góry.
Jedzie, jedzie pan
Posadź dziecko na kolanach i chwyć je pod paszkami. „Podskakuj" lekko kolanami w górę i w dół, recytując ten znany wierszyk:
Jedzie, jedzie pan pan
Na koniku sam, sam
Za nim sługa ze śniadaniem
Patataj, patataj, patataj".
Jestem sobie samolocik
Usiądź na podłodze, podeprzyj dziecko, chwytając je pod paszkami. Powiedz, że za chwilę poleci samolotem. Głośno odliczaj: „Raz, dwa, trzy" i na trzy zacznij unosić je do góry na wyprostowanych rękach, a sama kładź się na plecach.
Tańcowały dwa Michały
Chwyć dziecko pod ramionkami i przytrzymuj lekko, tak by mogło „tańczyć" w rytm wypowiadanego przez Ciebie wierszyka:
Tańcowały dwa Michały
Jeden duży drugi mały
Jak ten duży zaczął krążyć
To ten mały nie mógł zdążyć.
sa bardzo ciekawe w sumie i dla dzieci 3-6 m-cy niby
no rzeczywiście fajne u nas te papataj to nie było na kolanach bo Mała nie siedziała i nie sadzalam jej tak by wymuszać te pozycje tylko ukladalam na nodze na piszczeli o nią tak machalam ale ton to ostrożnie.
wogóle to chyba tu jest wątek o zabawach w danym przedziale wiekowym popatrz też tam. a i właśnie zapomnialam też o tym że do pustych małych butelek czy pudełkach po dużych kremach, wsypuje kaszę, groch ryż teraz sie tym bawi (mocno bardzo dokrecasz) wcześniej tylko jako grzechotka w moich rękach. sprobuj też na np. białych balonach namalować jakiś duży kształt czy buzię i synkowi pokazywać, sprobuj zrobić banki mydlane z jego płynu i też pokazać, może Juz słupie na tym wzrok
no własnie tylu tu podziałów na rózne kategorie, ze sie gubie przejrzałm, ze w tej zakładce nie ma takiego tematu i zalozylam, a zapomnialam o tej zakladce zabawy. wciaz zapominam, ze sa jeszcze inne poza tymi z ekspertami
a do tamtego watku nawet juz zagladalam, ale te zabawy tam opisane sa mi juz znane i szukam wiecej napisze ta o tym
kaajka, tez srednio kojarze zabawy z takim maluszkiem, ja do mojego duzo mowilam w jezyku angielskim i hiszpanskim, spiewalam mu piosenki, tanczylismy, ogladalismy rozne przedmioty kolorowe, czytalam mu ksiazeczki, ale takie normalne, typu bajki cinderella po pl lub ang albo kot w butach, bardzo to lubil turlalismy sie po podlodze, bawilismy sie dzwiekami
ja mysle, ze samej latwo ci przyjdzie
nawet teraz moj synek latwiej usypia gdy spiewam mu po angielsku lub mowie do niego w tym jezyku niz po polsku
jak mowie do niego w tym jezyku to tak samo rozumie jak po polsku… nadmieniam, ze jestem tlumaczem i lektorem angieskiego i hiszpanskiego, pracowalam dlugo w ciazy i sebastian mial stycznosc z jezykami juz w ciazy wiec mamy takie skrzywienie na tym punkcie… moge ci polecic kilka piosenek, ktore moj uwielbia “old mcdonald’s got a farm”, “twinkle twinkle little star”, “miss polly had a dolly”, “mary had a little lamb”, no i jak wpiszesz do tytulu nursery rhymes, to na youtube ci wyskocza wszystkie kolorowe i fajne wersje tych piosenek, bedziesz mogla do synusia je spiewac
Witam Panią,
Z takim maluszkiem wbrew pozorom dużo można już zrobić Takie dzieci zaczynają być coraz bardziej komunikatywne.
Na pewno fajne będą różne zabawy, które będą połączeniem masażyków i wierszyków. Te które Pani znalazła na pewno się przydadzą Warto przypomnieć sobie też zabawy ze swojego dzieciństwa np. w „pisze pani na maszynie … „ czy „tu sroczka kaszkę ważyła…” Można by się zastanawiać co tak małe dziecko będzie miało z takiej zabawy – dzieci w wieku 2-3 miesiąca orientują się, że mają rączki i nóżki. Taka zabawa pomaga im w ich lepszym ich poznawaniu, wyczuciu, bo tam chwyta się za każdy paluszek osobno. Może być gra „idzie rak nieborak”, która uczy myślenia przyczynowo-skutkowego czy rozwija inteligencje muzyczną poprzez swój rytm.
Można układać dziecko na walcu dmuchanym czy kole plażowym. Dzięki temu ćwiczą się m.in. mięśnie obręczy barkowej, przygotowuje ciałko do raczkowania, które nastąpi za kilka miesięcy. Dziecko też może poczuć swoje ciało w przestrzeni np. będąc na walcu jego buzia raz jest blisko podłogi a raz dalej.
Warto czytać książeczki, rozmawiać z dzieckiem i tak jak któraś z mam napisała opowiadać mu co właśnie robimy.
Można dawać różne powierzchnie do dotykania: mięciutkie maskotki / plastikowe lalki / folie bąbelkową / folie termiczną czy bardzo szeleści lub reklamówkę / papier ścierny itp. Dziecko poznaje świat w dużej mierze poprzez dotyk.
Warto dawać różne zabaweczki do rączek, żeby dziecko mogło je chwytać i ćwiczyć sobie manipulowanie nimi.
Można bawić się w masażyki wykorzystując małą piłeczkę – jeżyk, którą można kupić w sklepie rehabilitacyjnym.
Dziecko w tym wieku zwraca uwagę na kontrastowe kolory. Na rynku są dostępne różne książeczki, które zwracają na to uwagę. Są w wersji tekturowej lub materiałowej, które można zawiesić na łóżeczko czy postawić obok dziecka gdy leży na podłodze.
Można z dzieckiem tańczyć i śpiewać do niego. Wspólne bujanie się stymuluje układ przedsionkowy, który odpowiada między innymi za zmysł równowagi. Daje dziecku również możliwość wyczucia swojego ciała w przestrzeni gdy mama zmienia położenia swojego ciała – obrót, kucnięcie czy podniesienie dziecka do góry.
I jeszcze mogła bym tak wymieniać naprawdę tych zabaw dla dziecka w tym wieku jest sporo. To o czym trzeba pamiętać to aby nie przesadzić, bo można przestylulować dziecko przez co może stać się nie spokojne i nerwowe.
Książeczki które mogę polecić na początek to może Zabawy Fundamentalne (jest podręcznik dla rodziców oraz różne części z opisami zabaw) czy Przytulanki czyli Wierszyki na Dziecięce Masażyki. Myślę, że obydwie książeczki można wypożyczyć z biblioteki. Oprócz tego jest jeszcze fajna książka Jackie Silberg o zabawach z niemowlakami.
Życzę wielu udanych zabaw i pozdrawiam,
Marta Cholewińska-Dacka
Jaś ma 6 miesięcy i od 2 tygodni potrafi zrobić koci -koci łapki, dziś nauczył się podawać rączkę , takie cześć i ćwiczymy pa-pa. Lubi tez bawić się w chowanego przeważnie ja się chowam za pieluszką lub wychodzę z pokoju ale ostatnio odkrył jak fajnie spadają zabawki a jeszcze fajniej jak ktoś je podnosi.
To świetnie mraczek80 Jaś dzięki takim zabawom zaczyna naukę o stałości przedmiotu - to znaczy, że gdy coś znika z zasięgu wzroku to nie znika na zawsze oraz naukę przewidywania zdarzeń - ja rzucę a ktoś mi podniesie :)))
dobrej zabawy,
Marta Cholewińska-Dacka
Myślę że na początek będą dobre tzw wygłupy ,czyli śmieszne minki ,kilanie włosami go po twarzy i wydawanie różnych dźwięków .Myślę ze powinno mu się spodobać