Obniżanie brzuszka

Ja tez co miesiac odkładam pewną kwote na oszczędnosciowe i to jest nie do ruszenia na co dzien. Na co dzin idzie reszta :) Ale oszczednosci idą na wieksze wydatki. W tym roku musielismy dokonczyc ogródek, wiec trzeba bylo ruszyc zeby wiatke wybudowac :) Gdyby nie to konto oszczednosciowe to raczej nie mielibysmy pod czym siedziec hehe

Idziemka to i tak super że przy budowie możesz sobie coś odłożyć z cenami które obecnie mamy. 

Ja trzymam na zwykłym i nie mam problemu z tym, że ile mam to wydam. Też staram się sobie nie żałować, kupuje na co mam ochotę i sporo zostaje co miesiąc. Nie będę się bawiła w jakieś oszczednosciowe bo to nic mi nie da. 

Z narzeczonym mamy wspólne konto, na które co miesiąc wpłacamy po pewnej sumie i głównie z niego korzystamy i wyrabiany się idealnie co miesiąc. Jak będzie synek na świecie wydatków bedzie więcej i będzie już ciężej ale 500 plusy będą haha

Anabanana, dlatego u nas odłożenie pieniędzy na inny rachunek jest jednym z pierwszych przelewów zaraz opłaceniu rachunków i czynszu. Mamy stałą kwotę, którą odkładamy i ta kasa po prostu dla nas nie istnieje w bieżącym budżecie.  Inaczej byłoby to samo - rzeczywistość :)

 

Idziemka, my zbieramy na mieszkanie i też widzimy jakie są teraz ceny, więc tym bardziej musimy tę kasę oszczędzać.

Mam wrażenie że te ceny teraz to z kosmosu są 

MałaZołza 30 zł to całkiem nieźle. Ja mam konto w ING i to jest porażka jeśli chodzi o oszczędzanie. Ogółem konta w ING są darmowe, trzeba jedynie płacić za kartę o ile nie zrobi się obrotu kartą za 300,00 zł miesięcznie. Powiedzmy sobie szczerze że w dzisiejszych czasach to żaden problem. Wystarczy zatankować auto do pełna i już po sprawie. 

Ja też odkładam na oszczędnościowe ale raczej nie po to żeby tam coś zarobić tylko żeby mieć środki tak zwane nie rusz i na czarną godzinę. 

fajerka, Anabanana dokładnie tak by było u mnie, że rzeczywistość była by inna gdybym nie odłożyła na inne konto:p

No te 500 plus to wiesz starczy dla dziecka na pieluchy, mleko i inne pierdoly ale ubranka to już nie no chyba że będziesz kupować używane. 

Ceny i tak drożeją to już nie jest to co było kiedyś także dali 500 plus żeby się wyrównało ja tak bynajmniej myślę. 

A teraz kombinują żeby dać ludziom więcej uderzyć w punkt po to aby głosowali w wyborach na nich a Polski budżet opadał w dół bo taka jest prawda. My mamy więcej ale Polska ma coraz mniej 

Idziemka 

Powiedz mi jak to robisz? 

My się budujemy i się zastanawiam czy ma to teraz sens... Ciągle coś ,a ceny wszystkiego do góry idą. Ostatnio nadzorca zechciał dostać dla siebie  większe wynagrodzenie,bo ma kontakt z nieznanymi mu ludźmi. Materiał poszedł do góry,a ceny w sklepach też. 

Monia. 92

Zgadzam się z Tobą niby jest 500 plus,ale co to daje przy cenach... Pampersy,chusteczki, mleko,ubranka,zajęcia, żłobki i wszystko inne i tych pieniędzy brakuje. 

Niestety faktycznie materiały budowlane w cenach to teraz kosmos. Ja chciałam sobie w przyszłym roku zrobić remont w mieszkaniu i wiem że wyniesie mnie około 10 tysięcy. Ale to była kwota przed inflacja. Aż mnie trzesie ile wyniesie za rok bo przecież to nie spadnie . Ewentualnie w końcu ceny się zatrzymają. A człowiek za marna wypłatę musi jakoś dziecko utrzac kredyt spłacić... Ciężkie czasy nastały.

Ceny idą do góry to nie spadnie budowa domu to kosmos podziwiam jak ktoś teraz zaczyna budowę . 

500plus to faktycznie teraz warte może 450zl i w sumie całość idzie na mleko i pieluchy,a gdzie tam reszta

Niestety, kiedyś można było zrobić porządne zakupy za 100 czy 200 zł teraz za 100 zł zrobi się zakupy. Parę dupereli i kasy nie ma. 

Ceny w restauracjach też wzrosły i to o parę złotych może przez psndemue w sumie na pewno. 

Dawno nigdzie nie byłam, nawet nie wiem czy ludzie idwuerdzaja jeszcze takie miejsca tak jak przed pandemia czy raczej już spędzają piątki, soboty i niedziele przy innych zajęciach. 

 

Widziałyście ile teraz kosztuje benzyna no masakra ponad 6 zł to już przesada. Ciekawe ile jeszcze podrożeje. 

 

Waltornistka no taka prawda te 500 plus na nic nie starczy konkretnego. 

Mleko, pampersy. 

Lepiej jednak mają matki które karmią piersią nie trzeba płacić. 

 

My się zastanawiamy nad kupieniem działki relaksacyjnej gdzieś za miastem. Czy macie może takie. Jakie są u was koszty. I jak to wygląda np. Z podłączeniem wody czy prądu? Część działek już ma to w "ofercie" no ale część nie. 

Waltormistka na szczęście my mielismy zaklepane ( zadatki na materiały i wykonawców) wszystko jeszcze w tamtym roku, gdzie ceny nie były takie kosmiczne. To prawda, że murarz powiedział nam , żebyśmy mu dopłacili, albo pan od drzewa powiedział, że nie ma zysku na naszej transakcji, ale stwierdziliśmy, że nie ma co ulegać i okazywaliśmy się umową, że taka cena była i wpłacony w połowie zadatek więc to nie nasza wina, że ceny poszły w górę... 

Dokładnie rządzę się tak jak Mała Zołza ;p

Idziemka my nic kompletnie nie mamy. Chcemy materiały kupować ale musimy obliczyć ile. Mąż do znajomego dzwonił żeby nam powiedzial jak wyliczyć a on na to, że to jest sekunda roboty i mamy na kawę przyjechac. Wiec juz znow 2 tyg minęły bo się zgadać nie umiemy. Powiedzialby jak liczyc to bym sobie to sama ogarnęła. :/

MałaZołza ja też należę do tych co pięć razy się zastanowią nad zakupem ale mam męża który jest bardziej rozrzutny. Jakoś się uzupełniamy. 

Monia w restauracjach pomimo coraz większych cen ludzi nadal pełno, przynajmniej u mnie w mieście. 

Co do działki to moi rodzice mają taki ogródek działkowy z altaną (świetna sprawa bo latem jest chociaż gdzie wyjść). Kiedyś cena takiej działki to było ok 10 tys. Teraz przez pandemie to trzeba zapłacić i 4 razy więcej. Moi znajomi kupowali teraz taka działkę to ceny kosmos.

Magda i Lena no coś Ty... :O swego czasu jak oglądaliśmy z mężem dzialki to w jego rodzinnej miejscowości taka budowlana 10 arów byla za 40 tysięcy. W najbliższej okolicy 2 takie znaleźliśmy najtańsze. Ale to bylo z 5 lat temu.

W mojej wsi mamy od lat najdroższe dzialki w gminie. Porownujac wtedy to sąsiad swoje sprzedawał za ok 80-100 tys za takie wlasnie kolo 10 ar.

Dawno nie zagladalam po ile teraz stoją. 

 

No ale żeby za ogródek działkowy tyle chcieć to dla mnie kosmos.

MałaZołza to działaj nie ma co się oglądać, bo myslę, że Dzięki Polskiemu ładowi ceny poszybują jeszcze wyżej bo będą dawać kasę na wkład własny więc deweloperzy się wypowiadali, że jak dostanie człowiek kasę od kraju, to może podnieść cenę za m2, więc wszystko pójdzie w górę...

 

 

o matko takie ceny za działki rekreacyjne to masakra...

Idziemka na bank tak będzie. Deweloperzy już ręce zacierają i będą budować na potęgę a kasę taką za to brać że szkoda gadać. A tłumaczyć będą głównie wzrostem cen za materiały budowlane. 

Magdailena ogłądam jakiś czas temu własnie jak się deweloperzy w ten sposób tłumaczyli właśnie...

Właśnie dużo umów na szczęście było podpisanych i zapłaconych więc tak według umowy zrobili. Jednak jak teraz patrzę i niektórzy fachowcy chcą dopłaty to aż mnie ciarki przechodzą. Dużo sami robimy,ale jednak to wszystko poszło do góry. Teraz najgorsze będzie myślenie jak zagospodarować czas i jak ugryźć ogrzewanie. Na szczęście zostały już takie głupotki do wykonania przez fachowców ,bo meble czy podłogi i wszystko robimy sami. Chociaż tyle ,że działkę dostaliśmy od mojej mamy 

Dziewczyny, ja w pierwszej ciąży w ogóle nie widziałam, żeby mi się obniżał brzuch. Czy to jest tak bardzo zauważalne lub wyczuwalne? Teraz jestem w 30tc i wydaje mi się, że jest wysoko.