Obieranie warzyw i owoców dzieciom

Cześć kobietki. Chciałam się spytać, czy obieracie swoim dzieciom warzywa i owoce, a jesli już nie to kiedy skończyłyście? Moja ma 21 miesięcy, czyli zaniedlugo dwa latka i za każdym razem jak obieram np. jabłko, zastanawiam się czy dalej to powinnam robic czy nie. Jednak boję się, żeby ta skórka gdzieś się córce nie przykleiła i potem by nie miała dolegliwości żołądkowych. Jak to jest u Was ?

Ja właśnie do 2rz obierałam. Po drugich urodzinach powoli testowałam skórki. Teraz syn ma 2,9l i je bez problemu

Mój mały ma półtora roku i niektóre owoce mu obieram, a niektóre nie. Zawsze mu obierałam i jedne jadł chętnie, a inne nie bardzo i kiedyś sama jadłam nektarynke i mały wziął ode mnie i od tego się zaczęło, zjadł ja chętnie, a obranej przeważnie nie chciał, może przez to, że po prostu ślizgala mu się w rączce. Jabłko zawsze mu obieram , tak samo winogrono, nektarynki i śliwki nie.

Z owoców to tylko winogron nie obieram, choć na początku gdy zaczęła je jesc to je obierałam

Mój synek ma 3 lata i już mu owoców nie obieram, tak samo jak warzyw. No chyba że takie warzywa, które dorośli też obierają. Przestałam gdzieś tak jak MAM, koło 2 r.ż. Nigdy mi się nie zdarzyło, żeby skórka młodemu gdzieś zaległa albo miał kłopoty żołądkowe. A winogron nigdy nie obierałam.

Dużo zależy od owocu bądź warzywa a także pory roku w jakiej spożywamy dane owoce. Jeśli są ze skórką twardą to oczywiście obieram. Niby w skórce jest dużo witamin ale jest tam też dużo pestycydów niestety. Najlepiej mieć owoce ze swojego ogrodu i nie obierać ich

Akone wiadomo ze swojego ogródka najlepsze :slight_smile:
Ulka85 to może zaniedlugo i u mnie skończy się obieranie , corka strasznie sie denerwuje jak musi czekać na obranie

faktycznie zalezy od rodzaju owoców czy ważyw ja moim pamiętam ze mandarynki obierałam z tej skórki ale jabłka szybko jadły ze skórka

Ja już powoli staram się nie obierać i na szczęście nic jej nie jest :slight_smile:

Mój mały ma 15 miesięcy i różnie. Jedne owoce mu odbieram w tym jabłka a inne nie np winogron, mandarynke czy nektarynkę właśnie. Śliwkę próbowałam mu dać że skórka ale wypluł była może za twarda? Nie chciał jeść że skórka a jak obrałam to wcinał fajnie. Musisz próbować i sama zobaczyć czy dziecko będzie jadło.

A czy kupione w sklepie jabłka tez dajecie dzieciom ze skórką?

Uwazam ze jesli nie wiesz z jakiego zrodla sa owoce badz warzywa to powinnas obierac… No ale to tylko moje zdanie. Jak ja np. Mam owoce i warzywa z dzialki to wiem ze nie byly niczym pryskane, ze nie byly faszerowane chemia, ze nie rosly one przy drodze… I takie dalabym ze skorka.

Ja kupione w sklepie nawet dla siebie obieram.

Ja także obieram. Szczególnie że one są jakieś dziwne, woskowane, świecące.

Tylko jak to mówią, najwiecej witamin pod skorka :frowning: więc chemia i witaminy albo owoc czy warzywo mało wartościowe ale bez chemii i co tu wybrać…

Tak do 2 roku życia chyba będę też obierać, ale jednak trzeba pamiętać, że np. w jabłkach właśnie najwięcej witamin jest zaraz pod skórką, czyli obierając jabłko pozbawiamy go większości witamin… :slight_smile:
A mały człowiek też kiedyś musi się nauczyć radzić sobie z gryzieniem tego i jego żołądek też musi się przyzwyczajać :slight_smile:
Ale rozumiem obawy jak najbardziej
Pozdrawiam

I najlepiej by było kupować owoce i warzywa na targu, każdy ma jakiś targ koło domu :slight_smile:

Zapomniałam dodać ekologicznych warzyw i jarzyn nie obieram. W moim wypadku to akurat większość ze swojej uprawy mamy.

Jeśli dziecko bierze mały kęsy i ładnie przeżuwa to dawałabym całe owoce

Wioletta moja już fajnie je, ale tak jak napisałam w poscie boje sie tego zeby nie przykleiło się jej cos na żołądku i nie miala rewolucji