Obcinanie włosów!

Witam. Stoję przed dylematem :slight_smile:
Muszę obciąć córce grzywkę (wchodzi w oczy, a jak robię kitka to natychmiast ściąga gumkę) i mam to zrobić sama (podczas snu) czy może fryzjer? Co bardziej polecacie? Córka ma 1,5 roku :slight_smile:

Jako fryzjer polecam fryzjera . Zachęć córkę sposobem … Powiedz ,że idziecie w super miejsce opowiedz jej co pani będzie robiła . Jeśli nie jesteś przekonana to zrób to sama … oddziel część włosów do tyłu a grzywkę jaką chcesz uzyskać zaczesz do przodu i do cięcia :slight_smile: Podczas snu może być ciężko ale powodzenia !

moja córka ma 21 miesięcy i do tej pory już jej podcinałam 4 razy grzywę, bo też jej wpadała do oczków…mała nie chce dać włosków obcinać, więc musimy to robić podstępem i przekupstwem, a u fryzjera nie dałaby się w ogóle dotknąć, więc u nas fryzjer odpada…nasza mała boi się obcych, więc byłby wielkie płacz i na tym by się to skończyło…także u nas wchodzi w grę tylko obcinanie przez mamę, albo przez babcię, bo nikomu innemu nie pozwoli…

małego w rodzinie wysłaliśmy do Cioci fryzjerki :P:P Tyle , że dał się zrobić w bambuko i Ciocia go poobcinała tylko tak, żeby mu włoski nie leciały i tyle :D:) Także jechał “Do fryzjera do cioci” Wielkie mega wydarzenie:) Siedział zadowolony :slight_smile:

Kama raczej nie boi sie obcych :slight_smile: poza tym mamy znajomego fryzjera i go zna więc zobaczymy :wink: najbardziej boje sie ze mała chwyci nożyczki i coś sobie zrobi :confused:

teraz obcięłam na śpiocha… (jakis czas temu miała problem z oczkiem i bałam się, ze jej podrażni :confused: jak wstanie poprawię a jak to nie pomoże to za 2 tyg fryzjer. zobaczymy :smiley:

Dziękuję za link :*

Jak mój partner idzie do fryzjera - idziemy razem z nim …robimy już to od 2 lat …Mały się tak przyzywczaił do kobiet tam pracujacych ze swoje pierwsze obcięcie wspomina wspaniale :wink: siedział cicho …do lustra stroil miny :slight_smile:
Warto oswajac dzieci w ten sposob …ułatwia to pozniejsze wizyty :slight_smile:

Ja na Twoim miejscu bym poszła do fryzjera,może nie ma znowu aż takich długich ale przynajmniej fryzjerka będzie wiedziała jakie córka ma włosy i jak się jej układają.Zrobi to profesjonalnie tak żeby było córce wygodnie i grzywka nie będzie jej spadała na oczy.Ale to już od Ciebie zależy,chyba że wolisz zrobić to sama,musisz już sama zdecydować.Ale jeśli dziecko przyzwyczaisz do fryzjera to później już będzie łatwiej z nią pójść na kolejne wizyty i się do nich oswoi.Możesz spróbować napewno nie będzie tak źle,wystarczy że zobaczy lusterko przed sobą i będzie zaciekawiona tym co tam widzi :wink: Powodzenia! :wink:

Chyba na sam początek po przyzwyczajam córkę do fryzjera :slight_smile: krok po kroczku :smiley: w końcu mała ma swoje zdanie :slight_smile: i jak bedzie chciała to zetniemy a jak nie poczekamy i spróbuję ponownie :smiley:

Masz 100% racji :slight_smile: Jak widzę , wydzierajace sie dziecko na fotelu to mam ochotę dać lekcje rodzicom i fryzjerce :slight_smile:
Przecież nic na siłe …jeśli dziecko się wystraszyło to trzeba zaczekac …może zapomni albo po prostu się przekona ?
Na pewno nic nie zdziałamy takim upieraniem się ; ) .
Gray zabierz do zaprzyjaznionej fryzjerki malutką …niech się " zakumplują " bedzie wam duzo łatwiej :slight_smile:

Z zakumplowaniem nie będzie problemu bo mała zna fryzjera do którego idziemy :smiley: także pooglądamy narzędzia, damy się pobawić grzebieniem i zobaczymy na co nam pozwoli :slight_smile:

No , świetny pomysł :slight_smile:
W koncu każdy człowiek odczuwa pewien dystans do nowosci …strach w pewnym sensie wiec nie ma co sie dziwic dzieciaczkom

pewnie że do fryzjera tylko trzeba znaleźć takiego który sie nie boi dzieci żeby zagadał i umiał do dziecka minkę zrobić albo zabawić. my takiego mamy i mój syn 22 miesiące lubi tam chodzić, a starszy 6 lat uwielbia (bo zawsze dostaje od niego lizaka)

co do minek to z moją małą trzeba być ostrożnym :smiley:
ostatnia minka wujka skończyła się rykiem :smiley:

ostatnio mojego synka 17 msc pani fryzjer obcinała na kolanach :stuck_out_tongue: tzn ona przed nim klęczala :stuck_out_tongue: mały zawsze nic sobie nie robił z obcinania włosków zawsze grzecznie iedział , ale ostatnio górę wzięły zabawki i fryzjerka klęcząc obcinała mu włoski w kąciku z zabawkami :stuck_out_tongue: mówiłam żeby dała spokuj że może innym razem sie uda , ale ona uparcie chciala nie dać za wygraną i nawet się jej udało :stuck_out_tongue: ale faktycnie rozmawianie do maluszka i mimika dużo daje :slight_smile:

Dobry fryzjer powinien sobie poradzić z takim maluszkiem. Niekiedy dzieciaczki wolą jak ktoś obcy obcina im włoski i wtedy sobie na to pozwalają, a jak robi to ktoś z rodziny to nie zawsze. Tak miałam ze starszym synkiem i słyszałam pare razy o podobnych sytuacjach. Ale jak masz zdolności to możesz spróbować sama obciąć swojego maluszka, ale raczej nie przez sen bo może to być niebezpieczne, np. kiedy dziecko nagle się obudzi, albo poruszy.

U nas też tak jest. Gdyby ktoś z rodziny chiał obciąć włosy to mały by uciekał, a u fryzjera siedzi spokojnie, bo się trochę boi.

u nas mała miała podcinaną grzywkę tylko i robiła to nasza ciocia bo jest fryzjerem troche był szarpania się ale ostatecznie daliśmy radę

nasz za miesiąc będzie miał półtorej roku, ale wysiedzenia na stołku, do końca strzyżenia graniczy z cudem. Obcina go tatuś, ale może z całkiem obcą osobą, np. fryzjerką byłoby łatwiej, bo by się wstydził i siedział spokojnie.
A grzywka to chwila i możesz to zrobić sama

Moja Oliwia do roku czasu była Łysa:-) a potem jak zaczeły jej rosnąć to masakra:-) grzywkę miała już obcinaną z cztery razy a włoski jej zostawiam szkoda mi ich:-)