Nowotwór oczka u niemolęcia

Drogie Mamy, oglądając wiadomości w tv, był reportaż o chłopcu, u którego z pozoru zdrowiutkiego, przez przypadek zdiagnozowano nowotwór oczka. Dlaczego przez przypadek?
Otóż podczas robienia Malcowi zdjęć, na każdym miał dziwny “błysk” w jednym oczku. Dzięki temu, że nie zignorowano tego zjawiska, została wykryta choroba.
Po co ten wątek? Chciałam Was prosić, byście dla dobra Waszych Pociech zwracały uwagę, na takie dziwne, niecodzienne rzeczy, bo czasem coś co jest banałem, może okazać się “złe”.
Życzę dużo zdrówka dla Was i dzieciaczków.

Dziękuję Didisia, bo ja nigdy bym o czymś takim nie pomyślała…wydawałoby się, że to błysk spowodowany lampą, a tu nowotór…Dziecko musi mieć wspaniałych i wytrwałych rodziców, którzy drążyli temat.
Wniosek z tego nasuwa się tylko jeden-zawsze ufajmy swojej intuicji, jeśli co nam mówi, że z naszemu dziecku coś dolega to nie odpuszczajmy, bo w porę postawiona diagnoza może uratować mu życie.

zawsze jak czytam takie rzeczy to jestem pełna współczucia i jest mi przykro… faktycznie tylko dzięki uporowi , determinacji i instynktowi rodzicow wykryto chorobę. Tak jak pisze kasik 324 nie można lekceważyc naszych podejrzeń, jesli cos nas trapi lepiej spytac lekarza, czasem nawet kilku. Zdrowie naszych dzieci jest najwazniejsze.

Intuicja matki to naprawde potezne narzedzie.

Najgorsze jest to, że taki “banał” jak błysk w oczku, coś, na co nieświadomy zagrożenia rodzic, bez wiedzy zaawansowanej, nie zwróciłby uwagi, może byc zagrożeniem dla życia i zdrowia dziecka :frowning:
jednak baczna obserwacja naszych dzieciaczków, podstawą! i ja juz teraz wiem, że jak mi ktoś zarzuci, że jetem przewrażliwiona, że wymyślam, to będę miała to w nosie… Jest nw tym świecie tyle chorób…

Didisia też to oglądałam i dokładnie taki "banał " …zazwyczaj bardzo poważne choroby zaczynają się od zauważenia takiego banału …szkoda tylko że tak wiele rodziców bagatelizuje taki drobiazgi

Może to nie bagatelizowanie, ale po prostu nieświadomość. Gdyby nie reportaż, też bym nie wiedziała… dlatego też powstał ten wątek, by jednak zwracać uwagę nie tylko na wyraźne objawy chorobowe, ale coś co jest dziwne, nietypowe, nawet ciężko mi to coś nazwać…

Didisia i od tego właśnie jest forum by pomóc rodzicom zwracać uwagę na tak ważne sprawy … Zawsze tak będzie że jedni rodzice będą biec do lekarza z banałem a będą tez tacy co dziecko spadnie z drabiny a oni przykleją plasterek i będą udawać ,że nic się nie stało , w dużej mierze życie naszego dziecka zależy od rodziców i od ich podejścia do życia ,
Takie błyski i plamy na oczach są bardzo ważne tylko że teraz jest tyle tego wszystkiego że człowiek naprawdę musiałby mieć specjalizację lekarza żeby się we wszystkim orientowac

Nie pomyślała bym o takiej rzeczy , mój chrześnik ma rok ale od 6 miesiąca nosi okulary ma dość ciężką wadę wzroku leczą jego( i jego brat także ma ciężką wadę wzroku ) u profesora we warszawie :slight_smile:

W życiu bym nie pomyślała, że to może być coś groźnego. Przykre, że takie małe dzieci chorują na takie potworne choroby. :frowning:

no proszę ,… E . Nowak córeczka mojej znajomej tez leczy wzrok okularami ale od 1.5 roczku ,nie miałam pojęcia że już u takiego maluszka 6 miesięcznego można okulary zakładać …wiem tylko że takim małym to się zakłada takie "ruchome " w takich oprawkach plastikowych i na gumkę z tyłu żeby nie spadały , Cieżko takiego maluszka w okularach upilnować :frowning: ciężko twój chrześniak musi mieć , a ta wada to plus minus czy coś innego ??

Naprawde nigdy bym na to nie wpadła …i podziwiam kobiety - matki tak czujne !
Straszna historia i straszne jest to , ze ludzie z dnia na dzien staja sie ludzmi nieszczesliwymi …dzieci sa skazane na bol i cierpienie a rodzice razem z nimi …naprawde wart sie przygladac takim drobiazgom bo im szybciej tym lepiej , pamietajmy o tym :slight_smile:

Didisia dziękuje za wątek który uświadomił mi że z moją córeczkom też powinnam się zgłosić do okulisty bo niby pediatra mówi że to normalne ale mnie to troch ę niepokoi, a mianowicie widać to tylko na zdjęciach że mała ma jedno oczko mniejsze od drugiego i widać jak opada jej powieka. Oby nie było to nic strasznego ale jeszcze dziś spróbuję się dodzwonić do Wrocławia do okulistki dziecięcej która jest bardzo dobra i umówię się na wizytę.

A ja właśnie dostałam od znajomej inf, na fb , dotyczącą nowotworów u dzieci , poczytajcie sobie …

Neuroblastoma to bardzo ciężki i najmniej poznany nowotwór wieku dziecięcego, najczęściej atakuje dzieci do 2 roku życia. Szanse na przeżycie szacują się na poziomie 30-40%, im dziecko starsze tym szanse te maleją. Terapia przeciwciałami anty GD2 zwiększa te szanse o 20%. Niestety terapia ta, w przeciwieństwie do innych krajów europejskich czy Rosji, w Polsce nie jest dostępna. Jej całkowity koszt za granicą kształtuje się od 150 do 230 tys euro. Rodzice dzieci chorych na neuroblastomę w Polsce są zmuszeni do wychodzenia z puszkami na ulicę… Aktualnie w Polsce jest ok 10 dzieci, które zbierają na takie leczenie, mimo tego Minister Zdrowia odmawia im pomocy. Wstawmy się za tymi dzieciakami. Dwa tygodnie temu zmarł Filip , rodzice uzbierali pieniążki, jednak trwało to zbyt długo, gdy dojechał na terapię do Niemiec okazało się, że jest za późno… Optymalny czas na rozpoczęcie terapii to 6 tyg. od zakończenia radioterapii…rodzice Filipa nie zdążyli:( ilu jeszcze rodziców nie zdąży…?

Oby dwoje mają na minusie i okulary młodszy ma na pasku ciężko było jej dostać na zamówienie miała robione starszy syn ma tak grube szkła że naprawdę przypominają denka od słoiczków i starszy bez okularów nigdzie się nie ruszy a ten mały to zdejmuję ciągle mamy nadzieje że jak będzie starszy to się przyzwyczai
Nie piszcie o takich nowotworach aż mi dreszcze przechodzą na prawdę to tragiczne ale niestety prawdziwe człowiek nie zdaje sobie sprawy że takie choroby istnieją i dosięgają najmłodszych :frowning:

E.Nowak piszemy, by móc komuś pomóc. uświadomienie nie jest rzeczą negatywną! jeśliby się dzięki temu miało komuś życie uratować, to tym bardziej powinnyśmy pisać.

Teresa211186 trzymamy mocno kciuki, by Córeczce nic nie było! ale zawsze warto sprawdzić! dużo zdrówka!!! oczywiście daj znać co lekarz powiedział!

Magdalenamsl, ten reportaż, na którym oparłam wątek był o Kubusiu. Rodzice oczywiście tez zostali sami z chorobą, udało i m sie uzbierać pieniązki i Kubuś będzie leczony w Anglii.

Straszne to jest, że rodzice muszą prosić o pieniądze na leczenia, bo państwo odmawia takiej pomocy. Żyjemy naprawdę w chorym kraju, gdzie minister potrafi “przejeść” kilka tys złotych w ciągu jednej kolacji, a na leczenia dzieci pieniędzy nie ma!!
Trzeba o tym mówić głośno, może ktoś w końcu zmądrzeje w tym państwie i zacznie pomagać.
Człowiek tyra całe życie, płaci składki, a w razie choroby dziecka musi wychodzić na ulice…
Naprawdę tego nie rozumiem…gdyby nie inni dobrzy ludzie, gdyby nie fundacje, wiele z tych dzieci by poumierało…

Wiem i zgadzam się ze trzeba mówić o tym głośno tylko państwo zamiast refundować zabiegi tabletki operacje to jeszcze odbiera i to z nawiązką . Moim zdaniem gdyby nie rodzice rodzina i fundacje to już w tym państwie nic nie było . Inne kraje nie wycofują leków na rzadkie choroby a u nas rodzice muszą walczyć o to i jeszcze nfz i inne państwowe instytucje odpierają zarzuty że nie stać bo limity przekroczone

Aż przykro słyszeć takie rzeczy:-( ile takich małych niewinnych dzieci maja nowotwory :frowning: tak nie ma co bagatelizować takich drobiazgów, ale jak pujdzieszvdo lekarza u zauważysz coś niepokojącego ,to też niektórzy lekarze Cię wyśmieją ze przyszła panikara, a właśnie tak jak piszecie od drobiazgów zaczynają się choroby, jak ja poszłam ostatnio z katarkiem,ale to przy okazji bo poszłam po receptę na mleko, to też powiedziałam że ma coś na języku ,bo miał coś w stylu afty, to doktorka do synka:co ta mama znowu wymysla,jak to tylko katarek,a mówią żeby katarek nie bagatelizować,na przykładzie koleżanki, dziecko roczne miało latarek i trwał tydz, ale nie chciała pujsc do lekarza,bo podobno nie pierwszy raz była z katarkiem,i okazało się ze przeszło na płuca i dzieciątko bierze antybiotyki i się meczy,i to dlatego ze nie została wcześniej zbadana.

Są ludzie i ludziska nie zbadają sami a później mówią że czemu Pani tak późno się zgłosiła