Nosidło dla 7 tygodniowego malucha rekomendowane przez fizjo

Macie cos sprawdzonego dla 7 tygodniowego malucha, ale koniecznie zdrowego, cos co polecają fizjoterapeuci…?
Na tzw. Mamozę nie mam innego pomyslu, a cos w domu zrobic trzeba…

Babybjorn Air One sprawdź

Momcozy SnapLite Chłodzące Siatkowe Nosidełko jest super polecam

Nosidla to fizjo polecają dla dzieci od 6mies.
Ja mam chustonosidlo Caboo close, dosc stare ale dziala na zasadzie chusty a nie trzeba tyle motac i wiazac.
Kupilam przy starszaku ale dopiero teraz okazalo sie bardzo przydatne. Bedac u fizjo wzielam ze sobą, pokazalam i dostalam pelna zgode ( dobra pozycja żabki, dobre ulozenie miednicy itp)

1 polubienie

Mam chuste kolkowa od the slings ale jakos boje sie go w nim nosic… mimo instrukcji chhba nie potrafie tego ogarnac zeby czuc sie bezpiecznie

A moze ktos Ci pokaze jak to robic ? U mnie w miescie czasem organizuja za darmo takie pokazy, albo umow sie na takie warsztaty z chustonoszenia cjociaz to podobno drogie i wlasnie dlatwgo nie wybralam chusty , malo ze sama chusta to ogromny koszt to jeszcze musialabym zaplacic komus za nauczenie mnie motania xD

U mnie nie ma niestety nikogo takiego w obrebie 20 km na pewno… bo pytalam juz na forum w swojej miejscowosci. Fakt chusta to nie maly koszt, niby motanie jakos wychodzi, ale pewnosci nie mam jak wkładam małego… jakos malo stabilnie jak dla.mnie…

Dużo położnych ma kurs chustonoszenia. Podzwon popytaj. Ja osobiście chusty się bałam o mimo że wiedziałam ja wiązać nie kupowalam

Podpytaj w szpitalu w którym rodziłaś. U mnie jest szkoła rodzenia w szpitalu i cyklicznie są zajęcia z fizjoterapeutką która tłumaczy też chustoniszenie i jak wybierać odpowiednią chustę dla siebie.
The slings ma naprawdę świetne produkty, ja jestem posiadaczką akurat chusty elastycznej. Sprawdza mi się super i według mnie trzyma takiego malucha stabilniej. Poza tym była też dla nas zbawienna, kiedy okazało się że córa ma dysplazję bioderek i musi być szerokopieluchowana.

1 polubienie

Od kiedy wkladalas córę do chusty? I do jakiego czasu ona Ci wystarczyła?

Hmm zaczęłam wkładać jak miała chyba 3 miesiące, bo wcześniej chusty nie miałam i żałuję!! Przy kolejnym dziecku na pewno kupię sobie już na starcie :rofl: a nosiłam w chiscie do ok 6 miesiąca, później córka nauczyła się siadać, nie chciała już być aż tak mocno przytulona i przeszliśmy na nosidło :sweat_smile:

1 polubienie

A ja tak długo się zbierałam do tematu chustonoszenia, że mój malec już ma 7m i raczej teraz nosidło dla niego a nie chusta :wink:

A korzystałaś z pomocy jakiegoś doradzcy odnośnie chustonoszenia? Jaką chustę wybrać?
Czy po prostu zamówiłaś tą od slings, zaczęłaś używać i to był strzał w 10? :slight_smile:

Odkupiłam tą od koleżanki i okazała się super. W ogóle w gronie moich znajomych dużo osób ma produkty właśnie od nich, czy to chusty, czy otulacz i są zadowolone :smiling_face:

Mi też ogólnie bardzo podoba się to chustonoszenie.
A jeszcze wracając do pierwszego pytania, korzystałaś z jakiś doradców od chustonoszenia? Jak nosić malucha itd? Czy bazowałaś na doświadczeniu koleżanki? :smiley:

Niee, przeczytałam poradnik w internecie jak to prawidłowo wiązać, jak wsadzić malucha i na co zwrócić uwagę. Ola z the Slings też mnóstwo poradników wrzuca na swojego tik toka. Przy okazji jak byłam u fizjoterapeuty, to tylko dopytałam, czy pozycj jest prawidłowa dziecka w tej chuście i mówiła że tak :sweat_smile:

1 polubienie

A od jakiego czasu można zacząć nosić w chuście?

W zasadzie to chyba od razu, ostatnio na stronie któregoś producenta chust wyczytałam, że musi być waga minimalna dziecka 3,5 kg. Takie są zalecenia :slight_smile:

Ooo to super muszę się zaopatrzyć w jakąś chustę moja mała ma już ponad 4 kg tak że już może :blush:

1 polubienie

Chyba od razu. Nie mam pewności, bo ja zaczynałam dość późno i już się nie cofałam, czy mogłam zacząć wcześniej czy też nie :smiley::sweat_smile:
Ale fajna sprawa, szczególnie jak jest np skok rozwojowy i taki maluch co chwilę chce na rączki. U mnie córka w tym i patrzyła po prostu dookoła na świat i spała. Jak zasnęła, to ją nie musiałam leżeć i kombinować jak ja z siebie ściągnąć, tylko np obierałam ziemniaki :grinning::rofl: