Nos

Silver u nas sprawdzają się również na suche powietrze od dłuższego czasu, mimo mokrych ręczników zakrapianiu woda, rano się budziła i ledwo co wydawała dźwięki. Jednak to nie choroba po pierwszym zapaleniu oskrzeli już wiem, jak wygląda prawdziwy katar i kaszel, teraz jestem w stanie odróżnić ten chorobowy od tego związanego z suchym powietrzem, a przyznajmniej tak mi się wydaje. I tu inhalacje pomagają błyskawicznie i na długo.

Inhalacje są dobre, a oprócz tego troche wydatek ale nawilżacz powietrza. Warto mieć bo jednak ręczniki na kaloryferze to nei to samo a idzie lato to kaloryfer już nie pomoże.

Nie większy niż nawilżacz, Ja zapłaciłam 100zł w gemini były i za 300, 200, ale Pan był tak miły, że mi wytłumaczył ma gwarancję na 5 lat, kiedyś nie było większego wyboru i działało, nie ma sensu przepłacać.

Myśmy też kupili inhalator najtanszy jaki był. Tak naprawde roznia się one tylko marką i ewentualnie opakowaniem lub jakimś dodatkiem. NIe warto przeplacac bo inhalacji nikt nie robi codziennie przez caly rok. A nawilżacz jest dużo tańszy i można uchodzić na promocji naprawdę coś fajnego.

Ja bardzo duzo uzywam inhalatora bo corka sporo choruje. Bywa, ze 2 tyg w miesiacu jest na inhalacji z soli fizl. Kosztowal ok 150zl (choć my go dostaliśmy od moich rodzicow) wiec nie jakos super drogo, a jest wytrzymaly i od ponad roku uzytkowania (czestego!) dziala bez zarzutu;) Ma rozne końcówki w roznych rozmiarach(dla dzieci i dorosłych), do nosa, ustniki, maski roznych rozmiarów, a co fajne ze ma dlugi przewód powietrza(2m) dzieki czemu corka nie musi siedzieć w miejscu tylko moze spacerować;)
Mamy drugi inhalator na baterię, ultradźwiękowy, tez Medisana. Maz sie uparl zeby go mieć bo corka na poczatku bala się inhalacji i bardzo płakała, a tamten jest cichutki i maly, bez zadnych przewodów. Kosztowal sporo, a lezy na dnie szafy, boje sie ze córka będzie nim rzucac i zepsuje… Corka lubi inhalacje na tym głośnym, przyzwyczaila sie. Tamten zabieram gdy jezdzimy na wakacje bo jest mniejszy i zajmuje malo miejsca. To prawda ze nie ma co przepłacać bo taki sprzęt tak szybko sie nie zużywa.

Nawilżacz mamy z roznymi bajerami, ale też w rozsądnej cenie i dziala jak ta lala;)

My inhalator dostaliśmy w prezencie od moich sióstr i jestem z niego zadowolona. Użyliśmy do tej pory jak na razie dwa razy jak miała gęsty katar.
E.Okuszko to prawda nie ma co przepłacać, ważne aby było skuteczne w swoim działaniu.
Ewelina współczuje tego częstego chorowania:( my też mamy różne końcówki i przewód jest też taki długi jak u was, więc teraz wiem na co się przyda:)

My często wietrzyliśmy pokoje i używaliśmy merimer baby w okresie grzewczym.

Patrycja u nas też się wietrzy sypialnię, koniecznie dwa razy dziennie- rano po wstaniu i wieczorem przed spaniem. Czasem przed drzemką wietrzę za dnia jak jest potrzeba.

a czy jak jest juz taka cieplejsza pogoda to przy wietrzeniu dziecko jest w pokoju czy dajecie go do innego?

Jak jest ciepło to otwieram okno tylko w jednym pokoju, żeby nie było przeciągu . Nie daję małej do innego pokoju.

Ja aktualnie od kilku dni jestem u teściów, którzy mieszkaja na 3 pietrze i jest straszny upal w mieszkaniu. Otwieram więc okno w pokoju, a córka lata w krotkim rękawku, nie ma żadnego przeciagu więc sie nie boje;)

Jak jest ładna pogoda to otwieram przy córce, tylko wtedy właśnie w jednym pokoju, by przeciągu nie było. W zimie oczywiście wietrzyłam bez niej :slight_smile:

Monika ja ostatnio przy takiej pogodzie otworzyłam okno w jednym pokoju a z córką byliśmy w drugim, niby przeciągu nie było ale z takim maluchem wolę być ostrożna.

Właśnie mieszkając w blokach teraz są okropne upały w mieszkaniach bo jeszcze grzeją mimo iż na zewnątrz ciepło.

Ale przecież temperaturę kaloryferów w bloku można ustawić. Nie ma opcji full albo wcale. U mnie już nawet jak dam na full to slabiutko grzeje

kup wode morską w sprayu i psikaj pomoze na pewno, ale dla maluszka koniecznie z dopiskiem baby, ma mniejszy wyrzut

wszystko zalezy od ogrzewania w blokach czy jest gazowe czy z miasta itd. nawet w bloku temperatury moga sie roznic.

U moich teściów jest czujnik w bloku i gdy na zewnątrz jest wyzsza temp to grzanie sie automatycznie wylacza. Wieczorem gdy temp spada to ogrzewanie sie wlacza. Tez uwazam ze zawsze mozna zakręcić grzejnik, gorzej z rurami, które i tak dają jakies tam cieplo. Moze dlatego w mieszkaniach jest za ciepło;)

Ewelina to u mnie też jest taki czujnik na zewnątrz i w zależności od pogody piec sam reguluje temperaturę. Niestety u nas na razie nie sprawdza się bo mało jest mieszkań zamieszkałych i nie jest przez to ciepło. gdy były mrozy to grzało prawie non stop a przy temperaturze 10 stopni grzało co jakiś czas i było zimno w mieszkaniu:/ Teraz jak jest taka pogoda ciepła to prawie wcale nie grzeje i jest dobrze np w salonie jak po południu słońce nagrzewa to pomieszczenie ale w kuchni czy w sypialni jest już chłodno.

Dziewczyny a wracając do nosa. To czy kilka razy dziennie używacie aspiratora czy raczej nie jest wskazane częste używanie?