Mi pomagała ciepła herbata. starałam się tez jeść posiłki z duża ilością nabialu żebym była syta na dłużej
MaŁaZołza ale zapomniałaś dodać, że KRUKAM to uzależnia:|D
Ja przed snem zawsze jadłam jogurt i wtedy już nie chciało mi się jeść w nocy. A jak zdarzyło mi się nie zjeść jogurtu na noc to zawsze musiałam w nocy wstać i coś zjeść.
też jest chyba dobrze jeść o stałych porach
paula to jogurt był Twoim rytuałem przed snem :D jak jak zjem naprawde taką obfita kolacje to nie chce i sie jesc w nocy. ale czasami sie zdarzyła ze jakieś ciasteczko wjechało nocą :D
Ja właśnie teraz jestem głodna bo siedzę i pisze zamiast spać :D i pewnie pójdę coś zjeść.
Idziemka oj uzależnia, to prawda. Ja co któryś mc robię tam zamówienie i zaczęłam kupować za każdym razem inna pastę. Wcześniej miałam mixy małych maselek na próbę i te ze słodkiego mixu to raz dwa zjadłam :D
Halmanowa no właśnie też tak jest zalecane łączyć owoce z masłem orzechowym, wtedy chyba indeks glikemiczny jest niższy jak dobrze kojarzę
to też maci sposoby :)
Chciałam tylko napisać, ze mleko mi nie pomogło tym razem ;D ale tosty z miodem weszły jak złoto :D jednak Omijanie kolacji to zło :)
Ja kiedy jestem głodna to muszę coś zjeść bo nie zasne;)
Tak, masło orzechowe ma niski indeks glikemiczny (13-15), więc kiedy połączymy je z owocem albo innym składnikiem o wyższym indeksie glikemicznym, otrzymamy posiłek o niskim ładunku glikemicznym. Np. jogurt naturalny + masło orzechowe + owoc.
Jeśli chodzi o nocne podjadanie, ja nie podjadałam, chociaż budziłam się naprawdę głodna. Jadłam tzw. drugą kolację 30 minut przed snem. Była to kromka chleba razowego z wędliną drobiową i plastrem pomidora lub innym warzywem (papryka, ogórek). Dzięki temu dawałam radę do rana wytrwać.
Ja też ze względu na cukrzycę ciążową musiałam wyeliminować nocne podjadanie, ale jeszcze jadłam mały posiłek przed snem. Jakaś szybka kanapka, albo wafel ryżowy i trzeba było wytrzymać. Przed samym porodem strasznie miałam smak na picie kakao na mleku przed snem zamiast kanapki i to też pozwalało przetrwać do rana
Ja też nigdy nie podjadam w nocy, moje lenistwo bierze górę i nie chce mi się wstać by coś zjeść.
ja to czasami podjadam przed snem
Ja również na głodniaka nie zasnę
Mi się udało nie podjadać w nocy, ale za to jadłam porządną, znaczy dużą, kolację ;p
Jem niedługo przed snem ,więc puki co nie mam z tym problemu. W poprzedniej ciąży zdarzało mi się wstawać głodna w nocy to wypijałam wtedy szklankę mleka i szłam spać i to mi wystarczało :)
Zjedz drugą kolacje; pierwsza tak jak zwykle- porcja ile potrzebujesz, druga przed snem może to być garść migdałów.
Zamiast na nocnym podjadaniu skupiłabym się na odżywczej kolacji :) Takiej, dzięki której zdrowo i na długo się najesz i nie będziesz miała już chęci na podjadanie. Na pewno dobrym rozwiązaniem będzie jajecznica z warzywami i kromką żytniego chleba, twarożek z rzodkiewką i ze szczypiorkiem lub jajko w awokado. I oczywiście dużo wody w ciągu dnia! Ja nie lubię pić samej wody, więc wciskam do niej cytrynę. I piję ciepłą wodę, ma lepszy smak i nie muszę tak często sięgać po kawę. W 1 trymestrze zdarzało mi się podjadać, a teraz skupiam się na kolacji - bezmięsnej, bo też mam problemy ze zgagą i ten 2 trymestr mija mi znacznie lepiej :))
ja też bym nie zasnęła jakbym czegoś nie zjadła
Ja również :) Nie lubię też jak w nocy się przebudzę ,a ssie mnie na żołądku :) Nie mogę potem zasnąć.