Niedawno wróciłam do pracy po urlopie macierzyńskim. Przywieźli nam dzieciątko z hipoglikemią. W szpitalu gdzie odbył się poród nie potrafili unormować cukrów. Dodam, że dziecko urodziło sie w 37 tygodniu. W końcu przysłali je do mnie na oddział. Koleżanki przyjęły je na w nocy. Ja przychodziłam na dzień. Rodzice przyszli na odwiedziny. Zawsze z każdymi rodzicami dzieci rozmawiam o ich pociechach. Opowiadam o ich postępach. Mama Szymonka była przerażona. W poprzednim szpitalu nastraszyli ją, że synek może mieć chorobę metaboliczną, nie edukowali na temat odciągania pokarmu. Oczywiście wytłumaczyłam mamie, jakie może być podłoże hipoglikemii u jej dziecka. Następnie potwierdził to lekarz. Kobieta w końcu stwierdziła, że raczej nie będzie karmić piersią bo przez stres pokarm jej zanikł. Długo z nią rozmawiałam wytłumaczyłam jak ma odciągać. Co to jest system 7/5/3. W jaki sposób powinna zadbać o piersi przed odciąganiem czyli ciepłe okłady. Tata zrobił zdjęcie synkowi by mama mogła patrzeć na nie podczas odciągania. Za zgodą lekarza ubrałam Szymonka i położyłam mamie na klatce piersiowej, żeby mogli spędzić troszkę czasu razem. W końcu mama przyznała się, że ma laktator ręczny, którym nie bardzo odciągnie a na laktator elektroniczny ją nie stać. Dzięki konkursowi Lovi miałam laktator elektroniczny, który mamie podarowałam w prezencie. I teraz mama pracuje nad laktacją. Podczas kolejnych wizyt uczyłam rodziców pielęgnacji, przewijania oraz trzymania synka w różnych pozycjach bez stresu. Synek czuje się już lepiej, trzyma cukry i wkrótce wyjdzie do domu. Rodzice kiedy tylko jestem zawsze mi dziękują. Mówią, że jestem przykładem położnej, z której inne powinny brać przykład. Innej mamie mogłam pomóc wręczając jej nakładki na piersi. Miała wklęsłe brodawki i córeczka nie mogła chwycić piersi. Cieszę się, że mogę pomóc nie tylko dzieciom, ale również ich rodzicom, by pobyt w szpitalu był mniej stresujący. A dzięki produktom od Was jest to dużo prostsze.