Witam, moje dziecko zaczyna być strasznie marudne wieczorem, płacze, ciężko jest je uspokoić. Zaczyna się to zwykle ok 18 i kończy ok 22. Miałyście może podobny problem? Znacie jakieś sposoby na uspokojenie?
Może to brzuszek ? Może kolki? A dajesz witaminę D rano czy wieczorem ?
Ja zawsze na brzuszek ratowałam się termoforem z pestek wisni
A w jakim wieku jest Twoje dziecko? Być może jakieś problemy z brzuszkiem. Ja przed snem masowałam brzuszek córki aby lepiej się zasypiało albo pomagał również termofor z pestek wiśni. �
Wieczorne marudzenie może być oznaką kolki. Pomocne mogą być: kołysanie, biały szum, ciepła kąpiel, masaż brzuszka oraz spacer. Jeśli problem się nasila, warto skonsultować się z pediatrą.
pewnie brzuszek , na wieczór zazwyczaj brzuch :(
Tak jak dziewczyny wspominają - może ma kolki. Nie wiemy w jakim wieku jest dziecko, więc też ciężko stwierdzić.
Dużo bliskości na pewno w jakimś stopniu pomoże się wyciszyć dziecku przed snem, może termofor z pestek wiśni i biały szum, lekkie kołysanie czy tulenie przy piersi (jeśli karmisz). Masaż brzuszka i całego ciała też jest fajną opcją do spróbowania - może dziecku ulży na dolegliwości brzuszkowe.
Nie martw się - to w końcu minie. Potrzebny jest na to czas :)
Spróbuj robić mu masaż shantala np o 17. 30 on bardzo wycisza
A ile ma Twoje dzieciątko? Jeśli mniej niż 5 miesięcy to bardzo prawdopodobną przyczyną jest kolka niemowlęca. Jeśli troszkę więcej, to być może wyrzynające się ząbki?
Dokładnie masuj bądź przez dzień kładź częściej na brzuchu
U nas też tak było na początku. Lekarz mówił że to kolki. Ale do tej pory jak córka marudzi to kumulacja jest o 19. Wydaje mi się że może to od bodźców z całego dnia. Przychodzi pewna godzina i musi się wyładować.
U nas to samo jest.. caly dzien w miare spokoj a przyjdzie 19 krzyk wyginanie sie ito do tego dochodzi straszny slinotok od wychodzacych zebow.. kumulacja kolej z zabkowaniem..
Dobrze działa też noszenie na rękach lub bujanie
Może dziecko ma dużo bodźców przez dzień, jeśli tak spróbuj ograniczyć głośne i kolorowe zabawki. Codzienne rutyny też pomagają w wyciszeniu i przygotowaniu do snu �
Dziecko ma 2 miesiące, wit D podaję rano
hm to ciekawe
Tak U nas tak było od 19 do 23 ciągły placz. W sumie chyba nic nie pomagało, musieliśmy przez to przejść trwalo jakieś 2 tyg może trochę ponad. Mimo wszystko, o 20 mleko i usypianie, przed mlekiem kapiel i tak wypracowaliśmy rutynę bo jak płaczki w końcu przeszły po 2 tyg to maluszek zasypiał po 20 ok 21. Aha i w trakcie tych dwóch tygodni podawaliśmy przed karmieniem piersia parę kropelek espumisanu lub wczesniej delicol bo były podejrzenia, że mogą to być po prostu kolki. Wydawało mi się, że może było trochę lepiej bo maly wydawał gazy i jakoś się ciut uspokajał
Polecam też wieczorami przed spaniem nie włączać tv, nie bawić się. Najlepiej kapiel, pizamka, przygotowanie pokoju do snu, lampeczka nocna gdzieś w kącie w pokoju, zasłonięte rolety i u nas też sprawdziło się przed spaniem mówienie bardziej już szeptem do maluszka. Wiedział i do tej pory wie, że to już pora spania
Zgadzam się z Malina, im mniej bodźców przed snem tym lepiej, wyciszać dzieciątko, po kąpieli można robić masaże brzuszka, przytulasy i bujanie ( ja wtedy kladłam ciepły termofor na brzuszek) I podkurczalam nóżki żeby się odgazowal.
U mnie też jest podobnie ale zależy od dnia. Wogole ostatnio coś córka od ok. 3mc a ma 3,5mc więc od dwóch tygodnia bardzo mało śpi w dzień śpi tak co dwie godziny czasem co 3 więc nie powiem bo często ale te drzemki są po 5/10/15 min w czasem na takie dni że śpi po 2/3 godz nie wiem od czego to zależy. Czasem śpi całą noc np. zaśnie o 23 a budzi się o 6:30 albo idzie spać o 21 to w tedy budzi się o 3 do jedzenia potem po 6 i wszystko zależy od tego jak śpi w dzień. Ale wiem jedno bo mam sieci synkow że dzieci lepiej zasypiają jak mają swój rytm dnia z kolacją , kąpielą itd. Wiem że czasem ciężko z rytmem bo różnie bywa ale jednak to się sprawdza;)
Popieram Malina , takie rytuały bardzo dziecko stabilizują. Mamy lampkę chmurkę Ikea , jednak jej światełko jest za mocne na wieczór, mała się patrzy i jest bardziej aktywna. Wpadlismy na pomysł zaslaniania jej prześcieradelkiem. Owinęlismy dwa razy lampkę, prześcieradło jest koloru pudrowego różu tak więc po owinięciu światlo staje się czerwone.. idealne ! My widzimy kontury wszystkiego co jest w sypialni a ona się nie denerwuje i nie wybudzza