mam takie czasami sytuacje: dziecko przystawia się do piersi oki, je je je a następnie odpycha się ulewa i płacze! i dalej chce do piersi! i to są noworodki kilku dniowe, 5 - 7 doba życia! czasami mówie aby przytulały, i karmiły co 2 godziny, ale wg WHO karmimy na życzenie ale jeśli te życzenie jest wykańczające matke i tego dzieciaczka! taka trudna sytuacja! co byście wy poradziły
U mojej koleżanki tak było. Walczyłyśmy kilka dni z tym, przychodziłam do niej i pomagałam przystawiać. Jednak nic to nie dało. Córka jadła przez chwilkę, przestawała, potem znowu do piersi. Prawie w ogóle nie spała. Doradziłam by spróbowała odciągnąć pokarm i dawać w butelce. Robiłyśmy tak, że dawała jej w butelce połowę tego co powinna mała zjeść, a potem dostawiałyśmy do piersi i dojadała. Koleżanka karmiła tak przez 3 tygodnie, z przerwami co 3 godziny. Mała w międzyczasie spała. Córeczka ewidentnie bardzo męczyła się przy piersi. Po 3 tygodniach, kiedy podrosła, nabrała sił zaczęła ładnie ssać pierś. Koleżanka odciąga pokarm teraz tylko wtedy, kiedy chce gdzieś wyjść.
wiem że czasami dzieci są za małe i nie maja tylke siły aby ciągnąć piers! dzieki za pomoc moze tak bede polecać ale czasami kobiety rezygnują w tym czasie i trzeba wiedziec komu można taka metode polecić!
Wiem, że czasem kobiety rezygnują w takiej sytuacji z karmienia piersią. Jednak warto wspierać mamy by przystawiały dzieci do piersi. Jeśli kobieta podejmie decyzję, że nie będzie karmić to mimo szczerych chęci i umiejętności nie możemy jej do niczego zmuszać.
Mnie też zdarzają się takie sytuacje czasem wystarczy zawinąć w kocyk jak w “kokon” dzieci są wtedy spokojniejsze i lepiej jedzą.
sama przeżyłam taka sytuację z moim synkiem niestety u niego okazało sie to być wzmożone napięcie mięśniowe i dlatego był taki nerwowy uważam że w żadnym wypadku nie należy kobiet do niczego zmuszać trzeba jednak pójść do takiej kobiety i rzeczywiście zobaczyć czy są to problemy z karmieniem czy może jednak z czymś innym