Niemowlę choroba lokomocyjna

Moja córka ma 11 miesięcy. Podejrzewam u niej chorobę lokomocyjną, tylko nie wiem czy to możliwe, że takie małe dziecko już może ją mieć. Do tej pory wszystko było w porządku. Jakiś czas temu zmieniliśmy nosidełko na fotelik Lionelo. Od razu nie wymiotowała, dopiero od jakiegoś czasu. Wcześniej przed wyjazdem jadła i za niedługo wyjeżdżaliśmy dlatego myślałam że to nie choroba, ale ostatnio specjalnie przed wyjazdem jej nie karmiłam, ale mimo wszystko znów wymiotowała. Co robić ? Czy iść do lekarza? Czy są jakieś leki dla takiego małego dziecka? Czy któraś z was też tak miała ?

Raczej musisz się skonsultować z jakimś lekarzem, gdyż z jakiego innego powodu mogłaby wymiotować? 

Tylko nie wiem czy nas przyjmie jak jest tyle zachorowań  

U mnie podobna sytuacja.Ja mam chorobę lokomocyjną, córka też i właśnie mój synek najprawdopodobniej także, bo wszystko na to wskazuje.Najgorsze jest to,że do 3roku życia nie ma na to żadnych aptecznych specyfików. Syn od początku "nie lubił" jeździć w samochodzie.Już po pół godziny jazdy jest awantura w aucie.Synek płacze, krzyczy i widać ,że jest mu niedobrze, teraz nawet informuje,że boli go brzuszek.Gdy miał 15 miesięcy pojechaliśmy na wakacje i droga to był koszmar.Wymiotował, marudził itd. też od razu skojarzyłam,że to będzie choroba lokomocyjna niestety.Lekarz w tym wypadku nic tu nie pomoże. Najlepiej fotelik ustawić na tylnim siedzeniu na środku , aby dziecko obserwowało przednią szybą ewentualne ostatecznym rozwiązaniem będzie zamocowanie fotelika zna przednim siedzeniu pasażera i wyłączyć poduszkę powietrzną.Starac się podać jakiś lekki posiłek,do picia wodę.

Beata a nie zmieniiscir kierunku jazdy fotelika? Czasami pomaga jak się fotelik przodem do kierunku jazdy ustawi, mimo że nie jest to zalecane u maluchów czasem zdaje się jedynym wyjściem. 

Ja też w wieku około roku już miałam chorobę lokomocyjna i tak mam do dziś.. Szczególnie jak podróżuje rano. 

Tak jest to możliwe . Mój sten wymiotował w aucie od 1.5 niestety wszystkie leki przewidziane są od 3r.z jedyne co to opaski uciskowe . U nas pomogło jak zaczął jeździć na przednim siedzeniu 

Jest to możliwe. A jezdzi przodem.czy tylem do kierunku jazdy?

Jeździ przodem do kierunku jazdy 

Spróbuj zamocować fotelik na siedzeniu pasażera z przodu i sprawdź czy będzie lepiej, pamiętaj aby nie zjadła nic modlącego i najlepiej do popicia wodę.

Mój najmłodszy syn miał wręcz szaloną chorobę lokomocyjna, ujawniła sie chyba jakoś koło 10 m.ż. i trwała do ok 7 roku życia w ciężkim wydaniu, później w znacznie lżejszym. 

Niestety, na to nie ma leku, lekarz też nic nie poradzi. 

Można stosować proste tricki typu patrzenie w dal, lekki posiłek sporo przed, później tylko woda, jazda tyłem do kierunku jazdy- ale to może lecz nie musi pomóc- u nas działo tak sobie i na krótkie dystanse. 

Pozostałe dzieciaki mają raczej lekkie objawy, przy mocno długich trasach; ogólnie sprawdza się sok z imbiru (te tabletki imbirowe typu lokomotiv czy lokomarin niewiele dają; za to najstarszego kiedyś  naćpaliśmy aviomarinem, zamiast spać oglądał chmury i gadał bez sensu; po tym nigdy więcej nie odważyłam się dać tego leku dzieciom).

Konkludując: z takim maluszkiem nic nie poradzisz, przy starszaku będziesz musiała eksperymentować... nie pomogłam, wiem ;P

Dokładnie to musi minąć z wiekiem można oczywiście stosować tabletki które łagodzą objawy ale u mnie np nawet jazda w aucie do kierunku jazdy nie pomogła musiałam z tego wyrosnąć ☺

Sa ponoc jakies platerki ale nie wiem czy one bardziej na psychikę nie dzialaja ;)

Najlepiej wybierac podroz w porze drzemki;) o ile sie uda.Przyznam ze to utrapienie dla ludzi lubiacych podróże. 

Nati niestety nie zawsze mija, mi została do teraz. 

Beata możesz spytać lekarza czy nie wypisze Wam czegoś na podróż. Czasem Diphergan się daje takim maluchom. 

Tylko czy dużo jeździcie? Bo na krótkie trasy to szkoda podawać. 

Beata tylko jak będziesz próbować sposobu jaki podała Moniczka to nie zapomnij wyłączyć poduszki powietrznej 

Na razie nie szykuje nam się żaden wyjazd