Niestety mamy takie czasy że człowiek jest wygodny. Powiem Wam że ja w zeszłym roku 1 raz wysyłałam kartki z życzeniami pocztą od dawna.. tak to tylko @ i smsy. Ale teraz drukowałam zdj w Rossmanie córki, które robiłam jako kartka świąteczna i z tyłu życzenia pisaliśmy. I tyle osób później dzwoniło żeby powiekowac. Naprawdę zauważyłam że ludzie unikają tego kontaktu by pogadać przez tel a potem nie umiemy się nagadac.
Nie byłoby to łatwe... Ale może może kiedyś..
Może kiedyś założyć wątek z województwami, do których należymy. Zrzeszyć nawet dwie osoby w jednym miejscu niedaleko siebie to już byłby sukces inicjatywy
Maziula to ja znowu na placu zabaw często rozmawiam ;) ale nie w dużych grupkach ;) często przychodzą te same mamy nianie czy babcie i zazwyczaj od dzień dobry się zaczyna a po pewnym czasie to już się każdy zna ;) potem się okazało że niektóre dzieci razem do przedszkola gdzies na zajęcia dodatkowe chodziły razem to tez fajne jak się trafia do grupy gdzie się już dzieci znają ;)
Takie grupki o których piszesz to u nas też są ;) dzieci na placu zabaw a mamy na ławce poza nim ;/
Mi jest ciężko zagadać tak na żywo do kogoś, przyznaje bez bicia :D na razie mój maluch trochę za mały a pogoda przez większość czasu na tyle słaba, ze nawet na spacerze trudno kogoś spotkać. Może wiosną będzie łatwiej zawrzeć jakieś znajomości z okolicznymi mamami.
oj wiosna to nagle sie okazuje ile osob ma dzieci w podobym wieku :D
Dopiero będzie widać ile dzieci się wykluło przez zimę :D