Negatywnie rozpatrzona reklamacja

Oj, rozumiem Cię całkowicie takie sytuacje potrafią naprawdę zepsuć całą opinię o sklepie na długo, a czasem na zawsze. I nic dziwnego, że po takim potraktowaniu człowiekowi się zwyczajnie nie chce już tam wracać

1 polubienie

Uwielbiam reklamować rzeczy które się psują, przecież to nie moja wina, tylko tego że rynek jest zalany chińskim gównem i po paru razach jest do wyrzucenia.
W smyku od razu mi oddali pieniądze za interaktywnego kotka, który przestał chodzić po paru razach.
W pepco piesek się popsuł w momencie wyjęcia z pudełka, ale sugerowali, że za mocno wyciągnęłam go , masakra.
W Sizeer brat kupił buty za 800 zł, po paru razach na nogach rozkleiły się dostał takie same nowe, które ponownie się rozwaliły i następnej reklamacji już nie uznali. Oczywiście machnął ręką i odpuścił, ale ja napisałam im takiego maila z odwołaniem, że od razu następnego dnia napisali ,że ma sobie wtej kwocie coś wybrać innego.
W Mediaexpert mamie zamówili odkurzacz i wlepili jej ubezpieczenia, co się okazało, zamówili zły model, ten odkurzacz oddali a ubezpieczenie zostało i kazali jej płacić mimo że odkurzacza nie było. Jezu jacy idioci pracują w tych sklepach to mała głowa.
W CCC kupiłam teraz córce sandałki i przy chodzeniu jej piszczą,jakby powietrze dostawało się między wkładkę a podeszwę i wydawało dźwięk przez który każdy się na nią oglądał i ona nie chciała w tych butach chodzić, dzisiaj zareklamowalam zobaczymy co powiedzą, mam czekać 14dni.
Ja nie lubię rezygnować i zawsze walczę o swoje.
Niestety im mniej osób reklamuje psujące się rzeczy to oni nawet nie wiedzą że mają takie buble.

2 polubienia

No to klasyk… niestety coraz częściej sklepy zrzucają odpowiedzialność i po prostu odpuszczają kontakt, licząc, że klient się zmęczy. Dobrze, że nie odpuściłaś i poszłaś dalej

Dokładnie nie ma obowiązku zwracania rzeczy w nienaruszonym opakowaniu, o ile produkt nie nosi śladów użytkowania. Prawo konsumenta w przypadku zakupów przez Internet daje ci 14 dni na odstąpienie od umowy bez podania przyczyny, właśnie po to, żeby móc sprawdzić, czy to jest to, czego się spodziewałaś.

1 polubienie

Dobrze, że Empik się zachował i przyjął zwrot bez problemu to niestety nadal nie wszędzie standard. A z tym Smykiem… no cóż, trzymam kciuki, żeby tym razem wszystko było jak trzeba. Choć brzmi to trochę jak gra w rosyjską ruletkę z tymi zabawkami

Też walcze o swoje bo właśnie to ja za to zapłaciłam i nie moja wina że się zepsuło

Pewnie i tak, ale ze smyka zamawiałam większość zabawek i tylko jedną byla uszkodzona, a reklamacja rozpatrzona ekspresowo i z korzyścią dla mnie także póki co wybieram ten sklep :smiling_face:

Ja też zawsze walczę o swoje, rękami i nogami się będę bronić. Pieniądze piechotą nie chodzą, a jeśli coś kupuje, to zakładam, że jest w dobrym stanie. O ile rozumiem, że coś się może zepsuć po latach, bo jednak wszystko ma swoją żywotność, o tyle zabawka, która przestała działam po wyjęciu z pudełka no nie ma prawa się psuć…

1 polubienie

Jeśli obsługa klienta działa jak trzeba, a Ty masz zaufanie do sklepu, to nie ma powodu, żeby zmieniać miejsce zakupów. Warto trzymać się sprawdzonych opcji, zwłaszcza przy produktach dla dzieci, gdzie jakość jest kluczowa :smiling_face:

1 polubienie

Masz absolutną rację jeśli kupujesz nową rzecz, to powinna być w pełni sprawna. To nie łaska, tylko Twoje prawo jako konsumentki. Nikt nie kupuje zabawki po to, żeby ją od razu reklamować czy tracić czas na udowadnianie, że coś jest nie tak

1 polubienie

Troche smiech na sali ze uznali zwrot bo oni pewnie opchna to kolejnej osobie… no ale wazne ze Ty juz pozbylas sie problemu

Znając życie na pewno tak będzie :confused:

Pewnie tak będzie. Nie wiem jakim cudem może im działać zabawka, która miała zmieniane baterie i to nie na jakiś baterie firmy krzak :rofl::rofl: mam te same baterie wsadzone w inne zabawki i reszta zabawek działa bez zarzutu. Nawet odesłałam tego słonia bez baterii, bo w zabawce się nagrzewały i bałam się że po prostu może coś się dodatkowo stanie w transporcie :rofl:

Masz absolutnie słuszne podejście i ogromny szacunek za to, że nie odpuszczasz. Serio, gdyby więcej osób miało Twoje nastawienie, firmy musiałyby się bardziej pilnować z jakością, a nie tylko liczyć na to, że klient machnie ręką. To nie jest “czepialstwo”, tylko zwykłe egzekwowanie swoich praw konsumenckich.

2 polubienia

Zgadzam się w 100%! Przy produktach dla dzieci nie ma miejsca na półśrodki liczy się jakość, bezpieczeństwo i komfort. Dlatego jeśli jakiś sklep dobrze reaguje na reklamacje, nie robi problemów i dba o klienta, to naprawdę warto się go trzymać, nawet jeśli czasem ceny są minimalnie wyższe niż w mniej rzetelnych miejscach.

1 polubienie

Dokładnie tak Przy dzieciach nie ma miejsca na kompromisy lepiej zapłacić kilka złotych więcej, ale mieć pewność, że w razie czego sklep nie umyje rąk, tylko pomoże, doradzi i rozwiąże problem.

1 polubienie

Dobry kontakt z klientem, uczciwe podejście do reklamacji i ogólna rzetelność sprzedawcy to dziś prawdziwy skarb. Zwłaszcza że dziecięce rzeczy to często większy wydatek, a jednocześnie bardziej intensywnie używAnie

1 polubienie

Zdecydowanie lepiej kupić mniej, ale mądrzej i właśnie w takich miejscach, które traktują klienta jak człowieka, nie tylko jak „transakcję”. Bardzo trafnie to ujęłaś.

1 polubienie

To chyba zależy od sytuacji. Opinie są różne jedni piszą że w razie reklamacji nie ma problemu a inni ten problem mają.

No pewnie zależy jak się trafi, aczkolwiek póki co wybieram sklep w którym nie miałam problemu :sweat_smile: