My z mężem przed zajściem w ciążę stosowaliśmy metodę naturalnego planowania rodziny wg prof. J. Rotzera. Codziennie zapisywaliśmy w karcie obserwacji temperaturę i rodzaj śluzu, pilnowaliśmy dni płodnych i po 2 miesiącach zaszłam w ciążę :-). Jest to skuteczna metoda zarówno w planowaniu jak i odkładaniu poczęcia.
Kurczę dziewczyny,bała bym się,ze gdzieś popełnię błąd i wpadniemy bo co innego starać się o dziecko-trafi się,albo i nie! metodą prób i błędów
ale jak chodzi o antykoncepcje,to chyba bym miała trochę stracha! chyba,że nie zależałoby mi i podeszłabym do sprawy w ten sposób,że jeśli się trafi dzidzia,to się trafi i będzie
w każdym razie bym miała na pewno stracha
Ja chodzę na nauki przedmałżeńskie i Pani co prowadzi zachęca do naturalnej antykoncepcji ale sama ma 5 dzieci i tak z mężem rozmawialiśmy czy jest taka skuteczna nie wykluczam że chciała mieć duża rodzinę ale jednak taka niepewność jest
Myślę że jako forma zwiększania szans na dzidziusia jest to naprawdę pomocne i owocne.
W kwestii zapobiegania nie mam zdania, gdyż nigdy nie próbowałam.
Gdyby ktoś chciał stosować te metody, ale nie chce rysować wykresów przy pomocy kartki i ołówka, polecam narzędzie XXI wieku:
http://ovufriend.pl/?code=d5fbf8fa82eea5b398552d3c6fb66058f4ff45e2
Ja dzięki obserwacji śluzu zaszłam w ciąże w II cyklu i pleć również była zaplanowana.
Kochaliśmy się w dniu owulacji i mamy Synka.
Ja wyznaczałam swoje dni płodne komputerem cyklu myway, nie łączyłam tego z naturalnym planowaniem, ale pomogło szybko zajść w ciążę.
Ja nigdy nie stosowałam naturalnej metody planowania rodziny, ale w ciążę udało mi się zajść zaraz po ślubie, tak że nawet nie zdążyliśmy nic zaplanować. A styczność z naturalnym planowaniem rodziny miałam jedynie na wykładach podczas nauk przedmałżeńskich.
Również podtrzymam stwierdzenie które już padło, że tej metody bym nie stosowala jako antykoncepcji...To jednak ryzykowne...mamy dwójkę dzieci i dobrze nam z tym, są bardzo wymagające i mega energiczne że przy trójce chyba bym nie dała rady....
W naszym przypadku bardzo szybko zaszła w ciążę. W przypadku pierwszej gdy ustaliliśmy że będziemy się kochać bez zabezpieczenia i co ma być to będzie- po dwóch miesiącach byłam w ciąży :) A przy drugiej gdy ustaliliśmy że już czas to udało się za pierwszym razem bo po miesiącu już był pozytywny wynik ;)) A więc w moim przypadku szybko zawsze szło że tak powiem he he
Jak sama nazwa wskazuje "Naturalne metody PLANOWANIA rodziny" a nie antykoncepcji. Lepiej ich nie stosować jako antykoncepcję, chyba że masz na myśli wstrzemięźliwość, która jest najlepszym środkiem antykoncepcyjnym. Natomiast przy planowaniu powiększania rodziny może się przydać. Ja w okresie płodnym zaplanowała urlop właśnie w tym celu i się udało za 1 razem. Może był to przypadek a może faktycznie zadziałały precyzyjne obliczenia :).
My próbowaliśmy przez jakiś rok w prawie każde dni płodne, dopiero po roku starań udało się :)
Naturalne czy nie, mnie komputer owulacyjny pomógł i skrócił czas oczekiwania na II kreseczki. Obecnie używam go do starań o kolejne dziecko. Bada lh, śluz i temperaturę i jest na prawdę precyzyjny, a przy nieregularnych cyklach to bardzo dobre urządzenie
Ja próbowałam przez mierzenie temp. Ale miesiaczki byly nieregularne i zaprzestałam
Dla mnie takie robienie wszystkiego na czas i wg jakichś wyliczeń jest bez sensu. Najlepszy jest spontan :)
Ja od zawsze mam nieregularne miesiaczki i trudno by bylo cos zaplanowac, 2 dzieci mam oboje mila niespodzianka. Moim zdaniem w tym temacie nie da sie tego zaplanowac juz sobir wyobrazam jak mowie mezowi ze tego i tegi dnia sie bd kochac zeby zrobic dziecko no przeciez samej by mi sie odechcialo jakbym to miala tak planowac. Ja sie nigdy nie nastawiam na taki czy inny wieczor bo jak cos planuje to nigdy nie wychodzi nic.
Patrycja jak przez pół roku się człowiek stara i nic to już nawet dni liczy :)
Moja znajoma liczyla dni i w po roku przyszla do mnie taka zrezygnowana i zali mi sie co robic, ja jej mowie zeby odpuscila zeby na luzie podeszla do tego i tak miesiac pozniej juz w ciazy byla.. Na wszystko przyjdzie odpowiedni czas sa rzeczy ktorych zaplanowac sie poprostu nie da.. Takie moje zdanie..
Ja tez nie jestem za tym aby liczyc dni robic wykresy. Moim zdaniem wspolzycie z mezem wyznaczonym dniu kiedy nie macie na to ochoty albo czasu jest dla mnie przegrana sytuacja. Ani ty ani twoj partner nie macie satysfakcji z sexu bo taka jest prawda. Zamiast mu sie oddac to kobieta z tylu glowy ma ciagle mysli czy aby napewno sie teraz to uda czy dobrze trafilas z wyliczonym dniem itp. Wiele par zachodzi w ciaze gdy podchodzi do sprawy na luzie bez stresu. Jak sie uda to super jak za pierwszym razem nie wyjdzie nie ma co sie denerwowac. Jesli starania o dziecko nie daja rezultatu to bym poszla do lekarza zrobila badania moze tutaj jest jakis problem ktory da sie rozwiazac ;)
Wg mnie spontan wychodzi najlepiej.
My się staraliśmy około roku, ale raczej na spontanie, ja jestem z tych co nie czują kiedy dokładnie jest owulacja, a testy też się nie sprawdzaly. Więc kochalismy się po prostu jak była ochota, czas i siły :)
Kverve- to tak jak ja. U nas z resztą by się żaden kalendarzyk nie sprawdził, bo miałam nieregularne okresy