Nastrój

U mnie dawno nie bylo lepiej :heart:
Dostalismy jakiegos kopa do dzialania !
To chyba moje 32 urodziny sprawiły ze zaczelam myslec co zrobic zeby poczuc sie szczesliwa i spelniona bo przeciez mam cudownego meza, zdrowe dzieci i trzeba to pielegnowac.
Zdecydowanie dlatego mam duzo mniej czasu i duzo mniej mnie tutaj.
Dochodza oczywiscie dziadkowie ktorym na codzien trzeba pomagac.
Podjelismy decyzje ze kolejny raz podejmuje sie powtoru do wagi sprzed obu ciaz co oznacza ze jak juz sie uda to nie chce trzeciej ciazy.
Ale to nie oznacza ze nie bedzie trzeciego dziecka :heart:
Wszystko oczywiscie zalezy jak sie zycie potoczy, ale w planach mamy wyremontowac dom po zmarlej mamie mojego meza ( ogromny naklad finansowy) otworzenie firmy stolarskiej meza i… adopcje dziewczynki :heart:
Bede spelniona kobieta jak bede miala swoja cudowna córeczkę :heart: moj maz z racji swojej ciezkiej sytuacji rodzinnej bardzo dobrze zareagowal na moje pytania co do adopcji i mamy pewne wyobrazenia :heart:

Nic na juz, wszystko potrzebuje czasu,planow i ogromnych pokladow cierpliwosci.
Trzymajcie za Nas kciuki :heart:

3 polubienia

Trzymam kciuki za powrót do wagi i upragnioną córkę! Adopcja to ciężki orzech do zgryzienia, tym bardziej wielki szacunek dla was, że chcecie się zdecydować na tekie rozwiązanie!

No to faktycznie u ciebie grube zmiany i potężne kroki życiowe. Ja też kiedyś rozważałam adopcje a raczej jej nie wykluczałam. To jest olbrzymia odpowiedzialność na całe życie ale uważam że ludzie którzy się tego podjęli są naprawdę wielcy. A jeszcze bardziej podziwiam rodziny które czasem adoptują chore dzieci wymagające ciągłej opieki i wsparcia. Te doby muszą mieć naprawdę olbrzymie serce i niezliczone pokłady cierpliwości 🩵💙
Remont domu to duża sprawa ale Teoj mąż co nieco zna się na tym więc będzie łatwiej no i fajnie, że dzieciaki będą więcej przestrzeni.
Co do wagi to napewno się uda, jak już tak postanowiliście wspólnie to dacie radę :muscle:
Trzymam kciuki za wasze plany i ich realizację