Parcie na szkło to skłonność do bycia bezkompromisowym w stosunkach z innymi osobami i własnym ja, chęć bycia zawsze pierwszym, mieć zawsze rację i być nieomylnym.
Ingracjacja to technika manipulacji, działanie mające na celu zdobycie sympatii i przychylności wpływowych osób za wszelką cenę. W moim mniemaniu ta cecha jest nieodzownym elementem osób, które w sposób nieszczery chcą pozyskać aprobatę innych osób.
Nie popełnia błędów tylko osoba nierobiąca nic .
Dla niektórych ta zasada jest nieważna , zawsze wszystko robią dobrze. Pomyłka wykracza poza ich zasięg.
Presja pieniądza, stanowiska jest tak silna, że przysłania normalne myślenie i życie według moralnych zasad.
Parcie na szkło jest dla niektórych nieocenione.
Ingracjacja o jakiej piszę to zwiększanie własnej atrakcyjności, podwyższenie samooceny oraz pozytywna autoprezentacja w oczach szefostwa.
Dla mnie ważne w pracy jest bezgraniczne zaufanie do współpracownika, a nie ciagle wyścigi i praca na pokaz - żeby przymilić się przełożonemu. Robienie wszystkiego tak żeby zadowolić szefostwo, nikt z nas nie jest idealny , wychodzę z takiego założenia , popełniam błędy, nie obrażam się jak ktoś zwróci mi o coś uwagę , niestety większość moich koleżanek czy kolegów nie przyjmuje w ogóle krytyki . Zapatrzeni są w siebie jak narcyzy. Dlatego uważam, że te dwie cechy stanowią trudność w wykonywaniu mojego fachu.