Najlepsze chwile

dla mnie najpiękniejsze w drugiej ciąży było zobaczenie małej pulsujące kropeczki ze względu na fakt, że było to już ostatnie badanie przed kierowaniem mnie na zabieg, gdyż wcześniej nie było widać żywego płodu. A wcześniej hmmm najpiękniejsze chwile to te pierwsze razy, pierwsze usg, pierwsze bicie serca, pierwsze nasze spotkanie i pierwsze przystawianie, takie wzruszające chwile dla mnie

Tętno które pokrywało się z moim :wink: coś pięknego.

Pierwsze USG było bardzo wzruszające, bardzo mnie wzruszył widok bijącego serduszka.
Pierwszych ruchów nigdy nie zapomnę składałam teściowej życzenia bo miała właśnie imieniny i w tedy poczułam pęcherzyki w brzuchu. A pierwsze KTG nagrałam na telefon żeby wszyscy mogli posłuchać. Wiele jest miłych wspomnień z ciąży ale te były najfajniejsze

A i jeszcze pamiętam na usg 3D jak zobaczyłam otwarte oczko Jasia , to było naprawdę coś niesamowitego. Dobrze że mam nagranie z tego:)

Dla mnie niesamowite uczucie bylo jak maly wypychal nozke czy pupcie jak brzuszek byl duzy… Pamietam jeszcze jak szwagierka sie dziwila jak ja moge spokojnie lezec jak mi sie tak brzuch przewala i rozciaga :slight_smile: poza tym nagrane mam ktg ostatnie przed porodem, kamera oczywiscie, teraz jak ogladam to nadal lezka w oku sie kreci :slight_smile:

Karola ja tez nagrane mam jak mi sie brzuch przelewa. Tuz przed porodem krecilismy z mezem filmy. Az sobie jutro obejrze :slight_smile:

Jak w 6 tc usłyszałam bicie serduszka, to się popłakałam…
Jak w 10 tc wylądowałam z krwawieniem w szpitalu, a podczas usg wyszło, że moja Kruszynka daje radę, to się popłakałam…
Wczoraj, jak lekarz powiedział " rośnie wam niezły rozrabiaka, a fujarka jest jak nic", to … się popłakałam.
Sądzę, że jeszcze wiele chwil wzruszających przede mną, przed nami! w ogóle zrobiłam się płaczka!

było ich tak dużo… cała ciąża była jedną wielką, piękną chwilą… najpierw łzy płynęły jak się o niej dowiedziałam… potem za każdym razem jak było usg i mogłam zobaczyć mojego synka! usłyszeć bicie jego serduszka! matko aż do tej pory jak o tym pomyślę mam łzy w oczach! to piękne:) cudowne chwile jak mnie kopał:) uwielbiałam to… tęsknie za tym tak troszkę;) chociaż może nie za dużym brzuchem hehe;) każdy dzień niósł ze sobą masę pięknych wspomnień i chwil:)

W ciąży z Filipkiem przyznam szczerze za dużo pięknych chwil nie miałam, żyłam w ciągłym strachu o niego. Jedynie pierwsze bicie serduszka, pierwsze ruchy i każde usg to dla mnie piękne chwile. Ale wymioty, choroby odbierały mi w ogóle całą radość ciąży

Kikacu a jak bylo z Gabi?

Ja ciążę zniosłam ogólnie bardzo dobrze i mimo iż bardzo chciałam już urodzić i tulić synka w ramionach to z 2 strony szkoda mi trochę było że muszę się już pożegnać z tym stanem. Uwielbiałam czuć ruchy synka w moim ciele i obserwować na brzuchu wystające rączki, nóżki itp. A ruchliwy był bardzo. Wiele razy gdy coś do niego mówiłam i głaskałam się po brzuchu on jakby odpowiadał ruszając się we mnie w odp momencie. Każda wizyta u lekarza i usg było bardzo ważne.

A ja ostatnio napisałam pracę na konkurs o najlepszych chwilach w czasie ciązy .Proszę wkleję ja tu :slight_smile:
Mój mąż jak to przeczytał to powiedział że się wzruszył.

Co czuła moja mama jak miałem pojawić się na świecie:)

Ciąża była dla mnie najpiękniejszą chwilą w moim życiu na którą czekałam tyle czasu a bocian ciągle zmieniał kierunek lotu i wybierał sobie innych rodziców aby to im przynieść szczęście. Jak zobaczyłam na teście te dwie upragnione kreseczki z każdym dniem byłam coraz bardziej szczęśliwsza. Wtedy chyba byłam najszczęśliwszą kobieta pod słońcem . Gdy czułam ruchy mojego synka bo to przeczucie że jednak będzie Jaś nie opuszczało mnie nawet przez chwilę i bardzo dziękowałam za taki dar losu jaki otrzymałam. Nie zapomnę nigdy tej chwili gdy ujrzałam na teście dwie kreseczki i był to czas dla mnie strasznie zwariowany a ja skakałam ze szczęścia do góry i nie chodziłam a wręcz fruwałam ze szcześcia i eufori która mnie ogarnęła a mój mąż popłakał się jak dowiedział się że w moim brzuszku zamieszkała fasolka . Codziennie rozmawiałam z Jasiem bo imię już tez mieliśmy dawno wybrane i głaskam mój brzuszek . I właśnie to USG jest najpiękniejszym momentem w ciąży i to było dla mnie najważniejsze że mój synek jak się potem faktycznie okazało jest zdrowy . Gdy widziałam jego buźkę i tą małą rączkę trzymającą się za głowę i jego spojrzenie które zostało uwiecznione na zdjęciu i nagraniu z badania po prostu przepadłam . Te jego oczy zapamiętałam na bardzo długo , i sama się zastanawiałam jak to jest że on tam otwiera oczka . Badanie trwało a ja leżałam i łzy same spływały mi po policzkach ale były to łzy szczęścia , miłości i radości że wszystko jest ok. Ten mały skarb, który w mnie zamieszał jak to mawiał mój mąż dodał mi radości i chęci do życia. I przede wszystkim moje spojrzenie na które mąż czekał kilka lat odzyskało blask jak to on zawsze mawiał i mówił mi to przez całe 9 miesięcy. To dzięki niemu uśmiech nie znika mi z twarzy. Te piękne chwile z okresu ciąży na zawsze pozostaną w mojej pamięci był to dla mnie magiczny czas dziękuję Ci za to synku oraz bardzo Cię Kocham .

U mnie takie same piękne momenty jak ma nosia89. Dodam jeszcze że ogólnie cała ciąża jest pięknym momentem który trwa 9 miesięcy .Jak patrzę na to z tej perspektywy teraz to sądzę ze te 9 miesięcy trwało jak 9 dni , czyli bardzo szybko przeleciało . Ale najpiękniejsza ze wszystkich chwil jakie mogą być to jest chwila gdy pierwszy raz zobaczymy swoje dziecko i usłyszymy jego krzyk , nic tego nie pobije :slight_smile:

mraczek piękny tekst.
Kazda z nas która cieszy sie z faktu ze jest w ciazy przezywa to na swój sposób. Jedne płaczą podczas badania USG inne sie śmieją. Jedne zadaja sobie pytanie czy sobie poradzą jak zobaczą dwie kreski inne jaka beda mama a jeszcze inne wiele tysięcy pytań. Ja nie zapomnę nigdy tych chwil kiedy dowiedziałam sie że jestem w stanie błogosławionym. To są chwile tylko moje i chyba nie da sie wyrazić w słowach tego co czułam. Naraz pojawillo sie we mnie wiele emocji I wlasnie od tego momentu Nasze życie zaczęło sie zmieniać, a od chwili narodzin Amelki życie zmieniło sie o 360 stopni i jestem z tego powodu bardzo szczęśliwa, chociaż czasami chciałoby sie wrócić do beztroskiego życia, to po głębszych przemyśleniach dochodzę do wniosku, ze od chwili kiedy dowiedziałam sie ze jestem za kogos odpowiedzialna, to nie oddam tego co mam za ta chwile beztroski. Wkoncu wiem co to znaczy kochać bezinteresownie i z całego serca a do tego wszystkiego potrafię to.uczucie rozdzielić na dwie bardzo ważne osoby, a juz sie nie moge doczekać aż grono sie powiększy :smiley:

Dla mnie najbardziej wzruszające badanie było w 12 tygodniu ciąży, kiedy zobaczyłam jak maluszek przystawia paluszek do ust, pokazuje języczek, macha rączkami i nóżkami. Cudowne chwile, których nigdy nie zapomnę:)

No ja nigdy nie spodziewałam się ,że widok maluszka na usg czy tez usłyszenie bicia serduszka potrafi tak wzruszyć. Spodziewasz się tego , wiedziałam jak to wszystko wygląda ,a mimo to … były to dla mnie najcudowniejsze chwile! Mi łezka się w oku zakręciła przy pierwszym USG kiedy zobaczyłam moją Kruszynkę i usłyszałam bicie serduszka.

A ja Wam powiem,że dla mnie każda wizyta u ginekologa i każde usg,to wspaniałe przeżycie!!! od momentu,kiedy dowiedziałam się,że w końcu nam się udało i będziemy mieć dzidzię!!! Dużo stresu,żeby było wszystko ok,ale przy tym jaka radość!!! każde usg, bicie serduszka i to,że mogę patrzeć,jak moja kruszynka przy każdym usg tańczy i wywija rączkami i nóżkami,bo ruchliwa jest baaaaardzo :slight_smile: :slight_smile: :slight_smile:

wiele jest takich pięknych chwil w ciązy a ile jest jak już dziecko się urodzi. Szkoda tylko że człowiek wszystkich nie będzie pamiętał

pierwsze usg i bicie serduszka ;)))

Pierwsze usg, pierwszy raz zobaczyłam moje maleństwo