Najbardziej kontrowersyjne porady dla rodziców

Drogie mamy, jakie były najbardziej kontrowersyjne porady dla rodziców, które usłyszałyście? Jak na nie zareagowałyście?

2 polubienia

Najczęściej słyszę „nie kładź tak szybko dziecka do spania bo szybciej wstanie, lepiej go przeciągnąć”. Niestety to jest mit który bardzo długo funkcjonuje wśród starszego pokolenia.
Często kończę imprezy rodzinne szybciej właśnie z uwagi na harmonogram dnia synka i niestety często spotykam się z takim twierdzeniem. Niestety często niektórzy wolą przedłożyć swoje zadowolenie nad komfort dziecka.

A synek bardzo dobrze przesypia noce chodząc spać o 19-20 daje mu pospać do 7 :heart:

Oprócz tego też słyszałam rady żeby dawać picie od 2-3 miesiąca bo pewnie dziecko płacze bo chce mu się pić (miał kolki), żeby dawać mu do spróbowania nasze jedzenie czy też dać do polizania ciasto. Na szczęście moja stanowcza odmowa z powołaniem się na zalecenia pediatrów kończyła temat „dobrych rad”

2 polubienia

Nie noś bo przyzwyczaisz :sweat_smile::grinning:

Jak reagowałam : pytałam do czego przyzwyczaję? Do miłości? Do tego, że jestem blisko i kocham? :wink:

4 polubienia

Przy pierwszym dziecku bylo takich rad mnostwo.
Zaczynajac od diety karmiacej matki, przez przepajanie dziecka woda,herbatki koperkowe itp po nie noszenie dziecka bo sie przyzwyczai i oczywiscie no daj mu sprobowac bo on tak bardzo chce :rofl:
Na wszystkie te rady reagowalam stanowczo. Za duzo czytalam wartosciowych artykulow ( moj maz rowniez) wiec szybko gasilismy te zapedy. Przy drugim dziecku nie usłyszałam w sumie zadnej takiej zlotej szkodliwej rady :heart:

1 polubienie

A to ja używałam tego tekstu do wszystkich​:see_no_evil: jak rodzina czy znajomi przyjeżdżali w odwiedziny i każdy chciał nosić, a synek na prawdę nie potrzebował żeby każdy go nosił i był przekazywany z rąk do rąk. Zwłaszcza jak był taki malutki i potrzebował snu a nie dodatkowych bodźców. Teraz jak pozwalam nosić to nikt nie chce bo za ciężki już jest :joy: a ma tylko 7 miesięcy

1 polubienie

Ooo przy 1 dziecku bylo tyle rad ze glowa mala :see_no_evil: nakbardziej wkurzalo mnie “ubierz go cieplej bo bedzie chory” albo "nie kladz tak szybko bo latem bedziesz chciala wyjsc na spacer to bedziesz siedziala w domu bo maly pojdzie spac "
Pp 2 tyg nie wytrzymalam opierdzielilam wszystkich ze to mihe dziecko i ja wychowuje po swojemu i bede ubierala kladla karmila jak mi sie podoba. Byla cisza :slight_smile:

1 polubienie

Bylam z synem(dwa miesiace) u fizjoterapeuty, maluch nie chcial za bardzo wspolpracowac-lzec na brzuszku.
Pani fizjoterapeutka wyciagnela telefon i wlaczyla czerwono-czarne-biale kropki na yt. Polecila mi tez uruchamianie ich w domu podczas cwiczen.
To byla moja ostatnia wizyta u niej.

Że mam ochrzcić dziecko bo później mu będzie smutno/bo to tradycja/ bo wszyscy tego chcą. Powiedziałam, że nie żyjemy zgodnie z naukami kościoła i nie zamierzamy wychowywać dziecka w wierze, więc nie zamierzamy też chrzcić

1 polubienie

Oo tak… mi tez mowili ochrzcij jak najszybciej bo mozesz nie zdazyc :see_no_evil:

O nie, jak można tak komukolwiek powiedzieć :scream:

A bo Ty nowa jestes :see_no_evil:
Urodzilam chore dziecko i zeby przezyc musial miec operac na otwartym sercu a ze byl urodzil sie prawie 2m wczesniej to musial miesiac lezec w szpitalu zeby urosnac… no i wiadomo moglo to sie roznie skonczyc… finalnie bez chrztu przeszedl 2 operacje i 1 zatrzymanie serca. W sobote skonczyl 2 lata

O jejku, straszne. Rozumiem zachęcanie ale nie tak🙄

Ahhh tez kiedys usłyszałam ze mam ochrzcic dzieci bo poNiej pojdq do szkoly i wszyscy pojda do komunii i dostana prezenty a oni nie i bedzie im przykro.
Wiec powoedzialam ze jak dla nich najwazniejsze w Pierwszej Komunii sa prezenty to zycze powodzenia z ich wielka wiara :rofl:

U nas było, uważaj na uszy aby woda się nie dostała podczas kąpieli. Najlepiej to w ogóle chyba nie myć tych uszu :smiling_face_with_tear:
Oraz za rzadko myjesz. Dziecko najlepiej codziennie myć.

No ja słyszałam że powinnam skończyć z karmieniem piersią bo jestem tym uwiązana i nie mogę nigdzie wychodzić

Słyszałam też że powinnam trzymać dziecko w kojcu jak coś robię i go do tego przyzwyczajać że tam siedzi

Nie powinnam nosić maluszka bo go przyzwyczaję do tego

No i że powinnam dziecko zawsze odkładać do łóżeczka a nie spać z nim bo się tak nauczy…. Nawet jak dziecko płacze i ma etap lęków separacyjnych

O matko … sporo tego bylo, naprawde … zaczynajac od tego , ze im dluzej nie bedzie spac tym dluzej pospi w nocy albo , ze czasem powinnismy gdzies wyjsc bez dziecka i to dla naszego dobra :see_no_evil: , ze nie powinnam jesc bigosu czy golabkow , bo przeciez karmie piersią :see_no_evil: chyba najgorsza rada i jednoczesnie podcinanie skrzydel bylo gdy zauwazylam cos czym sie martwilam a ktos mowil zebym nie wymyslala i nie szukala na sile problemu … ze kiedys tego nie bylo i , ze nie powinnam sluchac polozej czy lekarza , bo im zalezy tylko na tym zeby dzieci do nich wracaly j zeby zarabiali pieniadze :see_no_evil::see_no_evil::see_no_evil:

Syna bolał brzuch koleżanka z Niemiec powiedziała że u niej mleko się modyfikowane z koprem włoskim takim (herbata ) chyba podaje xD

O rany, to tym bardziej jak można tak komuś powiedzieć? Okropieństwo.

Też miałam przy pierwszym dziecku wąty w sprawie chrztu. Wszystkim tym osobom którymi sugerowały powiedziałam że są super hipokrytami bo żadne z nich jakoś super kościelnie nie są my do kościoła nie chodzimy i dlaczego nagle mam iść gdzieś gdzie nie czuję się, że tam jest moje miejsce?

1 polubienie

To jest najgorsze. Osoby, które chodzą do kościoła raz w roku nagle będą wielkimi obrońcami wiary. To samo mamy jak mówimy o ślubie.