Witam, czy znane Wam są sposoby na obniżenie poziomu laktacji? Przez dwa dni karmiłam moją 2,5-miesięczną Córeczkę jedną piersią (ze wzgledów zdrowotnych) i się najadała. Drugą pierś opróżniałam laktatorem.
MartaZW im częściej ściągasz tym więcej pokarmu będziesz produkowała
jeśli masz obolałe piersi a pokarmu nie potrzebujesz na zapas - ściągnij tylko minimalną miarkę tak abyś poczuła ulgę
a przy okazji gratuluje, że karmisz piersią!!! :*
A nie ma u Ciebie banku mleka?
swoją drogą, masz piękną laktację!
Marta masz bardzo wydajna fabrykę, podziwiam i zazdroszczę. Nie wiem czy dobrze zrozumiałam, ale ściągasz co 3 godziny obie piersi? I z każdej masz 150 ml? Bardzo dużo. Ja bym ściągała albo rzadziej, albo za jednym razem tylko jedną pierś. A jak masz uczucie pełnych piersi to tak jak pisze xaniab odciągnąć nieco do uczucia ulgi.
A czemu nie karmisz bezpośrednio z piersi?
I czy mówiłaś o tym problemie położnej środowiskowej?
wydaje mi sie, ze nie karmi piersia dlatego, ze jak smyk jej poczul lekkość butli to już nie chce cyca, u mnie było tak samo, musiałam odciagnac pokarm aby isc na uczelnie no i od tej pory juz tylko odciagniete mleko mala chciala pic
błędne koło, im częsciej bedziesz ściągać tym więcej bedziesz produkować. Sama długo używałam laktatora elektronicznego Lovi, super działał, a ja miałam poczucie bezpieczeństwa ze lodówka i zamrażalka pełna, tylko po co tak sztucznie stymulować laktację, czy nie lepiej przystawiać malucha do piersi? wtedy najlepiej się unormuje
Barbara.Welna a gdy dziecko odmawia piersi?
w moim przypadku tak wlasnie bylo…
Powiem Ci, że jestem zaskoczona taką ilością mleka zawsze wychodzę z założenia, że zapas się przydaje sama jestem w posiadaniu kilkunastu butelek w zamrażalniku pomimo tego, iż karmię 11 ms. Może zastosuję metodę ściągania co 4h, ale do opróżnienia całkowicie piersi. Albo tak jak radzi Barbara.Welna zamiast odciągać próbować dostawiać? Jeśli odmawia piersi choć tego nie wiemy…autorka nie wypowiedziała się jeszcze w tym temacie to trzeba próbować np. karmić przez nakładki, spotkać się z doradcą laktacyjnym, którzy posłuży praktyką i teorią lub rehabilitantem, który np. prawidłowo ułoży dziecko do karmienia.
nawet same nie zdajemy sobie sprawy jak tak male bobaski potrafia byc cwane i madre
poczują łatwoejszy dostep do mleka z butelki to nie chca sie trudzic przy cycu
Możemy tu sobie gdybać czemu maluszek jest karmiony butelka, a może Marta da znać i dowiemy się u źródła.
Ja szczerze podziwiam mamusie, które karmią ściąganym mlekiem. Jak nie dałabym rady ściągać, karmić, myć laktator, butelki , wyparzać smoczki itp. A tak wyjmuję pierś i pojechali…
Kochana ile Ty masz mleka odciągaj tyle ile potrzebujesz i gdy piersi są nabrzmiałe bo tak im więcej odciągasz tym więcej produkujesz i tak jak dziewczyny ciekawa jestem dlaczego butelka a nie bezpośrednio pierś, ale może to dowiemy się wkrótce
Nie jedna by Ci pozazdrościła tej produkcji… ja z ledwością 40ml ściągnęłam z jednej piersi…
Jak dla mnie to za często odciągasz i mleko się produkuje i produkuje… odciągaj tylko wtedy kiedy synek ma jeść… a tak swoją drogą, jeśli masz tyle pokarmu to dlaczego odciągasz? A nie karmisz prosto z piersi?
Kurde ja miałam tye mleka jak co godzinę ściągałam, ale to nie było regzystencji w tedy… jak przeszłam za rdą na 3 h to mi laktacja zanikła
a co do ma do rzeczy tak naprawde? ważne że karmi swoim pokarmem
najwidoczniej i to z pewnoscia jest zabiegana dlatego odciaga pokarm
Xaniab zapytałam tylko bo z odciąganiem jest dużo roboty…
Dziekuje bardzo za tyyyle odpowiedzi nie spodziewalam sie takiego zaangazowania. Bede sciagac rzadziej, w zasadzie 4 razy na dobe mi wystarczy. Chcialam zapytac kogos, bo balam sie zeby mi wlasnie laktacja nie zaczela zanikac. Sciaganie co 3 godz jest bardzo uciazliwe, na okraglo sciaganie, mycie, sterylizacja, a w miedzy czasie karmienie malucha… Moj maz sie czasem ze mnie smial, bo czasem wygladalo to tak,ze sciagalam, karmilam malucha i jadlam w tym samym czasie
Jestem Wam winna wyjasnienia dlaczego sciagam… Dluga historia… Mam ogolnie plaskie brodawki. Jak zaszlam w pierwsza ciaze to kupilam takie krazki Medeli co niby mialy mi brodawki wyciagnac. Uzywalam regularnie, chcialam karmic corke swoim mlekiem. Niestety nakladki nic nie daly. Przez pierwsze dwa dni po porodzie jakos core przystawialam, bo piersi byly miekkie. Tylko wlasnie, co sie okazalo, w piersiach pokarmu nie bylo i corcia mocno stracila na wadze, przez co musialysmy zostac dluzej w szpitalu. W miedzy czasie zoltaczka, corcia byla calymi dniami pod lampami, dwie godziny dziennie spedzala tylko ze mna. Sciagalam wtedy pokarm dla niej laktatorem recznym Tommee Tippee. Wiec byla juz karmiona butelka, a moje brodawki byly az wklesle przy nawale. Cora nie miala jak zlapac, nakladki na sutki sie nie sprawdzily no i juz wiedziala,ze butelka jest fajna. A przy recznym laktatorze to pokarm dosc szybko zaczal mi zanikac. Wiec jak zaszlam w druga ciaze to zaopatrzylam sie w dobry laktator. Synek pierwszego dnia jeszcze jakos sobie radzil z lapaniem i wyciaganiem sobie sutka. Na drugi dzien juz byla zlosc, ale jakos sobie radzil przez nakladki na sutki, ale byl tez troche dokarmiany. No i wrocilismy do domu, nakladki przestaly mu odpowiadac, wiec zaczela sie produkcja laktatorem. Na poczatku nie nadazalam, ze dwa razy dostal modyfikowanego, ale zalezalo mi na tym, zeby synka karmic swoim pokarmem. Dlatego sciagalam regularnie co 3 godz i baaardzo chcialam zrobic jakis maly zapas w lodowce -ze 2-3porcje. Myslalam,ze jakos sie to samo unormuje, a nie chcialam stracic laktacji. Planuje synka karmic conajmniej pol roku. W moim miescie nie ma poradni laktacyjnej takiej z prawdziwego zdarzenia, w ktorej poradzili by mi jak przystawiac do plaskich brodawek, a ja mam niemowlaka i 2,5roczna core, maz pracuje… A i powiem Wam,ze jestem spokojniejsza,bo wiem ile zjada synek…
Dzieki xaniab, ze tak stoisz za mna murem
MartaZW stoje za Tobą murem bo sama byłam w podobnej sytuacji, że musiałam odciągać pokarm bo nie mogłam karmic piersia, kazdemu musialam sie tlumaczyc dlaczego nie probuje karmic piersia, ale nikt nie rozumiał tego, ze jeszcze mialam uczelnie na glowie, ze mialam duzo wyjazdow i nie moglam tam brac swojej corki wiec musial ktos sie nia zajmowac i podawac jej moj pokarm…
Szkoda, że nie miałaś specjalisty pod ręką. Ja z brodawkami płaskimi jak stół też miałam obawy, ale moja mała tak je wyciągnęła, że karmimy się już 8 miesięcy ( moja położna środowiskowa okazała się być jednocześnie doradcą laktacyjnym). Tak na prawdę gdyby doradca był pod ręką paręd dni pracy mogłoby przekuć się w karmienie jednak piersią. Ale jeżeli już oswoiłaś się z tym odciąganiem i kamieniem butelką i jesteś spokojniejsze wiedząc ile mleka zjada dzidziuś to i tak dobrze. Podziwiam Cię, bo nie dość że masz sporo roboty przy maleństwie, przy całym tym karmieniu to jeszcze drugie dzieciątko w domu i pracujący mąż, ufać zmęczyłam się od samej myśli o tym.
ja brodawki miałam dobre do karmienia, jednak corcia jak sprobowała butli to juz potem nie bylo mowy o czyms innym
W razie w to elegancko brodawki wyciąga strzykawka a odciętym wąskim dziubkiem i przełożonym tłokiem na stronę odciętego dziubka. Mi jedynie to pomogło