Witam, proszę o pomoc. Naderwałam sobie paznokieć dużego palca u stopy. Wczoraj nie dało się chodzić, przyłożyłam sobie proszek dermatol, założyłam gazik i owinęłam bandażem. dziś boli mniej mogę chodzić ale tylko jak jest bandaż. na dodatek jak nacisnę paznokieć to wypływa spod niego jakaś wydzielina. czy jest to normalne? czy powinnam się z tym gdzieś udać? i czy paznokieć odpadnie czy sie “przyklei”? dodam, że to wygląda tak jakby oderwał się ze skórą po prawej stronie
powiedzcie co mogę z nim zrobić, bo chciałabym coś na święta porobić a na razie jest ciężko…
Dominika, w takich przypadkach najlepiej sprawdza się maść ichtiolowa. Posmaruj nią palec i zawiń bandażem. Jeżeli zauważysz coś niepokojącego to udaj się do lekarza pierwszego kontaktu bo być może trzeba będzie usunąć paznokieć.
Ja z bólem czekałam, aż odrośnie, bo za wszelką cenę chciałam uniknąć zrywania. Ropa po kilku dniach przestała wyciekać i powoli odrósł:)
Z czasem będzie lepiej. Nie usuwałabym paznokcia. Lekarz pierwszego kontaktu może też niewiele poradzić. Ostatnio przy krojeniu ścięłam sobie połowę płytki paznokcia z palca wskazującego, jedyną rada lekarki w przychodni było pójście do chirurga albo na pogotowie (bo rana nieciekawa, a ona nie wie). I w tym przypadku przez pierwsze 4 dni bolał palec okropnie, dotknąć nie szło . Wiem, że ręka to co innego, ale chyba podobnie jest z paznokciami.
Bławatkowa polece jutro do apteki i kupię bo chyba ta zasypka nic nie daje ![]()
MamaKasia a długo bolało?
gudrun no własnie nie chciałabym usuwać bo to podobno na “żywca” robią i strasznie boli ![]()
a najgorzej jest jak się zapomnę i skieruje palca w dól, to wtedy czuje jak by sie rozchodził i odrywał
Ja również polecam maść ichtiolową i częste wietrzenie palca. Możesz go też wcześniej zdezynfekować np. octeniseptem żeby do rany nie wdało się jakieś zakażenie ![]()
No owszem bolało troszkę czasu, najgorzej w bucie, dlatego jak możesz to chodź w klapkach po domu i na wszelki wypadek mocz w Rivanolu, żeby nie doszło do zakażenia. Kupisz w każdej aptece za około 5zł. Masz rację zrywają na żywca.
zapomniałam całkiem ze przecież mam octenisept ![]()
dzięki dziewczyny za rady ![]()
Dominika nigdy w życiu nie daj sobie zerwać paznokcia!!! Ja po weselu szwagierki zaczęłam mieć problemy z paznokciami - zaczęły mi się wrastać u obu dużych palców i zaczęła wyciekać ropa spoza nich… Zdecydowałam się na zerwanie jednego z nich i nic mi to nie dało, odrastał i wrastał się. Na wszelkiego dolegliwości związane z paznokciami pomoże podolog! ![]()
właśnie nie chce zrywac bo kiedyś siostra miała zerwany a teraz bardzo brzydko wygląda i boję się że i mi tak będzie wygladac. jak na razie sklejam dość mocno plastrem zeby się przykleił i żeby przy okazji go nie nadrywać, mam nadzieje że niedługo odrosnie na tyle ze zostanie tylko przyklejona część… tylko nadal mam głupie uczucie i przeszkadza mi to strasznie ![]()
Daminika współczuję tuż przed świętami mój brat mil zrywanego paznokcia… później miał trasie problemy z wygojeniem go … jeszcze w dodatku cały czas mu wracał wkoncu ktoś mu poleci by poszedł do kosmetyczki tam naprawdę fachowo do tego dziewczyny do tego podeszły poparły mu paznokcia i teraz ma ładnego nic mu się nie robi ani nie wrasta
podparły to znaczy ze zerwały go całkiem? bo mi się z lewej strony trzyma a z prawej się naderwał…
Dominika ja u kosmetyczki miałam robiony zabieg kostką Arkady(na zdjeciu) i polega ona na tym, że podważa się paznokieć, który wrasta bądź wkręca sie w skórę i nadlewa się akrylem. Kosmetyczki-podolożki nie zrywają paznokci
Mnie osobiście ta metoda nie pomogła, bo za długi czas wrastały mi się paznokcie(od listopada do czerwca, w tym jeden paznokieć zrywany u chirurga) w wały okołopaznokciowe i skończyło się to wszystko plastyką wałów okołopaznokciowych u chiruga plastyka, tzn skalpel i heja cięcie… i to cięcie i skóry i wygrzebywanie paznokcia i ucinanie go. Bardzo bolesny zabieg, tzn robiony jest w znieczuleniu, ale jak puści to szkoda gadać. W dodatku zabiegi nie są tanie, ani kostka Arkady, ani klamerkami, a tym bardziej ten co ja miałam(1400zł zapalciłam). Także z paznokciami nie ma żartów i działać trzeba za wczasu!!! :<
magiczny strasznie to wygląda i koszt spory. teraz mocno ściskam plastrem, trochę ten paznokieć odstaje ale jestem dobrej myśli. boli tylko jak się w niego uderzę a tak to mam tylko takie dziwne uczucie
na razie go nie obcinam bo własnie nie chce żeby mi wrastał i może uda się uniknąć wrastania. Tylko ciekawe czy się przyklei na tyle żeby mógł normalnie rosnąć itp…
Metoda Arkady kosztuje 300-500 zł więc to jest dużo i lepiej nie dopuścić do wrastania paznokci, bo wiem, co to za ból … Ale Ty poczekaj trochę i obserwuj swojego palca, obcinać, nie obcinaj, bo jak obetniesz to może się zacząć wrastać, bo są jeszcze paznokcie, które się wkręcają(boki paznokcia wkręcają się skórę, tak jakby rulonik, nie wiem jak to inaczej nazwać)
obserwuje na bieżąco
a dziś zauważyłam że po tej stronie gdzie się naderwał skóra zrobiła się jakby jasniejsza, bardziej blada i dziś bardziej boli
pewnie dlatego że wczoraj jakiś pechowy dzień i co chwilę w niego uderzałam albo mi ktoś przydeptał itp… i zauważyłam że się trochę znowu odkleił ![]()
Dominika on odpad sam ale ten nowy co mu rósł non stop mu wrastał i brzydko się goil i ogólnie paskudny … teraz nowy to cudeńko naprawdę mu pomogły te kosmetyczki
Magiczny skąd ta cena mój brat grosze zapłacil w porównaniu do twojej ceny , nie pamiętam dokładnie ale coś koło 100zl
E.Machulak Za kostkę Arkady? Niemożliwe… Chyba, że Twój brat chodził na klamry Frasera to koszt około 140 zł. Ja miałam paznokcie robione metodą Arkady, gdzie płaciłam 300 zl za paznokieć. Łącznie miałam 4 takie wizyty. Ale to nie pomogło i musiałam udać się na zabieg wałów okołopaznokciowych i tu już płaciłam 1400 zł(700 za paznokieć).
Dodaję cennik, gdzie miałam robioną plastykę wałów(jeden z dwóch gabinetów w Polsce, które się tym zajmują), bo kostką Arkady miałam w pobliskiej miejscowości robione
