Witam. Mam na imię Joanna, spodziewam się pierwszego dziecka. Jestem w 29 tygodniu ciąży. Powiem Wam, że jestem szczęśliwa, że za 2 miesiące zostane mama. Tylko się obawiam się czy dam radę. =)
Cześć Joasiu
Ja mam na imię Madzia, jestem rownież w podobnym tygodniu -30. Jednak to już moja druga ciąża. Jestem pewna, że na pewno dasz radę
Z takim podejściem nie może być inaczej. Gdybyś miała jakieś pytania, watpliwości, związane z ciążą lub gdy poźniej dziecko pojawi się na świecie, pytaj śmiało, ja oraz inne mamy na pewno chętnie Ci pomogą ![]()
Witam przyszłe mamusie. Podobnie jak Ty Joasiu jest to moje pierwsze doświadczenie i pierwszy dzidziuś. Jestem już w ostatnim tygodniu ciąży i czekam z niecierpliwością na maluszka. Jak większość przyszłych mam dręczy mnie to samo pytanie, a mianowicie czy dam radę i będę dobrą mamą. Natura obdarzyła nas instynktem macierzyńskim i wierzę, że z dnia na dzień czujesz tak jak ja tę ogromną więź, która łączy cię z maluszkiem, choć jeszcze go nie widziałaś.
Pozdrawiam Serdecznie
Witajcie przyszłe mamy serdecznie :):)
Tutaj znajdziecie wsparcie i pomoc mamy na tym forum są cudowne. To również moja pierwsza ciąża czekam z niecierpliwością i obawami ale damy radę bo jak nie my to kto:):)![]()
Również witam wszystkie nowe mamusie. Podobnie jak Zabusia90 jestem na forum już od jakiegoś czasu, a obecnie obie jesteśmy na etapie wielkiego oczekiwania, a raczej na końcówce. Ale jestem dobrej myśli, damy radę i wszystko będzie dobrze.
Witam was dziewczyny, i zachęcam do dzielenia się z nami waszymi obawami. Ja też kiedyś byłam pełna obaw czy podołam a teraz mam już trójkę dzieciaczków
więc i wy dacie radę.
O tak, to jest mnóstwo Dziewczyn, które dzielą się swoją wiedza i doświadczeniem.
Witam was. Ja tu trafiłam.miesiąc temu dzięki przyjaciolce która tu uwielbia wchodzić. I zarazilam się tym forum. Dziewczyny zawsze chętnie pomagaja i mimo ze to pierwsza ciąża jestem nastawiona do wszystkiego mega pozytywnie. Jak tylko będziesz miała jakieś.wątpliwości wystarczy ze napiszesz a ktoś napewno postawa się pomoc. Napewno dasz rade być mamusia. Każda z nas to potrafi. Ja jestem we wcześniejszej ciazy niż ty bo w 27-28 tygodniu ale różnica jest nie wielka. :-). Pozdrawiam:-).
Witam Dziewczyny
oczywiście, że dacie radę, każda z Nas ma takie wątpliwości przed pojawieniem się pierwszego dzidziusia na świecie
ale potem to wszystko samo przychodzi
bądźcie dobrej myśli ![]()
A jak będziecie mieć wątpliwości to forum jest mega pomocne
można rozwiązać niemal każdy problem ![]()
WItam dziewczyny:)
Na pewno dacie rade
Tak jak już koleżanki pisały każda z nas ma jakieś obawy ale gdy przychodzi do pojawienia się maluszka na świecie to okazuje się że niepotrzebnie się martwiłyśmy
Na tym forum na pewno znajdziecie odpowiedzi na pytania, możecie pogadać, wygadać się, podzielić swoimi doświadczeniami:)
J. Bulinska chyba kazda z nas ma ten nie pokój hdy zblizamy sie do dnia porodu i tyle mysli czy sobie poradzimy, jak to będzie…ale to wszystko przychodzi…poprostu ten instynkt macierzynski . czasem mamy te łatwiejszw dni gdy ogarniamy wszystko dzieciatko.jest spokojnie , spi, nie placze, a jak znow.mamy.placzace dzieciątka, ciagle , czy sa kolki…itp to juz mamy gorszy okres, zalamujemy sie …ale wiadomo nie mozemy sie poddawac i w koncu czasem po gorszych chwilach dzieciatko zasnie i mamy czas dla siebie czy na sprzatanie , gotowanie…moj synek ma 3,5latka meza mam co 2tyg. Ciagle sama na 3pietrze bez windy a synek mual po kolki, wzdecia, zaparcia potem zabieg na przepukline i bo tak sobie wyplakal…ale to wszystko minelo i dalam rade i kazda z nas daje;-) synek ma juz 3,5latka i juz est taki rozgadany;-) duzo sie bawi sam i mamy czas dla siebie;-)
Witamy na pewno będzie ok
zachęcam równiez do dzielenia się obawami i nie tylko jesteśmy tu by sobie doradzać a nawet się wspierać więc jak macie pytania piszcie śmiało na pewno większość mam odpowie
ja jestem w trakcie starania się o 2 dzieciatko chciałabym dziewczynkę a jestem mamą już 7.5 msc chłopczyka
takze niedawno byłam w waszej sytuacji ![]()
Cześć dziewczyny:) na początek ogromne gratulacje
Ciąża, macierzyństwo to coś wspaniałego, niepowtarzalnego. Na pewno dacie radę, intuicja będzie Wam podpowiadała co robić, jak sobie radzić. Zawsze też możecie zajrzeć tutaj, grono doświadczonych mam na pewno pomoże ![]()
Aisa, szybko zaczęliście się starać, ja też tak chciałam, ale potem córka za dużo nam chorowała i uznałam, że to nie ten czas, chyba przeraziłam się trochę. Na szczęście przeszło ![]()
Aisa94, super. Gratuluję decyzji i życzę powodzenia w staraniach. Wiadomo, że na początku może być ciężko, ale też zdecydowanie jestem za małą różnicą między rodzeństwem, więc nie wykluczone, że za jakiś czas będę w podobnej sytuacji jak Ty.
Im bliżej porodu (36tc) to wszyscy znajomi pytają się czy boję się porodu, a ja nie boję się porodu boję się tego co będzie później. Czy zapewnie mojej coreczce wzystko czego będzie potrzebowała, czy nie przeocze czegoś ważnego, czy będę umiała się nią zająć. Podobno wlaczae się instynkt który nam podpowiada co robić ale mimo wszystko się boję.
Lina takie obawy to naturalna kolej rzeczy, ale bądź spokojna, instynkt macierzyński włączy się szybciej niż myślisz. Sama będziesz czuła i wiedziała co dla Twojego dziecka jest najlepsze. Babcie, ciocie, znajome będą doradzać a Ty i tak postawisz na swoim
Już nie długo a sama sie o tym przekonasz
Powodzenia !!! ![]()
Doradzania też się obawiam, nie jest łatwo przeciwstawić się tym przekonaniom sprzed wielu lat a ja już widzę, że mam zupełnie inną wiedzę niż właśnie babcie i ciocie. Szczególnie tyczy się to karmienia piersią i tej sławnej diety matki karmiącej. No cóż czeka mnie wiele wyzwań, ale “matka” nie jest taka co by sobie nie poradziła
Nie dziękuję i mam nadzieję, że faktycznie instynkt działa cuda ![]()
Linia ja tez mam takie obawy. Ale wierze ze bedzie wszystko ok. Wkoncu nie ja pierwsza będę miała pod opieka takiego malutkiego szkraba.
Gratulacje, napewno dotrwasz do końca ciąży już większość za tobą, uważaj na siebie bo to najwazniejsze a z maluszkiem to najwazniejsze by było zdrowe
Agniejeska pewnie, ja też sobie to ciągle powtarzam i moje koleżanki juz urodziły we wrześniu wiec widzę dookoła jak im idzie, ale mimo wszystko te obawy często są silniejsze od rozsadku i klops, siedzę i sie zamartwiam.
