Migrena

Tym razem wszystko przeszukałam i nie znalazłam odpowiedzi, a więc chciałabym założyć wątek i dowiedzieć się czy któraś z dziewczyn po cc teraz walczy z migreną. Ja jak wiecie uczulona na większość leków, na szczęście nie miałam problemu z migreną przed ciążami, ale po cc pojawiła się migrena. Jeden z lekarzy, u którego byłam powiedział mi że przyczyną może być podnoszenie głowy w czasie tych 12 godzin, kiedy powinnam leżeć płasko. czy spotkałyście się z czymś takim? A może macie jakieś niefarmakologiczne sposoby na łagodzenie migreny? Mój kolega (obecnie stażysta) lekarz polecił mi wypijanie dużej ilości wody niegazowanej i czasem faktycznie łagodzi, ale czasem tak jak dziś wywołuje jedynie nudności. jestem Ciekawa może istnieje jakiś sposób na tą przypadłość?

Bóle głowy są po znieczuleniu - miałaś w kręgosłup?

Póki co byłam u zwykłego lekarza, który jak widać niezbyt przejął się moją dolegliwością. Zaraz sobie poczytam i spróbuję jutro umówić do lekarza. Dziękuję

Ja radziłabym na ten temat porozmawiac z Sijle , Ona ma i to nie krótko …

Łoooo kobieto, temat rzeka. Jak mi się mała nie obudzi to książę ci napiszę o migrenie. Żyję w symbiozie z tym paskudztwem już 23 lata, więc mogę się uznać za eksperta :smiley: Jeśli chodzi o migreny po znieczuleniu podpajęczynówkowym to utrzymywały mi się około pół roku po porodzie. Mimo, że leżałam bez podnoszenia głowy 24 godziny, to przed dwa tygodnie po porodzie każdorazowe doprowadzenie mnie do pionu kończyło się mniejszą czy większą migreną i zgadzam się z twoim lekarzem, że to może być powód. Z czasem było coraz rzadziej i teraz jak już się pojawia to nie jako skutek znieczulenia. Powiem ci tak, tabletkę (Apap, Etopiryna, plastry chłodzące IBUM) trzeba brać na pierwszym bólu, nie czekać aż się zacznie mocniej. Im wcześniej weźmiesz tabletkę tym mniejsza szansa, że cię rozłoży na amen. Zwróć też uwagę na to co jesz, jaka jest pogoda, ciśnienie, czy jesteś wyspana/przespana, zbyt zmęczona, za dużo bodźców jest, za mocne światło, hałas.
Jeśli o jedzenie chodzi to najczęściej migreny wywołują czerwone wino, sery, czekolada, cytrusy. Oprócz tego palenie też nasila bóle, ale to ciebie nie dotyczy. Dbaj o regularny tryb życia.

Zasadniczo to musisz zwrócić uwagę kiedy dopada cię migrena, jak wygląda ból, ile trwa, czy oprócz bólu głowy występują inne objawy (ból oczu, światłowstręt, nadmierna produkcja śliny, wrażliwość na dźwięki).

Też zmagałam się przez jakiś czas z migreną, do tego stopnia, że wymiotowałam. Ogromną ulgę przynosił mi dość prymitywny sposób, mianowicie związywanie głowy zwiniętym szalikiem tak na ok 30 min. Ucisk działał cuda. Spróbuj oby pomogło!

teraz jak mam nawet mały ból od razu biorę apap (niestety tylko jego moge łykać z leków) no a jak nie pomaga apap czy apap extra to robię kompresy chłodne na kark i na czoło i trochę mi ból łagodnieje. Przy najbliższej okazji skorzystam z rady Didisia i przewiążę szalikiem. Ale teraz jakoś rzadziej pojawia się migrena, przynajmniej w zeszłym tygodniu tylko raz (a były dni, że codziennie) .

Kikacu w zeszłym roku miałaś RAZ migrenę?? To to nie jest migrena na pewno, tylko skutek uboczny cc i minie zupełnie. Ja tylko w tym miesiącu miałam już 3 razy…

Silje tygodniu nie roku. 2 tygodnie wcześniej codziennie mnie łapała taka, że chodziłam po ścianach, a w zeszłym tygodniu tylko raz, no a w tym tygodniu póki co nawet mnie nie boli głowa. Ale dużo też wychodziłam na powietrze, jakoś dzieci były spokojniejsze i lepiej się wysypiałam w nocy.Wczoraj miałam jedynie zwykły ból głowy ale to pewnie od pogody.

Aaa, no to inna rozmowa. A dzienniczek migrenowy prowadzisz? U neurologa byłaś?

No nie bo zaczęło się od pojedynczych, a teraz były częstsze a do neurologa niestety jest kolejka (mój tata czekał 3 miesiące) byłam u dostępnych lekarzy tych pierwszego kontaktu (wiem mało mi to pomoże) Teraz w sobotę zostawię dzieci babci i skoczę po skierowanie może to przyśpieszy, ale jeśli to po cc i od zmęczenia to pewnie niewiele mi pomogą. Zamiast dzienniczka migrenowego, prowadzę dzienniczek z pomiarem ciśnienia, bo zauważyłam, że od czasu cc zamiast jak zwykle niskiego mam ciągle wysokie.

Przydały by się też aktualne badania krwi

Didisia badania krwi nie wniosą nic. Ja mam migreny od 5 roku życia, a wyniki badań krwi książkowe przez cały czas.

najgorszy przy dwójce dzieci i mężu pracoholiku jest brak czasu na cokolwiek, ale teraz staram się wszystko zapisywać i wszystko pamiętać. Z tym jedzeniem to Silje racja odkąd przeszłam na dietę migrena pojawiła się raz. Będę wszystko notować i dziękuję za pomoc. :slight_smile:

Silje, mi wykazało co jest przyczyną. akurat był to powód banalny, bo zbyt gęsta krew. Ale zawsze można posprawdzać, nic to nie szkodzi. A warto by było skutecznie coś na to zaradzić, bo jest to stan meeega uciążliwy :confused:
Zdróweczka życzę!!!

Kikacu co wyeliminowałaś z jedzenia?

Didisia to ci powiem pierwszy raz się spotykam, że zbyt gęsta krew migreny może wywoływać. No, ale człowiek się całe życie uczy :slight_smile: Uciążliwe to mało powiedziane. Najgorsze są ataki trwające kilka dni…:confused:

smażone i fastfood tzn frytki, pizza (co tylko to jadłam z tego typu rzeczy) Niby sama robiłam,a jednak to było tłuste i cięzkie i coca-cole i słodycze o to chyba wszystko co ostatnie 3 tygodnie unikam.

Ze słodyczy to najpewniej czekolada, ale jakieś biszkopty to bez problemu powinnaś zjeść, chociaż reguły nie ma. Że tłuste to owszem, może tak być, bo żołądek obciążasz. Ja musiałam wyeliminować cytrusy i wino czerwone (na szczęście tylko to). Ale tak jak mówię, jestem chodzącym podręcznikiem do nauki o migrenie… I też muszę do neurologa się znów wybrać. Bo Etopiryna przestaje dawać radę. Ostatnio wzięłam 3 i popiłam mocną kawą, a i tak bolało jeszcze jakiś czas. A moje tryptany są drogie, za 6 tabletek prawie 50 zł. No ale ból przechodzi w kilka minut.
A czemu możesz tylko Apap łykać?

jak byłam niemowlęciem dostałam wstrząsu po pyralginie i później badania wykazały, że nie mogę leków z salicylanami, ketonalu i pochodnych więc został mi apap (bida straszna) co do cytrusów może coś w tym jest bo ja jakiś czas dużo pomarańczy i cytryn do herbaty dawałam, a teraz nie mam już na nie ochoty.

No to bida, fakt. Cytrusy też całkiem wyeliminuj i zobaczysz jak będzie :slight_smile: Ja uwielbiam pomarańcze i żal mi, że zjeść nie mogę. Czasami jak już zjem kawałek to zawsze w piątek, żeby w sobotę mąż był w domu i mógł się młodą zająć.