Pojawienie się maluszka, to nie powód, aby zaszywać się na wiele miesięcy w domu. Zobacz, gdzie możesz wybrać się razem z dzieckiem.
jesli chodzi o miejsca w Krakowie to kuzykna poleca Cafe Culka, czasem organizują tam nawet warsztaty kulinarne z przysmakami dla dzieci, poleca również Mufinka Cafe.
My póki Vanessa jest mała możemy wyjść wszędzie, gdy trochę podrośnie będziemy pewnie szukać miejsc dostosowanych również do niej
W Krakowie polecam również kawiarnie Trelle Morelle, gdzie dostępny jest kącik dla dzieci, zdrowe przekąski. Organizują również warsztaty dla dzieci. Adres strony to www.kafetrellemorelle.com
A może ktoś cos może polecić z Łodzi? Wiem że w silver screnee są seanse dla mam z dziećmi.
Mamom z Nysy i okolic polecam:
http://www.klubmamuski.pl/
http://www.klubmaluchanysa.pl/
http://www.kulkoland.nysa.pl/
A moze cos jest w Bytomiu albo w Chorzowie? Z checia bym sie wybrala
Podpinam sie pod prosbe nosi, chetnie bym cos w tych okolicach znalazla. Ale chwilo dziecko mi nie daje poszperac w necie.
a w moim miasteczku nie ma takich przyjaznych miejsc
czasem jak gdzieś wychodzimy na dłużej to się zastanawiam czy będę miała gdzie przewinąć dziecko
u nas tak jak u mamabasia … Jest jedynie pompolandia ale nasz kacpi z niej skorzysta dopiero w dzien dziecka …
sa oczywiscie w kawiarniach konciki dla maluszka ale zazwyczaj stoi krzesełko stolik kilka ksiazeczek , jakas ukladanka … nigdy nie widziałam aby maluch w jakim miejscu siedział …
Mamabasia założyłam właśnie taki wątek o utrudnieniach z dziecmi w drodze
mraczek80 wiem nawet tam się wypowiedziałam
ale potem coś mnie zjadło może jakieś mole
Monika1993 te kąciki z zabawkami dla dzieci ostatnio zaczęły mnie przerażać
a to chodzi że tyle dzieci dotyka te zabawki, bierze do buzi
mało kto dba o te kąciki
jest w nich mnóstwo zarazek i można zarazić się pasożytami dlatego unikam tych krzesełek z zabawkami
A ja wrócę do tego wątku,ale zamiast zakłądać nowy wątek, chciałam tu poruszyć temat o strefach wolnych od dzieci!!! masakra jakaś??? co Wy na to mamuśki???
też o tym słyszałam i na początku się też zbulwersowałam ale po chwili się opamiętałam i stwierdziłąm że może to i dobry pomysł … pamiętając panieńskie czasy gdzie chodziłam na romantyczne kolacje i tu hi hi ha ha z chłopakiem a za plecami jakieś dziecko rozwala całą miskę rosołu na podłogę a cały makaron lata po suficie już nie mówiąc o moich butach i pończoszkach:P ja na takie zdarzenie uśmiechnęłam sie do zażenowanych rodziców ale mogę zrozumieć że komuś nie byłoby do śmiechu jak by to była kolacja biznesowa czy o pracę czy coś … sama nie wiem ale w tedy w ramach odwetu na pewno powstałoby więcej restauracji “przyjaznych dzieciom” gdzie byłaby miła atmosfera i kąciki dla dzieciaczków
same pomyślcie czy mając małe dziecko nie marzycie o kolacji tylko we dwoje bez waszego dziecka całego zgiełku i z dala od troski że cały obrus dziecko zachlapie zacznie płakać albo nie daj boże zwymiotuje na kogoś obok ? takiej romantycznej na full wypasie w restauracji? czy nie miłoby było jakby inni w tym dniu akurat też nie zabrali dzieci do tej restauracji ? … więc ja myślę że taka “strefa” miałaby miejsce tylko w eleganckich restauracji gdzie płaci się również za święty spokoój
Ula,moze i masz rację… ja narazie jeszcze nie mam dość swojego dziecka,bo mała ma trzy miesiace…ale może i kiedyś będę miała inne podejscie…na dzień dzisiejszy nigdy dziecko mi w restauracji nie przeszkadzało…ale fakt,że powinno też być wiecej restauracji z kącikami dla maluchów!! mnie tylko irytuje to,ze wymyślają takie pierdoły,ale w restauracjach nie ma gdzie dziecka przewinąć… to jest śmieszne!!!
mi zawsze w restauracji przeszkadza to że nie ma krzesełk dla dziecka :P:P i nie da się zjeść tylko trzeba się kotłasić z dzieckiem na kolanach
nie mam absolutnie dość swojego dziecka ale czasem jest super taka chwila wytchnienia sam na sam z mężem
Ależ,nie twierdzę,ze nie ale nie wyobrażam sobie po prostu,zeby na wejsciu do retsauracji była wywieszona plakietka: “zakaz wchodzenia z dziećmi” ;?
Ja jakos sie nie ograniczam tylko do miejsc dla rodzicow z dziecmi;) Mamy dwojke, chodzimy z nimi praktycznie gdzie chcemy, oczywiscie mowie o restauracjach czy kawiarniach. NIe wybieramy miejsc dla dzieci, tylko takie ktore mamy ochote odwiedzic, a jak jest kacik dla dzieci to super. Krzeselka sa praktycznie w kazdej knajpie.
my też tak robimy wiadomo że czasem chceby zachowywać się jak ludzie a nie ciągle jak ‘opiekunowie swoich dzieci’ wiadomo dla dzieciaków wszystko ale jak czasem pójdziemy do restauracji bez kolorowych naklejek na ścianach i zabawek to dziecku nic ię nie stanie a my (rodzice ) będziemy się czuć jak dorośli a nie jak jedno z dzieci między zabawkami :P:P
Ja z synkiem,bardzo często gdzieś wychodzę.Przeważnie jeździmy do rodziny,znajomych strasznie lubi być w różnych miejscach i jest strasznie ciekawy i cieszy się jak widzi często inne twarze.Jak będzie tylko większy to będę go zabierała do różnych miejsc tam gdzie jest dużo dzieci,różne zabawy itp.Dopiero skończył 4 miesiące że na takie atrakcje jeszcze jest za malutki.