Jakoś sentymentu do tego nie mam no ale na razie trzymam
Ja tak samo
Ja mam kramelke która była przyczepiona
Jak go przechowujecie?
A to u nas zabrali w szpitalu nawet nie wiem kiedy
Ja akurat mam w takim malutkim plastikowym pojemniku . Póki co się trochę wysuszył ![]()
U mnie to samo
Ja trzymał w woreczku strunowym razem z tą żyłką co mnie zażywali po cc i nie zdecydowałam jeszcze czy wyrzucę czy zostawię ![]()
Oo , a ta żyłka to masz ją jak ściągali Ci szwy ? Czy tak Ci dali po cc ?
Nto mi położna środowiskowa ściągała i dala ![]()
Aaa , ja miałam szwy rozpuszczalne założone .
My mamy taki sam jest super wygodny
Jest swietny , bo mozna go i na siedzaco i na lezaco ustawic, dodatkowo nawet mozna wozic i przoden i tylem . Mala sie z nim polubila
wiec tez polecam . Jedyne co mnie wkurza to fakt , ze caly czarny jest o 100 zl drozszy niz opcje z kolorowymi paskami
nie kumam tego
Mój mąż go sprawdzał ale kurczę wygląda że nie ma certyfikacji bezpieczeństwa (atestow) z tego co mi mówił. Nic o tym nie pisało. Sprawdzałaś to może?
Atesty to jednak podstawa. Nas namawiali w sklepie na fotelik Avionaut, jakis nowy model, a kilka tygodni pozniej byla afera, zeby zwracac te foteliki na reklamacje, bo nie przeszly testow noszenia dziecka i cos z rączką jest nie tak. Jak dobrze, ze go nie kupilismy
Ja też uważam że lepiej więcej zapłacić ale mieć tą pewność że foteliki mają atestu i niezbędne certyfikaty
To prawda to jednak bezpieczeństwo dziecka gdzie jest to najważniejsze
Właśnie musimy się zebrać z mężem i jechać. Im się to szybciej załatwi tym lepiej. Wierzę że mały po zmianie będzie lubił jeździć autem nie tylko śpiąc
Zdecydowanie. Tylko to sie dla mnie liczylo przy wyborze fotelika
Taaak, to akurat jest mega ważne. Ja na cenę fotelika nie patrzyłam, bo co. Z tego, że mogłam kupić 500/1000 złotych taniej, skoro nie spełniałby swojej podstawowej i najważniejszej funkcji.
My wybraliśmy Swandoo Marie 5 i na tamten moment płaciliśmy za niego ponad 2 tysiące. Pani nam dorzuciła gratis rękawiczki zimowe do wózka ![]()
No ale przy takich sprawach, cena nie gra dla mnie roli.
Tak samo nie kupiłabym używanego fotelika, bo bałabym się, że jednak są na nim jakieś mikrouszkodzenia, bądź jest po jakiejś kolizji