Mata piankowa dla niemowlaka

Aaa rozumiem, jasna sprawa warto właśnie czuwać nad wszystkim i na bieżąco wspomagać naszych maluchów :heart_eyes:

Kurde wolny rozwój źle, szybki tez nie wiadomo czy to dobrze. Ja mam wrażenie że córka bedzie chodzić juz w 8 miesiącu bo szybku ku temu zmierza. Ale jak idzie swoim tempem to chyba tak ma byc, będzie szlifować umiejętności jednocześnie

@Magdalena93 No też mi się wydaje że jak idzie w swoim tempem i nie jest na niej nic wymuszane to jest t ok. Ja też myślałam że syn zacznie jeszcze szybciej chodzić bo zaczął siadać jak skończył 6 miesięcy i jak miał 6,5 miesiąca to zaczął chodzić na czworakach a potem szybko zaczął stawać przy meblach i łóżku …. Ale
Właśnie odkąd stanął to byłam a że chybko pójdzie chodzenie ale wtedy przystopował i ruszył jak miał skończone 11…. Doslownie dzień po jak ukończył

Ale ja powiem ci że myślałam że z młodszą będzie to samo bo to co ona robiła i w którym momencie to ja się za głowę łapałam. Tym bardziej że jak ona zaczęła mi stawać w wieku 7 miesięcy gdzie tę samą umiejętność starsza robiła w wieku 11. To już myślałam że na roczek będzie chodzić właśnie wczoraj skończyła 13 miesięcy to co ona robi w kojcu to ona biega ale gdzieś tam nadal trzyma się “poręczy” jak tego nie ma to widać że głupieje

@Anetteso_gmail.com @Michaska no to ja obserwację małą, oby też chwile przystopowala jednak :sweat_smile: zaczęła czworakowac a tydzien pozniej siedziec lasnie bez podporu ale widzę że plecki się chwieją jeszcze. Oby wstwwanie i chodzenie trochę później przyszlo, niech ćwiczy co się teraz nauczyla

1 polubienie

W którymś momencie przystopuje by doskonalić umiejętności … najważniejsze że robi to w swoim tempie.

A mój synek od wczoraj zaczął mi pokazywać paluszkiem na pupę jak zrobi kupke … nie wiem gdzie się tego nauczył, bo do tej pory tego nie robił a wczoraj był w żłobku pierwszy raz od dłuższego czasu i nagle wrócił i pokazał tak :rofl:

1 polubienie

O to dobrze w sumie :smile: moze jednak w żłobku tak nauczyli

Pewnie w żłobku. Jak starsze dziecko zaczyna komunikować. To podrapał.

@Anetteso_gmail.com Kurczę ale za 1 dzień? W zeszłym tygodniu był z nami bo chorował i nie miał takiej reakcji … poszedł w poniedziałek i już po południu tak komunikował … tylko oczywiście pod zrobieniu a nie przed :smiley:

Nas nie było dwa tygodnie po adaptacji jak poszła do żłobka to po dniu kiedy została już na cały dzień to zaczęła kręcić głową na nie, gdzie nigdy wcześniej czegoś takiego nie robić i ja chce by ktoś przyszedł mówi na starszą EA o.

No i jak ja mam przyjść mówi ma o.

A tak do niej mówi najstarszy z grupy chłopiec. Właśnie ją wolą mówiąca AA O.

Pewnie, ze tak. Każde dziecko rozwija się w swoim tempie, u nas starsza córka też szybko wszystko osiągała. Jesteśmy pod okiem fizjo więc gdyby było coś za szybko czy nie tak na pewno byśmy mieli taką informację od niej :blush:

Ja wczoraj synka odprowadzałam do żłobka to wchodziliśmy do szatni z chłopcem który strasznie płakał … mój był spokojny i mówię mu że zaraz pójdzie do cioć i zje śniadanko i że trzeba bucika ściągnąć itd a tamten płacze i płacze tak głośnio…. Wpuszczam młodego do sali no i już miałam wychodzić i ta pani mi mówi że już 3 tydzień tak jest…. Bo ma adaptację ….

@Mom.of.two my też mamy fizjoterapeutkę do której chodzimy i też wszystko pilnujemy … także dobrze mieć takie wsparcie w tym zakresie

1 polubienie

Wiesz co ale to też kwestia Jak zachowuje się rodzic. Czy “pozwala” puścić dziecko bo są niestety tacy rodzice którzy ojeju bo moje dziecko nie da sobie rady i dziecko wyczuwa to napięcie i dlatego reaguje płaczem.

Tym bardziej że moim zdaniem trzy tygodnie to jest bardzo długa adaptacja. Wiem że córka znajomych miała spory kryzys przy zmianie placówki. Ale już jest super nie płacze. Zaangażowana w każde zabawy

No jasne że alezy dużo od rodzica … ta mama wyglądała na taką co miałaby się rozpłakać … no ja nie miałam aż takich emocji…. I chyba synek tego nie wyczuwał bo szybko się zaadoptował … zajęło mu to 2 tygodnie więc muszę powiedzieć że nawet bardzo szybko

1 polubienie

Ja jak pracowałam w w przedszkolu to wlansie widziałam że ci rodzice czasami gorsi byli jak dzieci . Dziecko płakało tylko jak była mama , potem się super bawiło a jedni przez to wypisali dziecko, ale im siebie dało wytłumaczyć że nic nie płacze wgl

Ja się boję że emocjonalnie do tego podejdę :frowning:
Muszę sobie to w głowie poukładać jak przyjdzie na to czas

Ponad wszystko musisz sobie pozwolić na to że ktoś może zajmować się twoim dzieckiem.
Niestety wiele rodziców a zwłaszcza matek ma z tym bardzo duży problem.
Ja tak miałam że w pierwszym i drugim żłobku akurat trafiło się że adaptacji mieliśmy super. Moje dzieci od maleńkości widzą że ja jestem kawoszem i obrałyśmy z paniami w żłobku taki myk że ja siedziałam piłam sobie kawkę Nie ruszałam się w ogóle z mojego punktu i pozwoliłam dziecku na eksploatację terenu. Robiła co chciała ja siedziałam w jednym miejscu że jeżeli bym nie potrzebowała to przyjdzie. W pewnym momencie pani która ma się nią zajmować zaczęła po prostu do niej coś mówić rozmawiać z bezpiecznym dystansem aż dziecko samo podeszło i podało jej zabawkę.

Najgorsze co można zrobić to są te wyrywania ale mówię dziecko musi wyczuć spokój rodzica. Żeby rodzic był spokojny musi dobrze poznać też placówkę.
Nie wiem czy osiągnęłabym to wszystko w państwowych placówkach

No ja mam taki problem chyba z tym że ktoś będzie się zajmował moim dzieckiem
I wyobrażam sobie że ono będzie płakać
A tam dużo dzieci
Panie nie ogarną i on będzie taki zapłakany

W tym rzecz że one ogarną, to dla nich nie nowość

One ogarną , bo to też ile mogliby patrzeć że takie dzieciątko płacze