Leżenie na brzuszku niemowlaka

Mimo, że Twoja córeczka leży na brzuszku minutę to i tak, to już jest sukces. Skoro córeczka płacze to w ten sposób wyraża niezadowolenie i daje Tobie znak, że chce zmiany pozycji, być może coś ją uwiera. Najpierw zadbałabym o ubranie aby  miała gładkie śpioszki zapinane z boku, aby nie było wystających guzików, koronek itp.  

Spróbuj kłaść córeczkę na brzuchu kilkanaście razy dziennie chociażby na minutę, aby móc wydłużyć czas do zadowalającej Ciebie i córeczkę ilości jaką będzie spędzała na brzuchu. 

 

Miła Jagodo, spróbuj układać córeczkę w różnych miejscach w mieszkaniu, aby przed sobą miała nowe widoki. Spróbowałabym na dywanie rozścielić kocyk bądź położyć karimatę na tym ułożyć córeczkę w pozycji na brzuchu, położyłabym się na brzuchu na przeciwko córki, aby widziała moją twarz, mówiłabym do niej leżąc na brzuchu twarzą do niej, śpiewałabym jej piosenki i zachęcałabym do leżenia na brzuchu, poprzez pokazywanie nowych zabawek, aby miała pozytywne skojarzenia z leżeniem na brzuchu oraz aby jej czas spędzany na brzuchu był jak najbardziej dla niej atrakcyjny. Próbowałabym również zmieniać faktury , na których leży córeczka, aby mogła badać dotykiem strukturę np. kładłabym córeczkę na puchatym kocyku, szorstkim ręczniku. 

 

Bawiąc się z córeczką na kocyku czy karimacie spróbowałabym położyć dzieciątko na moim brzuchu, aby czuła ciepło mojego ciała czy rytm bicia mego serca. 

 

 

 

Jak namówić córkę na leżenie na brzuszku? Córka ma 1,5 mc i każda próba leżenia dłużej na brzuchu niż minuta kończą się płaczem. Czy kłaść córkę na siłę? Czy to się dziecku zmieni? 

Spokojnie, mój syn nienawidził w tym wieku leżeć na brzuchu, dopiero jak zaczął sam się obracać i poczuł że czas zbierać się do pełzanie to polubił leżeć na brzuchu. Kładź na ile się da, najlepiej jak dzidzia spi lub podczas zabawy żeby czymś zainteresować co jest przed nią. Teraz mój 10 miesięczny syn spi 90% czasu na brzuchu z wypieta pupka więc to samo przychodzi tylko nic na siłę. Jak mala placze to odpuśc a po jakimś czasie spróbuj znowu. 

Moja córeczka miała asymetrię i uwielbiała leżenie na brzuszku na piłce do ćwiczeń. Wykonywaliśmy lekkie ruchy w przód  i tył, na boki i po okręgu, ale warto aby takie ćwiczenia pokazał nam fizjoterapeuta jak poprawnie należy wykonywać aby nie zrobić dziecku krzywdy. 

Moja córeczka ma 4 miesiące i też od początku nie chętnie leży na brzuszku. Dlatego kładę ją często na chwilę skoro jest problem by poleżała dłużej :) Staram się wybierać czas kiedy ma humor i nie jest świeżo po jedzeniu :) Zawsze po kąpieli na przewijaku ,bo wtedy jest spokojna przez dłuższą chwilę :) Rozkładam również matę przed dużym lustrem i dużo do niej mówię :) Na łóżku ma za miękkie podłoże jeśli chodzi o ćwiczenie mięśni ,ale również czasem ją położę rozkładając zabawki :) 

Miła Jagodo, próbowałabym  nosić córeczkę brzuszkiem do podłoża, tak, by jedną ręką podtrzymywać klatkę piersiową córeczki, pilnując by obydwie rączki córki były wysunięte w przód, natomiast drugą ręką podtrzymywałabym miednicę. 

 

Aby przekonać córkę do leżenia na brzuchu zwinęłabym ręcznik w wałeczek i wsunęłabym pod pachy córki leżącej np. na kocyku, po to by mogła utrzymać łokcie przed linią barków. W ten sposób pomożesz córeczce utrzymać rączki z przodu. 

Spróbowałabym również kłaść córeczkę na macie gdzie będą różne faktury, aby stymulować jej dotyk, elementy szeleszczące, dzwoneczki, piszczałki aby stymulować słuch córki a także elementy wyróżniające aby stymulował się wzrok córki. Aby stymulować wzrok córki ustawiłabym książeczki kontrastowe naprzeciwko twarzy córki. Matę sensoryczną próbowałabym położyć na przeciw dużego lustra. Bawiąc się z córką leżącą na macie starałabym się wspierać koordynację córki ręka-oko jak również wspierałabym rozwój małej motoryki. 

kładź choćby na minutę to starczy :) moja fizjoterapeutka nam mówiła, że kłaść jak najczęściej choćby mo minucie , a 20 razy dziennie ! 

Kładłam ile się dało i zabawiałam. Mojemu synkowi bardzo się podobało leżenie na przewijaku bo z tej pozycji widział dużo :D całe pomieszczenie było jego i tak mi sie udało go przetrzymać nawet parę minut, ja z córka go zabawiałam. Pokazywałam nowe zabawki, głupie miny i daliśmy radę. My mieliśmy problem z leżeniem na brzuszku i ogólnie z napięciem mięśniowym , więc musiał dużo leżeć, ale był z początku mega oporny :) przewijak nam pomógł , polecam ! 

u mnie też opornie szło leżenie na brzuszku, ale bardziej przeze mnie, bo bałam się;/

Z czasem powinno być lepiej. U mnie też było ciężko na początku. Teraz też dużo zależy od pory dnia i humorku. Najważniejsze to próbować i nie zniechęcać się :)

U nas też był problem ale kładłam zawsze wieczorem po kąpaniu/myciu i głaskałem po plecach. Od kiedy zaczął się przekręcać na brzuch sam to mógł leżeć nawet godzinę.Teraz już pełza więc to inna bajka bo wszędzie dojdzie więc jest zainteresowany 

najtrudniej z takimi noworodkami.Jak juz nie pępuszek odpadł to spokojnie można kłaść na brzuch 

To głaskanie po plecach faktycznie pomaga. Może nie na długo, ale zawsze coś.

Jagoda pamiętam jak było z młodsza córka o zgrozo uparciucha nie chciała leżeć na brzuchu każda próba to płacz i lament;( 

Próbowałam z grzechotkami kartami kontrastowymi aż z pomocą ruszyła mata kontrastowa canpola;) 

Mata jak mata ale lusterko miało moc;) może początkowo długo nie leżała na brzuchu ale od tego się zaczęło z każdym dniem coraz dłużej aż potem już tylko na brzuchu chciała leżeć i w tym lusterku siebie oglądać ;) 

Z czasem będzie coraz lepiej. My również na początku męczyliśmy się z leżeniem na brzuchu, mała nie chciała za bardzo leżeć ale im była starsza tym było lepiej, a jak już zaczęła trzymać główkę to wtedy leżenie na brzuchu to było jej najlepsze zajęcie. Więc warto dawać ją na brzuszek , częściej ale nie robić tego na siłę. Nam również pomogło to, że mała leżała na nas na brzuszku :).

Chyba żadne dziecko nie lubi bo to wysiłek :) będzie lepiej ale trzeba próbować :) ja przy każdej zmianie pieluszki też kładłam na chwilę na przewijaku :) 

A tak to głaskanie po plecach, książeczki przed nią na macie :) 

jak juz dziecko ogarnie leżenie na brzuszku i przemieszczanie to zaraz to sie robi ukochana pozycja.

Mój długo był na nie i trzeba był się z nim nagimnastykować, ale też musieliśmy przez obniżone napięcie go zmuszać jak najczęsciej do leżenia na brzuszku i innych ćwiczeń i na szczęście w miesiąc go wyprowadziliśmy z tego wszystkiego 

Lusterko z pewnością pomaga przy zachęceniu dziecka do leżenia na brzuszku ;) My mieliśmy przypięte do maty to faktycznie syn bawiąc się nim dłużej leżał na brzuszku aż głową stawała się ciężka i wracał na plecy ;)

tak masz rację dzieci właśnie lubią patrzeć w takie lusterka , ale ciekawe dlaczego 

te lusterka na dlugo sie przydają;) u mnie lusterko które jest w samochodzie często słuzy obecnie do przegladania sie;) i robienia śmiesznych min;)