Leżaczek tiny love

Ja jeszcze zanim urodziłam starszego czyli ponad 1,5 roku temu kupiłam używany za 90 zl i dla mnie też to była bardzo dobra cena wtedy. Młodszego jeszcze tam nie kladlam ale ma dopiero kilka dni, jak będzie bardziej aktywny to pewnie zaczniemy korzystać 

Agnieszka to macie jeszcze sporo czasu. Mój synek zaczął korzystac z tego leżaczka około 3-4 miesiąca. Dopiero wtedy zainteresował się zabawkami i melodyjką.

Taki bujaczek to dobra sprawa, brakowało mi jego jak synek był mały  i kołysałam jego w wózku A to nie było proste bo był stabilny 

Ten bujaczek może również służyć jako gondola :) Ja jak zmieniam pokój to kładę w nim synka. Nie włączam ani wibracji, ani piosenek, ani zabawek. Po prostu traktuję to jak przenośne łózeczko. Oczywiście w wersji głębokiej, a nie typowego leżaczka :) 

U nas też pelnil funkcje łóżeczka, ale ze względu na gabaryty nie przenosiłem go bo to zbyt niewygodne. Jak synek miał 2 miesiące to nie interesował się zabawkami, używamy go częściej od 3-4mca życia. 

Ja dla starszego też używałam na początku jako łóżeczka przenośnego praktycznie od samego początku, ale dla młodszego jeszcze nie miałam takiej potrzeby

Moja kuzynka ma taki i sobie chwaliła, teraz jest konkurs na Facebooku Tiny Love gdzie można go wygrać 

Paulinek ten konkurs już się zakończył

Też myślałam, że jeszcze jest...

Przepraszam jeśli wprowadziłam Was w błąd, faktycznie wczoraj już były podane wyniki... 

polecacie jeszcze oprocz tego dobry i sprawdzony  bujaczek /leżaczek który posłuży dziecku tak minimum do 3 roku ;)

Ja z leżaczka Tiny Love byłam zadowolona.  Dzieki możliwości rozłożenia na płasko z leżaczka córeczka korzystała od urodzenia. Córka korzystała z niego do 12 miesiąca. Bardzo podoba mi się to, że posiada regulowaną długość pasów bezpieczeństwa dzięki czemu bujaczek rosnął razem z naszym maluszkiem. Początkowo korzystaliśmy z funkcji kołyski i  trzech trybów melodii. Funkcja kołyski idealnie sprawdzała się szczególnie w trakcie pierwszych miesięcy, kiedy córeczka głównie spała. Funkcja kołyski idealnie sprawdzała się u nas podczas usypiania córeczki.  Podobało mi się to, że można ustawić opcję kołyski lub zablokować płozy.
Budkę mogłam złożyć i odczepić. Leżaczek Tiny Love świetnie się nam sprawdzał na wyjazdach, w mieszkaniu moich rodziców oraz  na balkonie zamiast wózka. Bujaczek mogłam postawić w dowolnym miejscu w domu, mając dziecko "na oku". Zaletą dla mnie był fakt, że zajmował on zdecydowanie mniej miejsca niż wózek.  Dzięki temu, że pałąk z zabawkami mogłam odchylić nie przeszkadzał mi on podczas wyjmowania i wkładania córki. Po ustawieniu oparcia w pozycji pół-siedzącej idealnie sprawdzał się nam podczas karmienia, kiedy córeczka jeszcze sama stabilnie nie siedziała, więc nie mogłam jej jeszcze karmić w krzesełku. 


 

Kasia do 3rż to chyba musiałby być do karmienia potem tak? Z reguły to co jest do wszystkiego to nie nadaje się do niczego... z resztą musiałoby mieć spory udźwig, bo dziecko rośnie i przybiera dość dużo w ciągu 3 lat jednak 

Kasia leżaczek tiny love jest Ok, ale u nas służył tylko do 6-7 miesiąca. Porem syn próbował z niego wyjść i bałam się go w nim zostawiać nawet na chwilę. Mieliśmy czerwony i bez daszku. Wg mnie nie nadaje się zupełnie do transportu bo jest duży i trudno się go składa. u nas sprawdził się tez leżaczek baby bjorn - używałam od 6 mca i nadal jest Ok, ale do 3rż może już ograniczać waga dziecka.

Podczepię się pod wątek bo zastanawiam się nad zakupem leżaczka bujaczka hybrydowego (coś jak w załączniku). Polecicie jakiś? jakieś sugestie na co zwrócić uwagę?

1

Myślałam o nim bardzo mi się podoba ale ostatecznie zrezygnowałam stwierdziłam że dam radę bez niego a zapewne byłby do jakiegoś momentu udogodnieniem pytanie tylko na jak długo.

 

Dominika 

Miałam ten bujaczek przy córce dałam 440zl w Smyku, niestety córka nie lubiła w nim leżeć żeby nie powiedzieć gorzej.. Jak tylko ja wkładałam zaczylam się ryk, córka ogólnie na plecach nie lubiła leżeć i tu był nasz problem, nie pomagało nic że grało że śpiewało że wisiały słonie. W naszym przypadku było to wyrzucenie pieniędzy w bloto ale wszystko zależy od dziecka, myślę że syn by lubił ale mi już było szkoda kasy na takie cuda. Sprzedałam za 200zl bo nikt drożej nie chciał tego kupić. 

Ja mam taki. Praktycznie nie uzywany. Lezy i miejsce zawala. 

1

Dzięki PatrycjaP.

A na co zwrócić uwagę przy zakupie takiego leżaczka?

Dominika zależy czego oczekujesz od bujaczka czy będziesz chciała sama bujać czy byś chciała żeby sam bujał. Czy najprostszy tylko z pałąkiem do zabawy. Czy dodatkowo z wibracjami lub melodyjka. I ile bys była w stanie wydać kasy na leżaczek-bujaczek 

U mnie wibruje gra i na grzechotki. Ale u mnie sie nie sprawdzil. Wiec jak dla mnie to nie jest cos koniecznego do kupienia. Mozna sie bez tego obejsc.