Ja w sumie też podskakuję jak pies wyskoczy za płotem. Strasznie tego nie lubię. Mieszkam w mieście i muszę isc koło płotów. Pies jest na co drugim podwórku i czesto wyskakuje. Najgorsze są te ogromne psy. Można zawału dostać.
U nas na szczęście nie było tego problemu, ale od małego zostawialiśmy chociaż na chwilę córkę np z dziadkami lub ciocia/wujkiem.
Szczerze mówiąc to ja wcale dziecka nie zachęcam do rozmów z obcymi. Wręcz myślę że to dobrze że nie od razu ufa nowym osobom. Jakoś przeraża mnie to że kiedyś mogła by pójść z kimś obcym czy coś.
To świetne podejście, takie krótkie rozstania pomagają dziecku przyzwyczaić się do innych osób i uczą samodzielności. Do tego dla rodziców też trochę oddechu, co bardzo się przydaje
To chyba bylo u nas ok 7- 8 miesiaca… juz nie pamietam dokladnie bo teraz mlody ma juz 7 lat, a drugi synek tylko 4 miesiace wiec na razie lgnie do kazdego kto sie smieje
u nas trwalo to niecaly miesiac i trafilo na okres zlobkowania wiec bywali trudno ale musialam byc stanowcza bo niestety nie mialabym z kim go zostawic. Panie same mowily ze po chwili sie uspokajal i bylo ok juz przez kolejne godziny.
Tak w czasie 10-14 mce lek był bardzo nasilony. Płacz, na ręce, nie dotykajcie mnie i koniec kropka.
Jednak stopniowo sam zaczął być ufny do ludzi, coraz więcej osób, najczęściej sąsiadów jak go zaczepiala to od odwzajemniał sympatię, a lęk przerodził się w uśmiech .
u mnie drugi synek nie chciał się przytulać, nadmiernie… jeszcze mi jako mamie pozwalał, wszystko się zmieniło po skończeniu przez niego roczku i teraz uwielbia się przytulać, daje buziaki, jest słodziak
U nas niema takiego problemu moj synek wszystkich zaczepia , mowi dzien dobry , w sklepie , na spacerze oczywiscie jest dzien ze sie zawstydzi ale ogolnie do wszystkich cos powie :]
obecnie ten mój mały nieśmiały też do wszystkich podejdzie przybije piątkę, przywita się. każdy etap ma swoje cienie i blaski.
Ja nigdy nie zmuszałam dzieci do przytulania z obcymi. Jeśli nie chciał syn dać piątki czy ręki na przywitanie to mówiłam że jest to okej i może innym razem.
Dzisiaj nie mają z tym problemu i wiedzą że wypada podać rekę na przywitanie. Po prostu wystarczyła obserwacja.