Laktacja - ilość pokarmu

Cześć Mamusie, 

Czy macie sprawdzone metody na pobudzenie laktacji w okreslonej porze dnia? U mnie sprawa wygląda tak że do godziny 15 mam sporo pokarmu a później już mało. Wieczorem 20 -21 już mam go niewiele. Przed nocnym snem córka ssie piersi jakies 35 minut i nie bardzo słychać połykanie, jak już czuje ze nic nie połyka to odstawiam ją i usypiamy ja. Budzi się po około 3-5h. Wiem że to może być dużo ale wydaje mi się że jakby więcej pojadła to by dłużej spala (zdarzyło się tak parę razy że spala 7h) W tym czasie przed nocnym snem jak podajemy butelkę to akurat nie je z niej. 

Co radzicie w tym przypadku ? Córka ma 7 tygodni.

To nie do końca jest tak że jak dziecko zje więcej to spi dłużej. Przede wszystkim i tak się ciesz z tych godzin, bo znam takie mamusie które noc w noc wstają co 3h.  Na laktacje są do picia Femaltiker czy slod jeczmienny, ale też dużo zależy od wypoczętej mamy podobno 

Duuzo piwa karmi , fematikier tez mi pomogl :)

Femaltikier działa super, dodatkowo masaż piersi no i częste przystawianie malucha do ssania. 

Polecam w tym czasie często dziecko przystawiać,albo próbować laktatorem pobudzić laktację.  Jak tyle śpi to tylko się cieszyć ja dwa lata takich nocy nie miałam 

7 tygn i przespała 7 h ... hmm trochę za dużo moim zdaniem, ja bym wybudzała na jedzonko.

Spróbuj przystawiać częściej do piersi, na przemiennie 

Femaltiker, laktator i przede wszystkim pić dużo wody

Czy ten femaltiker naprawdę działa ?

xxyyzz sama się zastanawiam, czy to nie jest wymyśł poprostu aby nakręcać sprzedaż, mama dla dziecka aby mieć mleczko zrobi,kupi  wszystko. 

Bardzo ważne jest, aby spojrzeć na całą dobę, obserwując wskaźniki skutecznego karmienia. Z własnych doświadczeń mogę powiedzieć, że popołudnia i wieczory są często czasem, gdy dzieci mają zwiększoną potrzebę ssania, co niekoniecznie wiąże się z głodem. Ssanie ma również działanie uspokajające, pomagające dziecku wyciszyć się i przygotować do snu, szczególnie po intensywnym dniu pełnym nowych wrażeń.

To, co opisujesz, zgadza się z obserwacjami wielu mam i jest zjawiskiem znanym jako "cluster feeding" czyli skupione karmienie, które najczęściej występuje wieczorami. Jest to naturalne i często występuje u niemowląt szczególnie w pierwszych tygodniach i miesiącach życia.

Oczywiście, ważne jest, aby upewnić się, że inne wskazniki skutecznego karmienia są spełnione, takie jak odpowiednia liczba mokrych pieluch, przyrost wagi oraz ogólne zadowolenie dziecka. Jeśli te elementy są na miejscu, to zwiększone ssanie wieczorem można traktować jako normalną część rozwoju dziecka i jego sposobu na radzenie sobie z pobudzeniem nerwowym.

Pamiętaj jednak, że każde dziecko jest inne i jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości czy pytania, warto skonsultować się z położną lub doradcą laktacyjnym. Oni mogą dostarczyć więcej informacji i wsparcia, które będą dostosowane do Twojej indywidualnej sytuacji.

Pozdrawiam ciepło i życzę spokojnych karmień!

 

 

 

 

Jak dla mnie to nie wmawiać sobie ze tego pokarmu brakuje bo że jak dziecko płacze czy np. spi krócej niż 5godz i budzi się już co 3 godz to ze moze sobie nie pojada itd. nie chce się przemądrzac ale wydaje mi się że pokarm jest skoro po karmieniu córka też nie płacze. Ja przy pierwszym synku  trochę panikowałam , jak synek się często budził lub płakał a laktatorem ledwo poszło 30ml mleka to już panikowałam ze pewnie synek sobie nie pojada. I zaczęłam podawać mm a synek nadal  budził się co 3godz jak w zegarku nie ważne czy to była piers jak dla mnie pusta ledwo leciało do laktatora bo mało słyszałam a jak dalam mm to synek również przebudzal się po 3godz. To jeszcze szybko odrzucił piers bo z buteleczki zawsze to łatwiej takim noworodkom i już im bardziej pasuje bo szybciej leci itd. z drugim synkiem ledwo co leciało do laktatora itd i mimo że synek budził się co 3godz jak niemowlę nie było to dla mnie dziwne bo to już chyba nie od braku mleka zależy tylko tak niemowlę szybko chciało pierś, mimo tego nie poddawałam się i synek był tylko na piersi do aż 2,5roku ;) z czego bardzo się cieszę i mimo że zachorował na guza mózgu;/ i przeszedł wiele bardzo mało mi choruje jeśli chodzi o przeziębienia itd.

Osobiście uważam że Femaltikier działa i nie jest to chwyt marketingowy. Mi pomógł gdy np wychodziłam i chciał i nakarmić mała i odciągnąć pokarm na potem gdy mnie nie będzie. Nie znoszę smaku piwa więc karmi bez alkoholowe u mnie nie dało by rady. 

Według mnie tez działa 

Ja przy pierwszej córce używałam femaltiker i też widziałam efekty, więc chyba dziala;)

Mnie pomógł , ale nie używam teraz bo pamiętam,że po nim było dużo mleka , a na chwilę obecną nie mam z tym problemu. Ściągam więcej mleka niż potrzeba , więc też nie chce na początku za bardzo rozkręcać tej laktacji bo na chwilę obecną starcza mi na każde karmienie . Tak czy siak przy poprzednim dziecku jak go piłam to różnica była widoczna 

Ewcia dobrze napisałaćś;) myślę ze nie jedna mama tak podchodzi na poczatku;) a potem własnie wprowadza mm co wiele nie zmienia;) a pobudki nocne jak były tak są nadal;) u mnie mimo iż były potem dokarmiane  mm do je piły z butli do 2,5 roku w nocy;) jedna i druga córa

Moja 2 lata i zrezygnowałam po wizycie u dentysty które zwróciła uwagę że zrobiła się próchnica 

Próchnica w sumie może być i na mm też jak dziecko długo pije w nocy to tak bywa. Nasz syn też 2.5 roku pił mleko w nocy więc przydałoby się udać do dentysty bo też mogą być cuda 

Aniss bo to nie zależy czy mm czy z piersi, wydaje mi się że to zależy po prostu od dziecka ile potrzebuje tyle musi zjeść, czasem są dni kiedy potrzebuje dłużej possać pierś i częściej czasem mniej. Niemowlęta na pewno w sezonie letnim częściej chca piers bo od ciepła chcą częściej pić nie koniecznie zjeść;). Znam dużo koleżanek co jak dziecko zjada częściej albo płacze przy piersi , wygina się itd to się poddają i odrazu dają mm a w tedy dziecko już złapie wygodę z butelki i czasem szybko odrzuca piers , ale każdy robi jak uważa;). Synek był 2,5roku na piersi a ząbki po 2roku sączyły mu się psuć i zaczęła się próchnica;( teraz synek ma 5lat i niestety 4girne ząbki z próchnica jeden był tak słaby od próchnicy że synek tylko się podknal o łóżko i zachaczyl Buzka i wypadł mu ząbek i naprawdę źle to wygląda ale dentystka powiedziała że już musimy poczekać jak wypadną i ma pozakładane plomby, oraz ma  lapisowanie przednich ząbków. A pierwsze co usłyszałam to czy synek był karmiony mm a jak powiedziałam że nie , że tylko piersią to a że od piersi też robi się próchnica, więc jak inaczej można uniknąć próchnicy? Wydaje mi się też że to genetyczne, moja koleżanka wogole nie myje swojej córce Zębow mówi że jak umyje raz na tydzień bo się jej nie chce a ma teraz 10lat i ma piękne ząbki i nigdy nie miała próchnicy. A ja swoim synkom myłam woda a od kad miał 4zabki to zaczęłam myć rano i wieczorem i próchnica ;/

Ja miałam taką swoją metodę gdy gdzieś tam w odpowiedniej porze dnia tego pokarmu robiło się mniej po prostu skupiałam się na tym aby wypić dużą ilość wody i to u mnie pomagało ogólnie pilnowałam tego picia wody całymi dniami ale w momencie gdy tego pokarmu zauważyłam robiło się mniej to właśnie skupiam się na tym troszeczkę bardziej I to było dobre rozwiązanie