Żadnej 🤣🤣🤣
Ile książek udało Wam się przeczytać, odkąd na świecie pojawił się maluch?
Póki co ani jednej, jeśli chodzi o czytanie dla siebie, bo maluchowi czytam codziennie :D Coś tam zaczęłam czytać, ale cały czas są ważniejsze sprawy na głowie. A ja czytać uwielbiam i mam nadzieję, że będzie mi dane do tego wrócić jak synek podrośnie. :)
Jeju to jest straszne, ale odkąd mam syna to nie udało mi się ani jednej przeczytać, a jestem osobą, która pochłaniała książki. Odkąd urodziłam pierwsze dziecko nie jest to juz takie proste. Po pół roku chyba od dnia kiedy się pojawiła córka już czytałam książki, ale mimo wszystko było tego mało i raz na jakiś czas .
Ja czytam jak córeczka zaśnie, a czasem nawet czytam przy niej jak zasypia, takim sposobem przeczytałam 6 książek w ciągu roku.
A powiem Wam że udało mi się przeczytać sporo. Wszystkie książki Harrego Pottera czytam raz do roku. Syn ma 9 lat, córa w lipcu 3. I udało mi się przeczytać nie tylko HP :D
oj takiej dla siebie to niekoniecznie zazwyczaj jak juz czytamy to z córka coś wspólnie, teraz jak sie młodsza urodziła to już ja i na wspólnym czytaniu odpadam bo za dużo innych obowiązków;(
Jak ktoś lubi czytać to zawsze znajdzie te 5 minut na książkę. Ja akurat nie przepadam za książkami alee często czytam jakieś artykuły ;)
oj ja nie przepadam za czytaniem książek, a odkąd się pojawiła Mała to już w ogóle nie ma czasu :(
Ja kiedyś lubiłam czytać ale odkąd pracuję itp to już brak czasu
Mi calkiem sporo bo uwielbiam czytac. Mimo ze moja corks jest hnb to w tej kwestii można to było wykorzystać , czytałam gdy córka spała mi przy cycku albo na mnie i nie dało się jej odłożyć :D czytałam tez w nocy odciągając mleko lsktatorem bo mialam słaba laktację corks raz w nocy dostawała mm bo inaczej w ogóle nie spała a ja ściągałam co było żeby dbać o laktację .
potem już czytałam wyłącznie wieczorem jak corka zasnęła i często było to dosłownie kilka stron przed zaśnięciem.
od połowy listopada przeczytałam 14 książek ( tak daleko sięga moja historia biblioteczna :D)
Ja kocham książki, w ciąży czytałam bardzo dużo. Odkąd jest dziecko to chyba bym te książki policzyła na palcach jednej ręki. Nie chodzi o czas, bo czytam jakieś artykuły, ale ciężko się przybrać. Jednak szybciej przeczytać artykuł niż się wkręcić w książkę i potem walczyć z chęcią poznania dalszej części, a chwilowym barkiem czasu.
Ja szybciej jakiś film czy serial ogarnę niż przeczytam książkę.
Tego się boję... teraz, gdy jestem w ciąży i przebywam na zwolnieniu, mogę czytać całe dnie (no prawie). A jak urodzi się syn, to pewno trudno będzie mi znaleźć choćby chwilę. A ja tak kocham książki! No co prawda mąż mnie wspiera, już deklaruje, że będzie mi dawał odetchnąć jak wróci z pracy, ale podejrzewam, że wtedy ja będę odsypiać, a nie czytać :P
Kiedy ja ostatnio czytałam książkę ...? Zupełnie nie mam na to czasu, a nawet jeśli by się ten czas znalazł to i tak by mi się nie chciało. Jako nastolatka coś tam czytałam a odkąd w domu dzieci to zawsze jest coś innego. Ja raczej czytam jakieś artykuły czy porady w internecie, wersja papierowa czy nawet jakiś audiobook to nie dla mnie obecnie, wolę jakieś krótkie treści. Ale zawsze zazdrościłam osobom, które mają taką pasję i czytają w domu, autobusie, parku, kawiarni dosłownie wszędzie.
Jak byłam na macierzyńskim przy pierwszym dziecku to nawet zapisałam się do biblioteki :)
Szłam do parku, po drodze zachodziłam do biblioteki. W parku syn spał a ja czytałam. Przeczytałam chyba wszystkie książki jakie mięli Joanny Chmielewskiej.
Ale to tylko tak przy pierwszym dziecku i to tylko gdy był w gondoli. Potem już tak długo nie spał, zaczęło się rozszerzanie diety i gotowanie potraw. Czas spędzony przy książce zamieniłam na czas spędzony przy maluszku na macie.
Wszystko kwestia organizacji czasu i chęci :) jak ktoś kocha czytać to zawsze znajdzie swoje 5 minut na poczytanie tak mi się wydaje :)
ja jakoś molem książkowym nie jestem ale czasami wezmę książkę do ręki żeby się wyluzować czy zmotywować czytając coś interesującego :)
Ja jestem w pierwszej ciąży i mam tyle załatwiania wszystkiego dookoła... głownie nie związane z ciążą.
Zostały mi dwa miesiące a plan co do książek miałam ambitny :)
Wyszło prawie jak zawsze - jedna książka i to niezbyt gruba. Uwaga - nawet wyjęłam kolejną (ponad 400stron) ale jedyne co z nią zrobiłam to włożyłam zakładkę do środka ;)� �
Liczę na to że od września wezmę się za czytanie. Nie będę już miała tyle innych spraw na głowie.
Ale mam do Was pytanie - czy w ciąży czytałyście głośno bajki dla dzidziusia? :)
Ja bedav w ciazy to nadrabialam ale nie z ksiazkami ;( bardziej filmy ;) i forum ;) przyznam ze w ciazy jest taka szansa zeby nadgonic rozne tematy;) po porodzie jest juz gorzej z organizacja jak jest chwila to zazwyczaj na cos innego sie ja przeznacza ;)
Dziewczyny macie może do polecenia jakieś ciekawe książki ? Ostatnio wciągnęłam się w serię książek Cobena , ale chciałabym teraz coś „lżejszego”. Nic konkretnie , może być nawet jakiś romans
taki lekki , przyjemny temat , przy którym nie trzeba później rozmyślać i analizować