Książeczki dla naszych szkrabów

Co polecacie dla maluchów w różnym wieku. Może macie jakieś ulubione książki z dzieciństwa?

Dzieciaczki od najmłodszych lat uwielbiają wszystko co można dotknąć, usłyszeć, badać.
Ostatnio kupiłam synkowi książkę pt. Powiedz dobranoc sennym zwierzątkom". Zwierzątka są chyba z filcu i mały uwielbia je głaskać. Poza tym dostajemy masę opowiastek o zwierzątkach (piszczące, z ruchomymi oczkami, buziami itp.)
Poza tym dla starszych dzieci polecam ,Przyjaciel wesołego diabła" Makuszyńskiego. Jest prześmieszna. no i oczywiście bajki naszych pisarzy, bo z ich pomocą dziecko lepiej rozumie świat.

U nas przygoda z książkami zaczęła się od takich miękkich książeczek ceratkowych, do kąpieli - długo robiły furorę, np. taka która zmieniała kolor pod wpływem wody.
Oczywiście zwykłe z twardymi stronami też są nieocenione. Najlepiej aby książeczka była poręczna dla dziecka czyli w miarę mała i lekka. Ponieważ maluch z natury ruchliwy lubi te książeczki targać ze sobą wszędzie. Fajne są książeczki dźwiękowe, ale nie te mechaniczne, które po naciśnięciu wydają dźwięk, najlepsze są takie przy których czytaniu rodzic musi się nawysilać i poudawać trochę a to krowę, a to konia. Dla mnie te właśnie chwile wygłupów z synami są najcenniejsze, teraz gdy są starsi wszyscy razem się wygłupiamy i po kolei każdy z nas muczy, beczy i gdacze, ale gdy byli mali podobało mi się z jakim zainteresowaniem wpatrywali się we mnie, moją twarz właściwie jak naśladowałem jakieś zwierzątko, przy tym sami z tego s kupienia bezwiednie stroili minę jak by chcieli też z siebie jakieś dźwięki wydobyć:)
Do czytanie nie zawodne są wiersze Brzechwy, n a rynku jest mnóstwo pozycji z różnymi ilustracjami tak, że każdy coś dla siebie wybierze.

Masz rację Tatko, gdy tata czyta historię małpki i udaje ją (książeczka, która ma ruchomą buzię-pacynkę). Oboje z Fifim pękamy ze śmiechu. Tak, to daje nieocenione wspomnienia…

Pierwsza książeczka mojej córki to książeczka z Canpolu z kolorowymi obrazkami wykonana z miękkiego materiału.
Potem to już poleciała cała seria książeczek różnego rodzaju.Najpierw takie z obrazkami,potem obrazki+wierszyki a na końcu opowiadania.Własnie te z rymowanymi wierszykami podobały się córce najbardziej i chyba dalej się podobają.Córka dostała też parę książek z pięknymi baśniami o Królewnie Śnieżce itp.Bardzo lubi słuchać jak się jej czyta szczególnie tak z emocjami,nie monotonnie.Po mnie odziedziczyła książkę z wierszami Tuwima.I o dziwo nigdy nie niszczyła swoich książeczek,nie są popisane.Córka dużo dostała,ale fajne też mają książeczki w cerrfur.Ja też parę kultowych kupiłam na ciucholandzie Bolek i Lolek,Zosia Samosia,Trzy Świnki:)
Mam nadzieję,że córka zarazi się miłością do czytania książek ode mnie:)

Pierwszą książeczką mojego synka była książeczka materiałowa z szeleszczącymi “kartkami”, następna jaką dostał była książeczka do kąpieli lecz nie bawił się nią w czasie kąpieli tylko leżąc w swoim leżaczku. Ostatnio wraz z mężem ze względu na to że uwielbia jak czyta mu się bajki przed zaśnięciem a równocześnie lubi oglądać je kupiliśmy całą serię “Mały chłopiec” wiem że jest też seria “Mała dziewczynka”. Książeczki bardzo mu się podobają bo mają kolorowe obrazki i są pisane wierszem. Synek lubi też książeczki dźwiękowe tzn. gdy po naciśnięciu guziczka słychać odgłosy zwierząt, melodyjki itp.

U nas największą popularnością cieszą się przygody Żółwika Franklina.
Jego przygody to typowe problemy i radości dzieci- pomogły nam już w wielu sytuacjach. A najbardziej, gdy miała się urodzić siostrzyczka :slight_smile:

Mnie bardzo podobają się książeczki, które uczą poprzez dotyk. Mój siostrzeniec ma taką o zwierzątkach, gdzie jest np. kotek, który ma prawdziwe futerko :slight_smile: Myślę, że to świetna sprawa!
Ważne, aby książki były kolorowe - to bardzo pobudza wyobraźnię malucha.

ANgel1090 -To prawda moja córcia ma taką jest świetna (koszt 8 zł, zakupiliśmy ją w Biedronce, wydawnictwo Olesiejuk) .Gdy przewraca się stronę od razu wie gdzie ma dotykać ;). My mamy pt. “Chciałabym zostać księżniczką”. Fajna bo maluch bada różne struktury, materiały: miękkie, gładkie, szeleszczące, matowe, chropowate. Uczy się czego może dotknąć z przyjemnością i od razu, a które powoli i z rozwagą.

Demotywacja - super stronka z tymi bajami - na pewno skorzystamy :wink:

Spotkałyście się z książkami “Mamaoko?” Bardzo fajna pozycja książkowa, zarówno dla młdszych jak i starszych. U nas mały wpatruje się w obrazki, wypatruje zwierzątek, autek itp., natomiast starszy potrafi już układać historyjki i opowiadać je np. młodszemu bratu. Bardzo praktyczna książka do użytku na długi czas.

Nasze pierwsze książeczki to oczywiście miękkie piszczące. Mamy kilka książeczek ze zwierzątkami i panelem z odgłosami tych zwierząt. Jest to Wydawnictwo Oleksiejuk - często wstawiają książki do Biedronki. Na roczek dostaliśmy książkę pani Doroty Sumińskiej “Wierzę w jeże”.
Cytuję ze strony lubimyczytać:
“Uratowany przez ludzi jeżyk, znajduje dom, w którym szanuje się wszystkie stworzenia. Również te, wzbudzające lęk, a nawet obrzydzenie. W jeżowych przygodach przewijają się żmije, padalce, ropuchy, szerszenie, osy, komary, które przy bliższym poznaniu okazują się bardzo pożyteczne i nie tak groźne jak nam się wydają. Czy może być lepszy przewodnik po wielogatunkowym, pełzającym, kąsającym, latającym i brzęczącym świecie?”

Ja już jestem po lekturze :slight_smile: Powinno być jak najwięcej książek uczących nasze dzieci szacunku do świata przyrody i zapoznające nawet małe dzieci z przyrodą. Pamiętacie może książkę o boćku Wojtku, który wypadł z gniazda i znalazł sobie miejsce w wiejskim gospodarstwie?

Przypomniało mi się…Jakiś czas temu kupiłam małemu książkę o Misiu Uszatku bo był to mój ukochany bohater Dobranocek. Niestety trzeba było najpierw poczytać na ten temat. Myślałam, że będą to właśnie wieczorynkowe przygody w formie literackiej, a to zupełnie coś innego i jakoś mi się nie podoba.

My mamy Myszkę Marysię z pacynką. Jest tego cała seria zwierzątek :slight_smile: I oczywiście książeczki o twardych kartkach serie wyrazowe i zdaniowe wyd SBM - niektóre już tak poobgryzane, że rozlatują się na części pierwsze ;/

Z dzieciństwa to pamiętam kilka książek,które strasznie mi się podobały.Mam je schowane dla moich córeczek miedzy innymi są to
-“Dzieci z Bullerbyn” raz w wakacje przeczytałam tą książkę cztery razy:)Swoją drogą moja 4,5 letnia córeczka uwielbia ten film ja również:)
-“Bułeczka”
-“Karolcia”

ooo, Karolcię uwielbiam! ja obecnie czytam córce bajki Kryłowa :slight_smile:

My mamy sporo wierszyków Brzechwy w twardej oprawie które mała meczyła w wieku 3 miesięcy, ale i teraz nimi nie pogardzi;)
Lubi słuchać jak jej czytam wierszyki między innymi “Pan Maluśkiewicz i wieloryb” “Tygryski” “Rzepka” oraz ulubione swego czasu " Bańkowice Mydlane"

U nas też najlepiej sprawdzają się klasyczne wiersze. Najśmieszniejsze jest to , że nie koniecznie książeczka musi być bajecznie kolorowa. Powyciągałam bajki jeszcze z naszych czasów, różna książeczki, w tym także brzechwę. Małemu bardzo podobają się szarawe, bezbarwne obrazki.

z tymi obrazkami masz rację;) ja na dobranoc czytam wiersze z ksiażki która nie ma obrazków :wink: mała nie koncentruje się na oglądaniu tylko słucha mojego głosu, przy którym usypia;)

Ja polecam książeczki wydawnictwa Olesiejuk, z serii “Obrazki dla maluchów”. Te małe są dla nieco mniejszych dzieci, natomiast te duże dla nieco starszych. W małych książeczkach są obrazki i mało tekstu do czytania, w sam raz jak dla mniejszych dzieci, by nie znudzić ich za szybko długim czytaniem. Duże książeczki zawierają dużo pomocnych treści, między innymi czego nie wolno robić, bo grozi to np. poparzeniem (“Uwaga, to niebezpieczne”), czy jak wytłumaczyć dziecku skąd się biorą dzieci w brzuszku mamy (“Czekamy na dzidziusia”). Mimo, że moja Lenka kończy zaraz 5 miesięcy zaczęłam zbierać już książeczki dla niej. Teraz ulubioną jej książeczką jest książeczka do kąpieli :slight_smile: chętnie lubi ją próbować :wink: