Musze się wyżalić. Może to mi pomoże. Syn 14 miesięcy się buntuje. Gryzie mnie, bawi się piersią. Najpierw ssa a potem odwraca się do smoczka często nie wypuszczając piersi z buzi. Staje się to uciążliwe i jest oczywiście strasznie bolesne. Nie wiem czy to “taki wiek” czy co? Może jednak warto zakończyć karmienie? Chociaż jest mi bardzo smutno bo to lubie lecz mam powoli dość.
Moj maly tez tak czasem ma
Po prostu sobie spi
Jak bylam w szpitalu, musialam pod ktg czasem lezec “karniaki” bo maly ani rusz. Cos slodkiego (mimo ze nie mge bo mam cukrzyce ciazowa), woda, kanapka, kaszlenie, przekladanie sie…no nic
I stwierdzilam ze maly ma sen po tacie
Ale jesli Cię to niepokoi, to może idz do swojego lekarza dla spokoju ducha ![]()
Ja też tak miałam, synuś budził się w nocy około 2-3 i szalał w brzuszku. Jak nie czułam ruchów to specjalnie się wierciłam, zmieniałam pozycje spania żeby dzidziuś się obudził, bo bałam się czy wszystko jest ok. Jak tylko poczułam że kopnął to byłam spokojna, ale potem znowu nie mogłam zasnąc bo obudzony dzidziuś szalał:)
Aleks to ja tak właśnie miałam. Jak niunia spała to się martwiłam, jak się obudziła, zaczęła ruszać to chciałam zasnąć, ale nie mogłam, bo niunia nie spała he he.
Ważne że wszystko oki się skończyło.
Natka wizytę mam w środę to dociągnę.
Najgorsze, że łapie mnie bezsenność, a przecież powinnam korzystać póki czas i spać
MAM rozumiem twoje obawy mam to samo, zostało mi dwa tygodnie do terminu, a tak się boję czy z córeczką wszystko ok. Wczoraj miałam z rana podobnie, bo nie ruszała się po śniadaniu to ją sprowokowałam (choć wiem, że też nie mogę bo każdy dotyk może doprowadzić do skurczów a tego nie chcę) głaskaniem brzucha, kilka razy i zaczęła się ruszać i byłam już spokojna:) także MAM obserwuj ruchy zwłaszcza po posiłkach trzy razy dziennie, teraz przy końcówce dziecko ma coraz mniej miejsca i nie będzie tak aktywne jak wcześniej. Mi wczoraj tak boksowała pęcherz, że musiałam zaciskać uda he he:)
MAM najważniejsze, że malutka się poruszyła i wiesz, że wszystko jest ok. My kobiety chyba już tak mamy, że się przejmujemy i czasem niepotrzebnie nakręcamy, ale lepiej tak niż miałybyśmy bagatelizować ważne sprawy. Jak masz wątpliwości czy wszystko ok to zawsze możesz zachęcać malutką do ruchu i zawsze wtedy będziesz spokojniejsza. Zresztą niedługo masz wizytę u lekarza to powinno Cie to uspokoić
nie martw się, na pewno wszystko jest dobrze;)
Całkowicie Cie rozumiem…Zupełnie niedawno nasza Malutka mnie mocno przestraszyła. Wieczorem bo dosc intensywnym moim dniu, niezbyt chętnie sie ruszała. Rano było to samo, próbowałam obudzić ja piciem, czym słodkim, stukanie, nic nie działało. Dopiero kiedy mąż zobaczył ze naprawde za uznam świrować, zabrał sie do budzenia naszej córeczki. Zaczął mowić ‘wstajemy’ stukać, a ta mała złośnica obudziła sie dopiero jak usłyszała głos taty
teraz juz wiem ze jak nic nie działa, to mąż musi użyć perswazji ![]()
Kochana, każda mama świruje, a to dziecko zbyt aktywne, lub za mało, nieksiązkowo coś robi, w nocy milion razy się budzimy i patrzymy czy oddycha itp., to normalne, podobno mija przy kolejnych dzieciach;)
widzę moja kochana, że nie tylko ja świruje ![]()
dwa dni temu to ja fiksowałam bo mały był mało aktywny
doskonale mogę wyobrazić sobie twoją " upojną" noc ![]()
ja jestem całe dnie sama - mąż o 7.00 wyjeżdża do pracy wraca po 17 zależy od dnia w piątki są największe korki a mała (tj nie taka mała 18 lat) jest w szkole- w klasie maturalnej mają tak dużo zajęć że wraca nie dużo wcześniej, więc wymyślam sobie zajęcia bo za dużo czasu na myślenie i lęki mam ![]()
mój mąż w podobnych godzinach wybywa z domu, 6:30 - 17:00 , w ciągu dnia często nie mam czasu na sprawdzenie małej, na myślenie o ciąży, który to tydzień, tak było we wczesnej ciąży i w lecie, syn zajmował mi cały dzień, teraz mam więcej czasu dla siebie, bo od dwóch tygodni codziennie mam teściową i ona siedzi z synkiem a ja najpierw chora w łóżku a teraz trochę odpoczywam trochę coś robię (np. ten nieszczęsny kominiarz he he)
dziś do tego wszystko mnie wkurza, głowa mnie boli i nie mogę się doczekać wizyty, ale niunia kopie więc to mnie uspokaja trochę, apap wzięłam żeby się nie męczyć ale nic to nie daje …
Mialam dzis to samo, 0 ruchow, ale mam na mojego malego idealny sposob…kubek kawki
i przez godzine brykanie w brzuszku
nic innego nie dziala jak sobie spi jak niedzwiadek ![]()
Ja narzekam bo znowu śpię za dużo o 22.30 to już jestem nieprzytomna i budzę sie po 13 : D dajcie spokój: D za to synek w brzuszku kopie od rana do wieczora ![]()
Paulina jak w pierwszej ciąży wracałam z pracy ok. 16:30 -17:00 jeśli trzeba było jakieś zakupy, sprawy załatwić i po obiedzie ok 18:00 juz padałam ze zmęczenia szłam spać i spałam do rana do 6:00, czyli 12 godzin snu. Niestety w tej ciąży nie mogę sobie na to pozwolić, bo mój dwulatek potrzebuje opieki.
MAM jeśli następnym razem Niunia nie będzie się ruszała w brzuszku dam Ci kilka sposobów na zmotywowanie jej.
- zjedz coś słodkiego, cukier spowoduje, że mała będzie bardziej ruchliwa,
- zjedz coś kwaśnego,
- napij się czegoś zimnego gazowanego,
- weź ciepły prysznic i połóż się odpocząć.
Jeśli nadal dzidzia nie będzie dawać znaków zawsze możesz podjechać do szpitala na KTG.
Pamiętaj też, że nie zawsze dzieci są aktywne o tych samych porach i czasami tak się ułożą, że nie czuć ruchów bo odwróci się pleckami w stronę brzucha i rusza się ale bardziej od strony kręgosłupa.
Dzięki Kasia ![]()
Zauważyłam, że zimna woda pomaga na obudzenie niuni.
Ostatnio zauważyłam, że jest więcej aktywna w dzień, a w nocy jakby cały czas spała, och jakbym chciała, żeby było tak po porodzie. Synek dał mocno kość na początku, marzy mi się odmiana
MAM dasz radę, te obawy zaraz znikną i pojawi się maluszek. Moja też taka była w dzień aktywna a w nocy spała. Teraz w rzeczywistości jak już mam ją przy sobie jest odwrotnie, za dnia długo by chciała spać a w nocy co rusz pobudki:)
MAM z tego co zauwazylam jestes juz na końcowce tak jak ja
I sama wiesz ze maluszek ma juz malo miejsca i rusza sie zdecyowanie mniej
mnie tez to czasem niepokoi, ale staram sie wlasnie cos zjesc badz napic sie czegos i czekam z niecierpliwoscia na chociaz 1 kopniaka
Ale juz z gorki, bedziemy jeszcze tesknily za tymi “chwilami spokoju” hehe
Silver dziękuję za pocieszenie he he
Natka ja już ochłonęłam i mniej martwię tym brakiem aktywności w nocy, teraz po prostu po sniadaniu czekam aż niunia się obudzi ![]()
Skąd znam te obawy…zresztą pewnie każda z nas to przeżyła. Spokojnie nie ma co się od razu stresować. Przecież dzidzia w brzuchu też musi się wyspać a wtedy jest spokojna. Chociaż też niekiedy piłam albo jadłam coś słodkiego, pukalam w brzuch (delikatnie) lub szłam się przejść kawałek. Zresztą jeszcze teraz jak Synek jest już z nami to ma czasem dzień że śpi wyjątkowo dużo, a ja już nie raz sprawdzałam czy wszystko ok. Także głowa do góry, nie stresuj się.
Iwona wolalabym zeby moj maly brykal w brzuszku a wysypial sie juz na tym swiecie hehe
ale wiem ze tak pieknie nie moze byc ![]()