Beata Przy pierwszym synku tak miałam, mleka pełno i leciało, więc aż czasem się krztusił i musiałam mu przerwy robić. Teraz przy drugim mam non stop twarde piersi bo syn wypije troszkę i ma dość ale nie pije tak łapczywie, nie krztusi się, tylko potem długo trwa zanim odbije i jak wiem, że faktycznie jak na niego pił długo i dużo to spodziewam się przy odbiciu jakiegoś ulania, ale nie są obfite i nie co karmienie. Bóle brzuszka też już ma...
Ewcia to ściągasz laktatorem trochę?
Ja też miałam dużo i często się córeczka krztusiła ale zawsze jak już czułam że za dużo leci to wyciągałam i wszystko szło w pieluchę. Zaraz jak ciśnienie się zmniejszyło to mogła. Spowrotem jeść
Właśnie zależy kto jakie ciśnienie ma. Nie jest to potem problem ze robią się również kolki
Monia na początku sobie ściągałam, tak może pierwsze 2 tygodnie. Mam kilka torebek zamrożonych. Parę razy jak gdzieś miałam wyjść to też albo laktatorem sobie pomogłam albo przy karmieniu z jednego na drugi dawałam kolektor i co skapało to zostawiałam w butelce na czas mojego wyjścia. Teraz już się to w miarę unormowało, nie mam takich zastojów.
Ja nie mogłam wytrzymać 2 h bez ściągania tak mnie bolały piersi
Ja też nadmiar zsmrazalam ale wkoncu się nie przydało
No czasem się zdarza. Teraz są banki mleka można oddać ale nie w każdym mieście też niestety