Krwiomocz u dziecka

Córka ma 20 miesięcy. Byliśmy tydzień w szpitalu. Miała zapalenie układu moczowego i krwiomocz. Zapalenie zostało wyleczone ale krwiomocz pozostał. Co to może być ? Za miesiąc mamy wizytę u nefrologa.

A nie poinformowali was w szpitalu przy wypisie ze taki  krwiomocz może jeszcze się utrzymywać ?Bo jeżeli tak no to wydaje mi się że nie ma się czym niepokoić .Natomiast jeżeli nic nie powiedzieli to ja na twoim miejscu  jak najszybciej skonsultowala bym sie z lekarzem albo nawet jak najszybciej ze szpitalem to może jednak nie wszystko zostało wyleczone do końca jednak krew w moczu zawsze świadczy o tym ze cos zlego dzieje się w organizmie ja na twoim miejscu raczej bym nie czekała na odpowiedź koleżanek z forum sa tematy  na które możemy się tutaj radzić i czekać na odpowiedź Natomiast w takim przypadku ja chyba jednak w pierwszej kolejności zadzwoniłabym do lekarza

Lekarz mówił nam o tym i kazał szukać nefrologa i tak zrobiłam mówiłam w szpitalu że wizyta dopiero za miesiąc i lekarz powiedział że dobrze i kazał iść do tego lekarza. Ale nie powiedzieli co to może być.

CZY ktoś miał taki przypadek i było dobrze ?

Kurcze to dziwne, że wypuścili Was z tym krwiomoczem bez podania jego przyczyn i wyjaśnienia. Miesiąc do wizyty to bardzo długi czas. Nie dziwie się, że się niepokoisz.

 

Przyczyny mogą być różne od tego zum, który już za Wami po choroby nerek. 

 

A kontaktowałaś się z pediatrą? Może zadzwon i opisz całą sytuację. Pokieruje Cię dalej, może da jakies skierowanie na cito.

No w szoku jestem, że wyszliście. 

Ja na Twoim miejscu to bym szalała, nie ma co. Musisz coś z tym zrobić iść do pediatry czy na nfz czy prywatnie taka sprawa nie powinna czekać 

U mnie synek jak miał 2 latka, miał czerwone krwinki w moczu. Podejrzewałam, że problem był z zakażeniem układu moczowego, bo akurat byliśmy na etapie odpieluchowywania. Co prawda wtedy powinien mieć białe krwinki, ale wyniki były dziwne i od razu jak nocnej pomocy zobaczono te wyniki to kazano nam do szpitala jechać ze skierowaniem. Tam poleżeliśmy 2 dni, robiono USG, bo podejrzewano choroby nerek, tam było czysto. W moczu stopniowo zmniejszały się te ilości krwinek. Do badań skłoniła nas prawie 40 stopniowa gorączka, która przeszła akurat jak pojechaliśmy do szpitala po podaniu leku, ale już nie wróciła. Po dwóch dniach, bez objawów, ze spadającymi parametrami krwinek nas wypisano i kazano zrobić mocz za 2 tygodnie i za kilka miesięcy. Stwierdzono, że było to jakieś ogólne zapalenie organizmu, z niespecyficznymi wynikami, bo co innego powinno o tym świadczyć. Minęło już pół roku od tej sytuacji i nic się nie dzieje. A wyniki potem robione były już dobre.

Krwiomocz to albo oznaka infekcji albo uszkodzenia wewnętrznych układów organizmu. Trzeba badać taie rzeczy jak najszybciej aby uniknąć zakażenia.

No to dobrze ze tak się zakończyła Wasza historia. 

U nas na szczęście nic się nie zdarzyło takiego i oby się nie zdarzyło nigdy 

Trochę dziwne,że Was wypuścili,ale jakiś antybiotyk dostaliście do domu ? W ogóle poznaliście przyczynę krwiomoczu ?

Ja miałam za dziecka i pamiętam,że dostałam antybiotyki . Byłam starsza i do szpitala nie trzeba było iść. Natomiast kuzyn już lezal w szpitalu i było nawet ryzyko dializ bo leki nie pomagały,ale na szczęście wszystko się dobrze zakończyło

No właśnie dla mnie to też dziwne  Ci powiem. 

A może to nie było takie groźne i lekarz tak zdecydował po badaniach? 

Nie. Jesteśmy traz pod kontrolą nefrologa 

może jakieś zapalenie organizmu, najlepeij do lekarza

Najlepiej pójść do lekarza 

To też jest post który był dodany na początku roku i z pewnością wszystko się wyjaśniło ;)

Powiem szczerze że czasmai zdarzy mi się nie popatrzeć na datę i też dodać wpis odpowiadając tylko na pytanie autorki postu. Bo w sumie jestem tu już od dawna jak zobaczę jakiś nowy tytuł którego nie kojarzę żebym uczestniczyła w rozmowie to może mi się właśnie zdarzyć odpowiadać prosto na pytanie nie patrząc co tam niżej jest napisane. Inaczej jak wchodzę wątki które stale się przewijają to wtedy wiem że tam może być już całkiem inna rozmowa

No właśnie czasami ktoś nie popatrzy na daty tylko skomentuje :)