Tak jak dziewczyny mówią od razu na izbę przyjęć do szpitala jeśli masz blisko. Też byłam w takiej sytuacji, tylko stres niepotrzebny, a tak jak dziewczyny piszą lekarz zapisze Ci pewnie duphaston, który pomaga w zagnieżdżeniu się zarodka w ścianie macicy. Powodzenia.
Krwawienia, różnego rodzaju plamienia mogą w dużej mierze źle się skończyć. Należy wtedy od razu skontaktować się z lekarzem.
Nie wyobrażam sobie, żeby nie pojechać na izbę przyjęć, gdy występuje krwawienie w ciąży. W końcu maleństwo powinno być teraz najważniejsze!
U mnie krwawienie pojawiło się w 10tyg ciąży i jak tylko to zobaczyłam to od razu popędziliśmy do szpitala, tym bardziej że 2 lata wcześniej tez zaczęło się od krwawienia dostałam leki na podtrzymanie i niestety poroniłam. Oczywiście strach towarzyszył mi przez cały czas tak miej więcej do 16 tyg bo wtedy jak mi powiedział lekarza minimalizuje się ryzyko poronienia. A le na szczęście wszystko skończyło się ok Jasiek ma 5 niesiecy i jest rozkosznym niemowlakiem.
Mi niestety się zdarzyło w pierwszej ciązy puste jajko płodowe , co zakończyło się krwawieniem i poronieniem w 7 tygodniu. W drugiej Ciązy tez trafiłam do szpitala z niewielkim krwawieniem w 13 tygodniu, wyniknietym z małego krwiaczka, który się wytworzył niestety po stosunku płciowym. Po dostaniu odpowiednich leków (cyclonamine,duphaston) , krwawienie ustało
i tak teraz jestem w 25 tygodniu ciązy ![]()
Mnie się przytrafiło krwawienie w 17 tygodniu ciąży .Gdy poszłam się wysikać to zobaczyłam krew w ubikacji i troszkę na majtkach .Nie macie pojęcia jak wielkie było moje przerażenie ,nie wiedziałam co mam robić byłam w szoku i już myślałam ze straciłam dziecko .W ten mama przypomniała mi ze mam detektor tętna więc szybko się zbadałam i na szczęście serduszko biło ,mimo wszystko poszłam do szpitala bo w końcu z czegoś musiało to być .Okazało się ze to zapalenie pęcherza na szczęście
I również brałam duphastion .Potem przeszłam na fenoterol ale to już inna historia ![]()
Z racji krwawienia moja ciąża zyskała status zagrożonej
Samo krwawienie wystąpiło w czasie kiedy mialam dostać miesiączkę, a był to 10 tc. Ponoć często takie zjawisko występuje, bo niby organizm się nie przyzwyczaił. U mnie było o tyle gorzej, że od początku miałam plamienia, raz mocniejsze, raz lżejsze, ale były. Juz przy pierwszej wizycie u gina dostałam luteinę podjęzykowo i cały czas ją zażywam.
Oczywiście gdy tylko krwawienie wystąpiło od razy pojechaliśmy na izbę przyjęć, normalna reakcja, zresztą tak mi powiedział lekarz prowadzący. Szok przeżyłam jak na izbie się mnie zapytano czemu nie poszłam z tym do prowadzącego…
Póki co krwawienia i plamienia ustały, lekarze nie widzą przyczyny tego stanu, a maluszek rozwija się prawidlowo. i oby tak do końca…
U mnie gdy pojawiło się plamienie które w przeciagu godziny przerodziło sie w krwawienie nastąpiło w 14 tygodniu ciąży. byłam przerazona i zrozpaczona. natychmiast pojechalismy do szpitala gdzie okazało sie ze odbiły się na mnie stresy z tamtego okresu zycia i poprzez ciągłe napięcie popękały mi włukna macicy. Lecz wysztko skonczyło się dobrze po 2 tygodniach mogłam wyjsc do domu i od tamtej pory ciaza przebiega bez kaplikacji.
Jejku, nie byłam świadoma, że stres może aż ta wpłynąć na ciążę! Przeraziłaś mnie teraz…
Niestety wielu rzeczy nie jesteśmy świadomi które mogą mieć wpływ na ciążę, o niektórych nawet byśmy nie pomyśleli. Najważniejsze że wszystko dobrze się skończyło
U mnie w około drugim miesiącu pojawiło się plamienie-na szczęście tylko brązowe plamki,bez krwi! ale byłam zrozpaczona i przerażona! Bałam się,że stracę maleństwo! Na całe szczęście jestem w 6 miesiącu i jest wszystko ok,aczkolwiek plamienia się powtarzały jeszcze kilka razy-teraz z miesiąc czasu-odpukać jest spokój! ale jest to okropne przeżycie!
ja miałam niewielkie plamki początkiem ciąży w terminie spodziewanej miesiączki, lekarz to zbagatelizował, 3 dni po wizycie dostałam konkretnego krwawienia był to 10tc, od razu trafiłam do szpitala po szczegółowym badaniu dostałam duphostan, oczywiście zmieniłam lekarza prowadzącego przyczyny krwawienia nieznane, dzidzia rozwija się prawidłowo po 4 opakowaniach duphostanu dostałam luteinę 2 opakowania i koniec. Krwawienie się nie powtórzyło ale wciąż jestem spanikowana.
Krwawieniu nie sprzyjają niestety nerwy, tylko jak je opanować w takim stanie ;/
U mnie podobnie pojawiły sie plamienia tyle ze ja od wczesnej ciaży 5,5 tygodnia już byłam na duphastonie i nospie przez pierwsze meisiace leżałam i chyba to się przyczyniło do tego ze przetrwałyśmy to razem i mała jest teraz z nami.
miałam małe plamienie… ale nie krwawiłam, kuzynka krwawiła a teraz ma zdrowego synka:)
ja krwawienia miałam od 7 do 15 tygodnia ciąży …dzięki przelezeniu pol ciąży w szpitalu i przelezenia reszty dosłownie przelezeniu donosiłam do 36 tyg ![]()
Didisia,a Ty luteinę bierzesz pod język? tego się nie bierze dopochwowo?? bo ja nie brałam tego leku,ale moja siostra brała i brała dopochwowo…
W 4 tygodniu ciąży miałam małe krwawienie z kosmówki i dostałam duphaston. Pomogło.
Ja też brałam duphaston! teraz,od początku ciąży lekarz odpuścił nareszcie z tym lekiem
jestem w 7 miesiącu i skończyłam mam nadzieję z duphastonem ![]()
O to długo go brałaś! mi luteine kazali odstawić w 12 tc.
No właśnie,długo! ale te moje problemy też się trochę ciągnęły! teraz odpukać od około miesiąca nie plamię! tfu,tfu! Mam nadzieję,ze nie zapeszę! tak więc jestem wolna od duphastonu ![]()