Krem na pupę (jaki?)

Ja polecam Alantan maść :) 

Ja na codzień używam maści linomag, a sudocrem też mam i używam w razie jakiegokolwiek zaczerwienienia i podrażnienia i u nas bardzo dobrze się sprawdza. 

A ja Wam proponuję, aby niczego nie używać. Po co delikatną pupkę dziecka od razu przyzwyczajać do chemii i kremów? Dopiero gdy coś się dzieje lub widzimy, że skóra dziecka jest zaczerwieniona to wtedy użyć np. bepanthenu, linomagu czy innej takiej maści. Sudocrem jedynie na mocne odparzenia, ale bez ran. 

Ja na początku własnie używałam bepanthenu kupiliśmy w aptece internetowej za 30zl duże opakowanie i małe była jakaś promocja osobiście uważam że krem nie należy do najtańszych ale wiele jest innych kremów które również sobie świetnie poradzą . W tej chwili używamy linomag , mam mała próbkę a sudocremu od położnej i użyłam raz bo było lekkie odparzenie . Ale od jakiegoś czasu zaczęłam robić tak jak wspomniała Pcheła zaczęłam pierw smarować co druga zmianę pieluszki później co trzecia aż przestałam smarować smaruje jak coś się zaczyna dziać , a nie mamy żadnych problemów . 

Ja próbowałam nie używać niczego ale od razu pojawiało się zaczerwienienie na pupce niestety... Dlatego używam do każdej zmiany pieluszki maści alantan. Polecam też mąkę ziemniaczaną :) 

pati1990 fakt, Bepanthen nie jest tani, ale jest mega wydajny, przynajmniej  u nas jedna tubka ta większa starczała na pół roku około, z czasem na więcej, więc koszt się rozkłada na te kilka miesięcy :)

 

A mam pytanie jeszcze do mam, które stosują mąkę ziemniaczaną. Czy zdarzyło Wam się, że posypałyście pupę dziecka tą mąką i zrobiły się kluchy? I z odparzeń powstały rany? Bo znam jeden taki przypadek, który do dziś skutecznie mnie odstraszył od stosowania mąki, jako środka na odparzenia.

Magicznypazur ja stosowałam mąkę ziemniaczaną i nic takiego się nie stało. Może u tej osoby problemem była za duża ilość mąki. Ja używałam niewiele tyle, ile udało się uchwycić w palce 

magicznypazur - może ktoś za dużo tej mąki wsypał? Ja w ciągu 1,5 roku może z 2 razy użyłam mąki u córki, ale tak delikatnie - maluteńską warstwę. Tak, aby nic na pieluszce nie zostało, a jedynie troszkę na ciele. Więc nawet nie miałyby się skąd porobić grudki. 

Magicznypazur ja smarowałam dosyć grubo więc mi starczyło na około 3-4 miesiące ale fakt wystarczy cieniutka warstwa i już chroni , ale jak to nie doświadczona mama smarowałam tak żeby było tłusto . 

 

Ja jakoś nie jestem za używaniem mąki ziemniaczanej czy pudru dla niemowląt pudru już się w ogóle nie uzywa pamiętam jak moja siostra 11lat temu sypała duże ilości i był problem z odparzeniami . Jeżeli już to krochmal ale tak to nie sypałam w ogóle . Ale puder ma inne zastosowanie i świetnie się sprawdza jak chcemy pozbyć się piachu z ciała wystarczy posypac i piach odpada 

Pierwsze wogole słyszę o takim zastosowaniu mąki ziemniaczanej. Kiedy dziecko ma krostki na ciele czy suche plamki to tak wsypywałam do wody jak go kapałam tak mi radziła pediatra i zawsze pomagało przyznaje ale na odparzenia nigdy nie stosowałam. Zresztą przy stosowaniu bepanthenu cieniutkiej warstwy nigdy nie mieliśmy problemu z dupką :) 

Mąka ziemniaczana bardzo dobrze działa przy odparzeniach, polecam spróbować jak coś się stanie :) tylko naprawdę malutko, tyle żeby oprószyć odparzenie 

To może faktycznie koleżanka zbyt dużo tej mąki dawała? Bo właśnie jej synek miał mocno odparzona pupę i za radą mamy użyła mąki ziemniaczanej i dziecku porobiły się rany na pupie...

Pamiętam że synek jak się urodził to była wiosna ale szybko zaczęło robić się gorąco i zrobiło się odparzenie. Położna poleciła używać tylko mąkę ziemniaczaną i tak stosowałam przez kilka dni bez żadnych rezultatów, pierwszy i ostatni raz. Krem z Nivea pomógł szybciej, jakoś nie jestem przekonana do mąki. Po dwójce dzieci mam już swoje sprawdzone metody w postępowaniu z odparzeniami pieluszkowymi :)

U nas mąka pomogła ale wiadomo, nie u każdego się sprawdzi :) prawda jest taka, że na działanie trzeba trochę poczekać i używać naprawdę mało bo właśnie mogą porobić się kluski, po których robią się ranki. 

U nas jeszcze nie było takich dużych odparzeń ale ostatnio pojawiły się jakieś chrostki to posmarowałam sudocremem i przeszło ale to tylko w takich przypadkach i nie wiem czy to dlatego że smaruję pupę raz na jakich czas ml bo wcześniej jak smarowalam przy każdej zmianie pieluszki to nie mieliśmy problemu 

Pati - osobiście uważam, że raz na jakiś czas krosteczki czy małe odparzenie może się u dziecka pojawić To tak jak i u Nas - dorosłych: czasem się pojawi jakaś krostka czy podrażnienie. To co ważne, to aby używać odpowiednich kosmetyków w odpowiednich sytuacjach :) Sudocrem jest tylko do "jednorazowych" akcji, a nie na codzień. 

Pcheła w sumie nie pomyślałam o tym że takie jednorazowe incydenty to normalne . A jeżeli chodzi o sudocrem to używam sporadycznie zdarzyło mi się tylko parę razy , a tak to linomag chociaż staram się nie używać za każdym razem jak nie ma problemu 

Pati, trzeba pamiętać, że dziecko (nawet niemowlę) to taki sam człowiek jak dorosły. Tyle, że mały :) Wiem, że rodzice zazwyczaj panikują (tak, ja też), ale trzeba spróbować to zwalczyć i podchodzić do wszystkiego z rozsądkiem i ze spokojem :) 

To prawda spokój w takich sytuacjach jest nieoceniony. Nikt nie jest święty i nieomylny. Nie możemy mieć do siebie pretensji jak u dziecka pojawi się odparzenie, bo akurat zakupy nam się przeciągnęły i poleżało w kupce. Ważne, aby odpowiednio reagować.

 

U mnie mąka się sprawdza. Sypię grubą warstwę i odparzeń praktycznie nie ma. Zdarzyły się małe, ale to w te upały. Wtedy tormentallum i bardzo szybko wszystko wróciło do normy. Teraz w codziennej pielęgnacji to mąka, na zmianę z linomagiem, alantanem i bepanthenem. 

Żaden krem u nas się nie sprawdzil. Mąka ziemniaczana :)