Witam Was kobietki karmiące ![]()
Zaczęłam karmić moim odciągniętym mlekiem, bo synek z czasem przestawał się najadać tzn. tak mi się wydaje, że przestał się najadać, bo musiałam dostawiać go co 30 min, robił się bardzo niespokojny i raz wieczorem był moment kulminacyjny, w którym zaczął fikać nóżkami i mocno płakać. Dodam, że wcześniej dostawał już mleko z butelki parę razy, a piersi nie odrzucił, bo zawsze daje mu rano i zasypiamy razem w łóżku. Czy jest jakaś szansa, że zacznie się najadać z piersi ? Jak oduczyć zasypiania przy piersi ?
Męczące jest to ciągłe odciąganie. A Wy dlaczego zdecydowałyście się na KPI ?