Hej Mamuśki . Czy macie jakies doswiadczenia z kozim mlekiem dla niemowlaka? Albo slyszalyscie ze komuś dobrze służyło? Moja malutka ma problemy brzuszkowe i zastanawiam sie nad przejsciem na takie mleko . Aktualnie jemy Bebilon HA ale chyba jej nie służy . Pediatra twierdzi że sie przyzwyczai a ja nie moge patrzeć jak moje dziecko się męczy bo boli ją brzuszek . Mała ma 7tygodni ale znalazłam takie mleko od urodzenia .
Moja siostra dawała synkowi bo taki miała przykaz od pediatry ale nie wiem dokładnie jakie. Wiem że gdzieś sprowadzali nawet by było tańsze. U niej służYao bo synek miał problemy brzuszkowe duże i
Mój Maluszek nadal ma podwyższoną bilirubinę i ostatnio lekarka polecila zeby właśnie wprowadzić mleko kozie firmy Capri. Podobno jest najlepsze z dostepnych na rynku mlek dla niemowlakow. Sklad super, bo to skandynawska firma.
Wiem że powinno sie konsultować z pediatra ale u nas oni uczepili sie na bebilon i koniec . A ja bym chciała spróbować czegoś co pomoże malutkiej. Wiadomo ze nigdy nie ma pewności ale moze warto spróbować. Ja osobiście czytałam o Kendamil jest łatwiej dostępne w aptekach.
Ja nie uzywalam ale mialam kolezanki ktorych dzieci pily z firmy Capri. Podobno bardzo dobre mleko z dobrym skladem.
Zmieniajac jednak mleko pamietaj ze zmiana nie bedzie widoczna odrazu a nawet po 2 tyg. Inna kwestia ze dalej uklad pokarmowy sie wykształca wiec te problemy po prostu beda, czasemniezaleznie od mleka. Trzeba masowac,klasc na brzuszku, stosowac cieply termofor z pestek wisni i przeczekac najgorszy czas
choc oczywiscie czasem problemy brzuszkowe moga byc przez mleko.
Jesli od poczatku masz watpliwosci co do pediatry to zmien go juz teraz. Uwierz, ze tak bedzie lepiej. Pediatra powinien wzbudzac Twoje zaufanie i odpowiadac na Twoje pytania tak bys wycjodzac od niego byla pewna ze jestescie pod najlepsza opieka. Jesli nie ma rozmowy, sluchania Ciebie i Twoich obaw to lepiej poszukac kogos innego juz teraz, bo pozniej bedzie gorzej ![]()
Szwagierka dawała córce i synowi Capri care I sobie chwaliła ale wiesz jak jest jednemu nic po nim nie będzie a drugiemu już tak. Jak sama nie spróbujesz to się nie przekonasz i pamiętaj że do mleczka dziecko przyzwyczaja się ok 2-3 tygodnie więc po kilku pierwszych podaniach mleka może być jeszcze gorzej albo dużo lepiej tego nie wiadomo
Hej tak co do mleka koziego moja cjocia podawała swoim dzieciom bo miały skazę białkową. I na mleku kozim się wychowaly ale co do mleka koziego to wiem że capricare to jest gakie dość popularne mleko kozie dla niemowląt.
I tak jak dziewczyny piszą dziecko odrazu się nie przyzwyczaja do mleka. 2-3 tygodnie jak zaczyna przyzwyczajać się organizm .
Ja niestety nie mam doświadczenia
Powiem wam że sie waham bo przeczytałam ze to mleko najpierw trzeba wymieszac w 70 stopniach a potem dopiero schlodzic do tam 37 czyli do zjedzenia . Juz widze te krzyki zanim schlodze to mleko . Plus tak jak mowicie zanim dziecko sie przyzwyczai moze minąć 2-3tyg a nie wiadomo ze bedzie jej pasowało. Ten Bebilon Ha je juz 2 tydzien na pewno wiec moze niedlugo sie przyzwyczai do niego . Sama nie wiem
I capri care też słyszałam że dobre jest …
Ja nie podawałam. Miałam próbkę ale jakoś smak dla mnie był dziwny. Ale są mamy co chwalą to mleko
Też właśnie słyszałam że to mleko jest jedne z lepszych . Już niedługo też będę rozważała zmianę mleka , tyle dostępnych na rynku nie wiadomo na jakie ostatecznie się zdecydować
Ja chciałam podać kozie mleko od Kendamil, bo też ma fajny skład, ale finalnie zdecydowałam się na krowie z tej firmy.
Niestety problemy żołądkowe i brzuszkowe u dzieci to czysta fizjologia i choć ciężko to przetrwać, to niestety trzeba
No ja mojemu te nie, ale kosmetyczka mi o nim mówiła
Byliśmy dzisiaj u pediatry bo krzyków u nas przy jedzeniu co nie miara . Wydawało mi się ze córeczka je mniej a przybrała przez tydzien 170g więc ponoc “elegancko” . Mamy podawać Biogaje i obserwować bo jesli bedzie trzeba zmienić mleko to na takie bez tego białka wiec kozie też moze jej nie służyć.
Tylko czemu ten moj maluszek tak krzyczy . Fizycznie pediatra mówi nic jej nie dolega zadnej infekcji czy czegokolwiek. Pomyślałabym że to kolki ale ona krzyczy raptem ok 10-15 min najczęściej po jedzeniu albo w trakcie . Ale i czasami nie wiem z jakiej przyczyny . Macie jakieś pomysły? Czy któraś też tak miała?
Niestety nie slyszalam by to przynioslo jakas duza zmiane. Mm najlepiej skonsultować z lekarzem i mleko sie wprowadza na jakis czas i obserwujemy czy jest zmiana. Jestes pewna ze to od mleka ? Moze to byc witamina d lub probiotyk ktory podajesz.
Moja córka była z reguły „rozdartym” dzieckiem
chwilę przeciągnęła się drzemka - ryk, za krótką drzemka - ryk, spacer - ryk, zjadła 10 ml za mało - ryk.
Nie zgadniesz, myślę, że po prostu dużo cierpliwości ci potrzeba i przerwy psychicznej/fizycznej. W sensie nie zapominaj o swoich potrzebach, bo szczęśliwa i zadbana mama, to szczęśliwe dziecko! Wiadomo, że czasem ciężko, bo tu dziecko, dom, obiad itp, ale naprawdę sama po sobie wiem ile odpuszczałam przy córce, ale jak na tym skorzystała głowa ![]()
Początki czesto takie sa ze nie wiemy dlaczego dziecko płacze. Moja corka rowniez nalezala do placzliwych dzieci… obstawialismy rozne rzeczy, w tym brzuszkowe. Probowalam ja usypiac wczesniej, pozniej, karmic mniej i wiecej, zmienic witamine d i probiotyk… Do tej pory nie wiem o co chodzilo, po prostu samo minęło a moze juz moj spokoj przelozyl sie na to a moze taka po prostu byla w tym czasie
trzeba przetrwac. Zycze Ci duzo sił.
Biogaja czesto jest polecana ale mi ostatnio koleżanki polecają babyBiane. Dla mojej kolejnej coreczki odrazu to kupię jesli bede po cc.
Tak!! Ja też kombinowałam z karmieniami, spaniem, lekarzami itp, bo byliśmy u fizjo, osteopaty, pediatry, wszędzie… aż w końcu pani pediatra powiedziała, że muszę się uzbroić w cierpliwość i miałyśmy chwilę taką pogadankę jak stare znajome i mówi mi, słuchaj, to nie tamagotchi, no trzeba to przeżyć i to naprawdę dało trochę takiego kopa psychicznego, że już nie szukałam powodu czemu płaczę, tylko pomagałam się uspokoić itp ![]()
I powiem wam mamuśki że skoro faktycznie moje dziecko jest fizycznie zdrowe jak twierdzi pediatra . No to cóż faktycznie zostaje uzbroić sie w cierpliwość i poprostu kiedy płacze uspokajać jak siw da . Liczę ze tak jak mówicie to minie . Staram się wychodzić sama jeśli mam taka możliwość. Nawet u fryzjera udało sie być także dziękuję za wsparcie mamusie i za porady ! Chyba faktycznie jak teraz myślę to ona jest takim nerwusem
chyba zrobię sobie melise i bede czekać na te lepsze dni ![]()