czy ktoś orientuje się czy będzie mi się przysługiwało jeśli ja nie pracuję, a mąż ma umowę stałą o pracę? i jak to jest ze świadczeniem 500+ czy będzie należało się na drugie dziecko, czy jedno wyklucza drugie?
Jeśli będzie decyzja odmowna, to na pewno uzasadnią dlaczego. Zawsze warto składać wnioski, nie tylko bazować na opinii poszczególnych urzędników. Bo często mówią jedno, a robią drugie. A pismo to pismo, nikt się nie wyprze, że mówił tak czy tak.
Co do samego pytania wniosek powinnaś złożyć razem z mamą, tak wg mnie.
Marczixa - zasady przyznawania kosiniakowego są dosyć jasne i konkretnie napisane. Jako uczennicy Ci nie przysługuje. Gdybyś była studentką lub osobą bezrobotną to wtedy owszem. O zasadach przyznawania możesz przeczytać np. tu:
Magros - pytanie czy osoba, o której jest artykuł była nieletnia. i czy opieka nad dzieckiem była przyznana komuś innemu. Bo tak jest w sytuacji Marczixy.
Możliwe, że podchodzę do temu za bardzo na zasadzie: albo czarne, albo białe. Nigdy też w takiej sytuacji nie byłam, ale podejrzewam, że niestety urząd odrzuci podanie. Ja spróbowałabym po osiągnięciu pełnoletności i uzyskaniu pełnej opieki nad dzieckiem.
Sam urząd pewnie tak, bo będą stosowali się stricte do tego co jest napisane w ustawie. W takich sprawach zawsze trzeba być nastawionym na dłuższą walkę. Pytanie, czy warto, maj tuż tuż.
W przypadku becikowego, czy innych świadczeń zasadą jest, że nieletnia składa wniosek razem z opiekunem prawnym.
Ustawa o kosiniakowym zupełnie pominęła jakby takie osoby właśnie, bo tak jak piszesz wskazuje na bardzo wąskie grono, aczkolwiek obstawiam, że ustawodawca po prostu nie pomyślał
No ale to już nie do nas należy zastanawianie się co miał na myśli ![]()