Ja zakupiłam żelowe kompresy i były super. Często miałam jakieś zastoje i kompresy były moim zbawieniem… także na moje plecy mogłam je wykorzystać :), super sprawa…
magosia o właśnie mi podpowiedziałaś, że swój kompres mogę wykorzystać do moich bolących plecy, piersi już mi uratowały to teraz pora na plecy ![]()
Kompresów żelowych używam od lipca zeszłego roku. Najpierw używałam tylko jako chłodzące, bo miałam silne bóle głowy, a nie chciałam brać tabletek. Kompres chłodziłam 15- 20 minut w lodówce, a potem owinięty w chustkę kładłam na głowie. Nie dawno używałam ich na zastój mleka w piersi. Najpierw ciepły okład przykładałam, a potem chłodny. Okłady te są wygodne w użyciu, higieniczne, dość szybko można ich użyć od włożenia do lodówki czy mikrofali, są wielofunkcyjne i za przystępną cenę. Jak dla mnie same zalety.
mamula104 kompres żelowy można włożyć do mikrofalówki? nie wiedziałam
Można podgrzać w mikrofali, ale lepiej “ugotować”, przynajmniej u mnie dłużej trzymał ciepło i równomiernie się nagrzewał jak podgrzewałam we wrzątku.
Czy to musi być jakiś specjalny kompres czy jakikolwiek żelowy spełni swoją rolę? Od wczoraj kolejny już raz borykam się z zastojem w jednej piersi i niestety jak na złość mały dzisiaj średnio je mleko, więc szukam alternatywy dla długiego gorącego prysznica. Złośliwość sprawia, że grzejnik w kamienicy nie działa i prysznic mógłby być tylko lodowaty. Jaki kompres polecacie? Czy którejś sprawdził się i uważa za godny polecenia??
Zosiu zamiast takiego kompresu możesz napełnić małą plastikową butelkę ciepłą wodą. Taką butelką możesz okładać piersi. Oczywiście możesz też sobie wziąć drugą butelkę z zimną wodą.
Beata takie proste rozwiązanie a nie pomyślałam. Dziękuję i z pewnością tak zrobię, bo ten zastój zrobił mi się jakoś tak z niczego. karmiłam, odciągałam, a mimo wszystko pierś spuchła ![]()
Zosia ja używałam podgrzewacza żelowego LOVI; )
Chyba kupie takie kompresy… W jakiej cenie kupowałyscie?
Ja użyłam schłodzony kompres podczas zastoju pokarmu. Pomagał na opuchliznę i tym samym łagodził ból.
Ja kiedyś w lidlu kupiłam takie żelowe serduszka (kompresy). Muszę je znaleźć. Cena ok.25 zł
Gonia używałaś schłodzonych kompresów na zastój? Ja wręcz odwrotnie. Jak mi się robił zastój (bolało jak diabli) to tuż przed karmieniem wkładałam sobie właśnie taki rozgrzany do stanika, żeby otworzył kanaliki, a potem mała ściągała pierś. Czasami za jednym razem nie poszło to procedurę powtarzałam 2-3 razy i najpóźniej drugiego dnia zastój ustępował. Stosowałam takie małe kompresy 10 x 5 cm, choć zaopatrzyłam się też w większe, ale ich jeszcze nie stosowałam. Pewnie z czasem przydadzą się na bolący kręgosłup, bo lata już nie te ![]()
A z takich praktycznych rad: dopadł mnie mały zastój jak byłam u rodziców i niestety nie było kompresu pod ręką. Pomógł ogrzewacz na zimę do rąk, który mama miała jako gratis do jakiegoś zakupu. Mały woreczek z cieczą i taką blaszką, która po złamaniu wywołuje reakcję chemiczną, podczas której cieć przechodzi w stan stały i wydziela się ciepło. Super, bo już byłam bliska gotować ziemniaki i takiego rozgniecionego w torebce przykładać do piersi.
Taki kompres chłodzący świetnie działa na opuchliznę. Mi bardzo pomagał, gdy miałam w ciąży opuchnięte i zdrętwiałe dłonie ![]()
Podczas zastoju ogrzewałam miejsce, ale poduszką elektryczna ustawioną na najmniejsza temperaturę. pomagało.
Na zapalenie zaś sięgnęłam po stary sposób naszych babć-chłodne liście kapusty- u mnie zadziałało