Kochane pomóżcie... Plamienia od 22 tygodnia ciąży

Jestem obecnie 26 tygodniu ciąży. Od miesiąca pojawiają się u mnie plamienia( krew zmieszana ze śluzem). Każde plamienie kończy się wizytą w szpitalu i wszystko jest w porządku. Lekarz prowadzący nie jest w stanie określić od czego to jest, proponuję być może nadżerka lub przekrwiona szyjka. Tydzień temu zamieniłam Duphaston na luteinę dopochwową, użyłam trzy dni i zaczęłam plamić, a zaraz krwawić aż do wieczora przy czym zaczęło mnie piec, kłuć i boleć w środku. Znów wizyta w szpitalu, już byłam pewna że zostanę więc się przygotowałam (wszystko w porządku) na drugi dzień od nowa na kontrol do prowadzącej ginekolog, nic nie widzi jest okej. W niedzielę znów miałam wrócić do luteiny dopochwowej, założyłam sobie ją na noc i w poniedziałek około południa znów podplamiłam przy czym mnie piecze i swędzi jak mam za każdym razem plamienie. Na drugi dzień tylko troche różowego śluzu jest znikome ilości i pojawiły się raz takie niteczki krwi. Ginekolog kazał znów odstawić luteinę. Jak tu doczekać spokojnie do końca ciąży jak nie wiem co mnie czeka kolejnego dnia, a lekarz prowadzący rozkłada ręce tylko przypuszcza co to może być😟😟😟😟 Pomóżcie proszę...


 

W tym tygodniu to trochę dziwne ale skoro lekarz nic nie widzi i wszystko jest ok to może faktycznie nadrzerka ? Może spróbuj jeszcze pojsc do innego lekarza i zobacz jak on na to spojrzy ?

Myślałam o tym samym by iść do innego lekarza ale czy to coś da... 

No dziwna sytuacja skoro nie widzą przyczyny tych plamień. Konsultowałaś to może z innym ginekologiem ? Nie koniecznie w szpitalu. Ogólnie lekarze skupiają się głowie na najważniejszym ,więc może z ciążą faktycznie jest ok i tak jak pisze Mamusiadwóchchłopców ,że to może ta nadżerka. Duphaston i luteina to najczęściej dawane leki ,które są przepisywane w przypadku jakichkolwiek plamień ,by w razie czego podtrzymać ciążę. Często bardziej profilaktycznie. Ja bym spróbowała do jakiegoś dobrego lekarza podejść na wizytę ,by on wszystko dokładnie raz jeszcze sprawdził. Chociaż wydaje mi się ,że faktycznie nic poważnego skoro tyle razy sprawdzali i uważają ,że wszystko ok.

Plamienia mialam bardzo dlugo w zasadzie to i w 7 miesiacu ;/ co chwila wizyty w gabinecie;( luteina zostala odstawiona 2 razy pierwszy raz kiedy ja odstawilam zaczely sie krwawienia nie jakies plamienia a zywa krew;( gabinet dodatkowo ponowne podawanie luteiny poprosilam o doustna z mysla zeby nic tam nie podrazniac;) wszystko sie uspokoilo ale po ponownym odstawieniu znowu plamienia sie pojawialy lekki wysilek nerwy i plamienia sie pojawialy wizyty byly czeste mozna powiedziec ze co 2 tygodnie to taka norma udalo sie donosic ciaze do 37 tygodnia w 36 tyg trafilam do szpitala gdzie juz zostalam. Wiekszosc ciazy przelezana wysokie cisnienie ktore bylo ciezko okielznac;/ skakalo jak szalone.

Mysle ze dobrze jest poznac opinie innego lekarza

Dostajac sie do szpitala polozne sugerowaly ze opieka lekarza nie byla do konca dobra.

U mnie właśnie pomimo ciągłego brania Duphastonu plamienia są. Chyba że powoduje je chodzenie ale nie zalecił mi lekarz leżenia. Może jest to dla mnie wysiłek i coś pęka ale mogę tylko gdybać... 

Anabell moim zdaniem to bardzo dziwne że na tym etapie ciąży lekarz nic nie widzi. Osobiście poszła bym do innego ginekologa bo to bardzo dziwna sytuacja. Uważam że cięższe przypadki (a plamienia w ciąży nie są normalne) powinny być konsultowane z kilkoma lekarzami. Na własnym przypadku wiem że nie można polegać całkowicie tylko na jednym lekarzu.

Może to być faktycznie nadrzerka, ale raczej bym tak tego nie zostawiła.

Powinnaś skonsultować się z innym ginekologiem . Nie wiem skad  jesteś ale tak jak u nas w powiecie mamy grupe na której są same mamy i poprostu piszemy post o godnego polecenia gin i przeważnie jest 4 takich najlepszych , wiec może spróbować w ten sposób , drogich ale naprawdę wartych ceny .  

 Takie krwawienia mogą być z nadżerki ale najlepiej właśnie  znaleźć przyczynę . żeby później w szpitalu jak będziesz rodzic nie było problemu . 
I jak to możliwe oszczędzać się i mniej stresować, chociaż wiem ze może to być trudne , najbardziej jak to możliwe odżywiać się zdrowo . 
a przyjmujesz jakieś inne leki jeszcze ? Jeżeli tak to może pod tym kontem patrzeć tez trzeba . 

 

 

Oj tak, w takiej sytuacji też bym pilnie obdzwaniała wszystkich ginekologów polecanych, bez względu na cenę. Bądź do szpitala pojechała ale może innego? Jeśli masz dobrą alternatywę w pobliżu...

 

To może być co innego, tak jak tu dziewczyny piszą ale np w przypadku nadżerki to chyba też by trzeba było jakoś od razu leczyć? Nie wiem, nigdy nie miałam i się nie znam ale przypuszczam, że lekarz by dał jakieś leki. Może być z ciążą wszystko w porządku ale uważam, że i tak trzeba znależć powód tych plamień i jemu zaradzić. Nawet jeśli nie będzie to dotyczyło ciąży to chociaż będziesz spokojniejsza bo stres Ci też niczego nie ułatwi. A może faktycznie zalecane jest leżenie jak u Aniss, żeby nie ryzykować.

 

Trzymam kciuki aby się szybko wyjaśniło co to i aby temu zaradzić :)

najlepiej udać się do lekarza, trzymam kciuki! :)

Ja również wolałabym mieć spokojną głowę i szukałabym pewnej przyczyny. Tak żeby lekarz był pewny czemu się tak dzieje i bym miała gwarancję ,że napewno wszystko jest ok i nic się złego nie dzieje.

Również trzymam kciuki i mam nadzieję ,że znajdziesz pewną przyczynę i dasz znać co i jak.

Najlepiej udać się do innego lekarza jak piszą dziewczyny czasami warto nawet trzech lekarzy odwiedzić może akurat trafi się taki co znajdzie przyczynę 

Może być nadżerka ale lepiej pójść i sprawdzić u innego tym bardziej że już myślałaś o tym a nasze przeczucia zawsze są słuszne 

Trzymam kciuki żeby było wszystko dobrze 

Im mniej stresu w ciąży tym lepiej 

Umówiłam się właśnie dziś do innego lekarza dopiero na 4 maja. Dziś np plamie cały dzień, tak co jakiś czas i przy tym lekko mnie piecze i kłuje w pochwie. Jutro moja lekarka przyjmuje i nie wiem czy jechać z tym znów do niej?  Czy przeczekać? Boję się, że robienie tak często USG zaszkodzi maluszkowi. Bo mam ostatnio po kilka razy w tygodniu ze względu na te plamienia i wizyty na Izbie.

Skoro Twoja lekarka ciągle uważa ,że jest ok i nic nie widzi ,to możesz zaczekać. No chyba ,że masz się czuć spokojniejsza :) W każdym bądź razie nie zostawiaj tego dopóki faktycznie nie znajdą przyczyny i nie będziesz już pewna ,że jest dobrze :) Masz się czuć bezpiecznie i być spokojna ;*

Bardzo chciałabym być spokojna a myślę ciągle o jednym i się martwię. 

Proponuję zmienić lekarza lub chociaż skonsultować się z innym dobrym lekarzem. Lepiej być spokojnym i dowiedzieć się co powoduje plamienie. Trzymam kciuki :*

Jeżeli lekarze Rozkładają ręce i sami nie wiedzą Jaka jest przyczyna Podejrzewam że tym bardziej i my tutaj dziewczyny na forum w 100% ci nie pomożemy i nie postawimy diagnozy z tego co opowiadasz Przyczyny mogą być naprawdę różne ciężko wprost powiedzieć że na przykład Twój lekarz prowadzący jest zły bo jednak nie tylko on nie widzi powodu ale również i powodu nie widzą lekarze w szpitalu mimo wszystko zrobiłabym podobnie tak jak dziewczyny tutaj radzą już po prostu udałabym się do jakiegoś innego lekarza nawet jeżeli trzeba prywatnie za opłatą aby jeszcze raz to skonsultować jedno Co mnie dziwi to to że Twój lekarz prowadzący czy też tam w szpitalu Jeżeli dobrze zrozumiałam zalecają ci brać i odstawiać leki na podtrzymanie w takich sytuacjach Wydaje mi się że każdy porządny lekarz któremu zależy na tym aby ciąża została donoszona do końca takie leki nawet po ustąpieniu plamienia krwawienia tym bardziej jeżeli ono się powtarza zostawiłby je jeszcze na ten moment do codziennego stosowania co najmniej do 36 tygodnia bo po co masz się denerwować i stresować tą ciągłą niepewnością jeśli chodzi o nadżerkę w ciąży na przykład Miała ją tutaj mama laurusa z tego co wiem Przynajmniej w jej przypadku w ciąży nie dało się z tym nic zrobić miała zalecone po prostu aby obserwować i albo samoistnie zaniknie ona wchłonie się po ciąży Albo trzeba będzie po ciąży poddać się usunięciu W jej przypadku po ciąży nadżerka nie zniknęła bo była i jest dość duża w twoim przypadku w 100% w sumie nie wiadomo czy jest to nadżerka to jest tylko takie gdybanie lekarzy wcale im się nie dziwię że nie są tanie określić czy ona nadal tam jest gdzieś umiejscowiona czy jej nie ma Jeżeli się pojawiła bo często właśnie tak w ciąży bywa Ja pamiętam że na początku ciąży z synem miałam na którymś jajniku delikatną torbiel i właśnie lekarz tłumaczył mi że ona Najprawdopodobniej w trakcie ciąży się wchłonie gdy z jednej wizyty na drugą Jak przychodziłam pytałam lekarza z czystej ciekawości czy ta torbiel nadal jest na jajniku pamiętam że tak do około chyba 16 17 tygodnia ciąży lekarz był w stanie powiedzieć mi czy ta torbiel Jest czy jej nie ma natomiast już później Gdy macica staje się większa te wszystkie narządy w środku przesuwają się rośnie dzieciątko wprost powiedział mi że nie jest w stanie powiedzieć mi czy ta torbiel na jajniku jeszcze jest bo po prostu nie widzi to wszystko tam zasłania dostęp do tego miejsca aby dobrze go zbadać i sprawdzić i dowiemy się dopiero po ciąży no i w moim przypadku po ciąży okazało się że tej torbieli już na jajniku nie ma samoistnie wchłonęła się w trakcie ciąży być może u ciebie też jest taka sytuacja że na przykład teraz dopiero w trakcie pojawiła się nadżerka albo w ogóle Była jeszcze przed ciążą była od początku ciąży ale przez to że dzieciątko było mniejsze nie dawała o sobie znać teraz może być tak że gdzieś tam te wszystkie narządy na to naciskają to jest bardzo ukrwione i z tego powodu te plamienia krwawienia ale to są tylko takie gdybania piszesz że czujesz dyskomfort pieczenie swędzenie mi do głowy przychodzi na przykład jakaś infekcja być może powinnaś mieć zrobione jeżeli jeszcze nie miałaś w szpitalu albo u swojego lekarza różnego rodzaju wymazy z pochwy posiew z moczu który określiłby czy nie ma jakiegoś konkretnego stanu zapalnego który na przykład trzeba leczyć antybiotykiem więc to też jest pytanie czy takie badania po tym incydencie  miałaś robione na pewno nie bagatelizowałabym sprawy dużo kobiet ma taką sytuację że w trakcie ciąży występują plamienia natomiast z tego co ja czytałam słyszałam to raczej częściej występują one na początku niż pod koniec ciąży ale wiadomo kobieta kobiecie nie równa bywa naprawdę różnie ja sama aktualnie kończę 27 tydzień więc Zdaję sobie sprawę z tego na jakim etapie jesteś że niby już daleka droga za tobą ale jeszcze trochę przed wami Może będzie wymagało to trochę chodzenia po lekarzach inwestycji pieniężnej bo wiadomo że nie wszystko da się zrobić na fundusz zdrowia ale skoro zabrnęłaś już tak daleko Ja na twoim miejscu jednak poszukałabym innego sensownego lekarza który konkretnie zajmę się twoim indywidualnym przypadkiem od początku do końca Przebada pod każdym kątem i sprawdzi Co to może być a nawet jeżeli stwierdzi że taka twoja uroda to po prostu zapisze Ci lepiej na podtrzymanie nie na dzień tylko na dłuższy okres czasu tak abyś faktycznie czuła się spokojniejsza