Jestem mama 8 miesiecznego dziecka, moj problem dotyczy nocnego karmienia dziecka. Od ok miesiaca moj syn budzi sie w nocy z krzykiem, z zamknietymi oczami wstaje w lozeczku i nic nie jest go w stanie uspokoic oprocz przystawienia do piersi. Tak sie budzi kilka razy w nocy 3-4 razy. Probowalismy z mezem go przytulac, nosic itp ale po pewnym czasie (najdluzej wytrzy.alismy 20minut) konc,y sie i tak na cycku. Ostatnie karmienie (piersia) jest ok 21, w ciagu dnia dostaje jedzenie inne niz mleko z piersi. Zazwyczaj przy wieczornym karmieniu syn zasypia.
Poczatkowo cbetnie karmilam syna w nocy, bo byl malutki a mleko nocne jest bardziej pozywne. Pozniej przechozzil ciezko zabkowanie i to tez sklanialo mnie do podaaania piersi w nocy jak tylko zaczal budzic sie i plakac. Przyznaje, ze w chwli obecnej jest to dla mnie meczacw i nie chce w ten sposob na dluzsza mete uspokajac w nocy dziecka.
Prosze o rade jak postepowac w takiej sytuacji, jak oduczyc w nocy uspokajania piersia zaplakanego dziecka
Może to jakis skok rozwojowy. Wiem co przechodzisz Ja mimo najedzonego na noc dziecka wstaje po kilka razy w nocy bo małe chce tej piersi żeby chociaż na chwilę. Jest to straszne uciążliwe ale skoro tego potrzebuje to na siłę jej nie odkładam bo płacz wtedy straszny pomoc męża też tu na nic się zdaje bo od nowa to samo. I tak od jakiegoś czasu po pięknie przespanych nocach się zmieniło.
Artan sama się zagłębie w tematy linków które podajesz może coś i nam pomoże :-/
Według mnie przyczyną może być skok rozwojowy. Mój synek także budził się w nocy ( miał tak, że aż nim poszarpywało ) i bardzo płakał. Na to pomagała tylko pierś. Dziecko widocznie tego potrzebuje i picie mleka daje mu spokój.
Mój synek w końcu sam odstwił się od picia w nocy.
Jest też taka możliwość, że dziecko ma styczność z telewizorem i te kolorowe obrazy właśnie tak na nie działają. Potem właśnie dziecko może się budzić.
Witam,
no niestety, tu za dużo wymyślić się nie da. To jest wiek, w którym dziecko ma jeszcze pełne prawo być w nocy po prostu głodne, więc siłą rzeczy bez piersi trudno mu się będzie uspokoić. Może Pani spróbować ewentualnie zadziałać “profilaktycznie” i np. przed położeniem się spać (np. około godz 23-24) nakarmić dziecko jeszcze raz przez sen, może się nasyci i nie będzie się sam budził. Można spróbować podać mu wodę w butelce, wtedy może to zrobić tata, może mu się np. chce pić.
Może coś się w jego życiu jakoś intensywnie zmienia? Jakieś nowości? Żłobek, niania, powrót mamy do pracy? Jeżeli ma dużo wrażeń, to może odreagowywać w taki sposób. Może mu znowu jakiś ząb wychodzi?
Dobrze by było ustalić potencjalną przyczynę, to łatwiej może będzie coś poradzić
Mam ostatnio podobnie… Miśka ładnie zasypia przy piersi i parokrotnie budzi się z płaczem… dodam że nigdy nie miałam problemów córka przesypiała całą noc…Stwierdziliśmy z mężem że to taki etap który musimy przeżyć u mnie wpływów było sporo bo mała przestała brać smoczka z kciukiem zawsze zasypiała a teraz od samości sama go odstawiła w mieszkaniu mieliśmy ciepło przez upały ( w domu mieliśmy 33 stopnie) no i ząbki idą więc wszystko to się u nas nawarstwiło i wydaje mi się ze mała traktuje moja pierś jak smoczek i potrzebuje bliskości wiec chodź czasem jest to męczące to podaje Jej pierś ale tylko na chwilę aż się uspokoi i odkładam z powrotem do Jej łóżeczka
Widzę, że nie jestem sama:) Mój synek jest wieku Twojego i ostatnio również budzi się w nocy z płaczem. Przystawiam Go do piersi i po kilku minutach zasypia. Myślę, że nasze dzieci mają po prostu taki etap w życiu i trzeba cierpliwie poczekać aż minie ![]()
Też to przerabiałam dziewczyny, chyba właśnie zbyt dużo wrażeń za dnia powoduje, że dziecko w nocy budzi się z płaczem potrzebuje przytulenia, cycusia i szybko zasypia. Moja choć już się od piersi odstawiła nadal się budzi, dostaje smoczka, ale często muszę wziąć ją do łóżka przytulić i dopiero tak ponownie zasypia.
Mój synek tez tak ma wstaje po kilka razy w nocy i płacze oczy ma zamkniete a sie wierci a ma rok i 7 miesięcy i zostało mu to od małego…te nieprzespane noce sa męczące ale warte wszystkiego ![]()
Mój synek albo płakał albo śmiał się przez sen, czasami też coś mówił widocznie śniło mu się coś.
Artan to co piszesz to faktycznie coś w tym jest że nadmiar wrażeń dla maleństwa to czas nocnych pobudek na przekładzie mojej małej ostatnio zauważyłam że jest bardzo ciekawa świata i tu nie ma nic dziwnego ale po np wizycie u rodziny czyce sklepie czy to po spacerze gdzie dużo widzi budzi się w nocy częściej niż np po spokojnym dniu w domu bo pogoda nie dała wyjść na dwór…
Ech chyba musimy to przeczekać dać dziecku w tym czasie to co go uspokaja powoduje bezpieczeństwo a to minę.
Lenka ja też często słyszę jak moja śmieje się przez sen coś pięknego ![]()
a pozy dzieciaków jak usypiają
np z pupa do góry ![]()
Nadmiar wrażeń jak najbardziej ma wpływ na sen i nie tylko na niego, ale też na apetyt. Kolejne kroki, które wykonuje dziecko i bodźce docierające do niego z zewnątrz takie jak telewizor, głośne dźwięki, nowe miejsca to wszystko musi się na czymś odbić.
Minely dwa miesiace od mojego wpisu. W chwili obecnej syn idzie spac ok 20:00 i budzi sie przewaznie raz w ciagu nocy, oczywiscie glosno daje znac, ze juz nie spi. Wtedy dostaje butelke z mlekiem, poniewaz od dwoch tygodninie karmie juz piersia, i dalej idzie spac. Wstaje ok 6:30-8:00, roznie to bywa.
Przestrzegamy tylko, zeby ostatnia drzemka skonczyla sie najpozniej o 18:30 a kapanie bylo ok. 20:00.
Rowniez dwa tygodnie temu zaczelismy uczyc dziecko samodzielnego zasypiania w lozeczku. Pierwsze trzy dni byly straszne, maly ryczal okrutnue, ale bylismy twardzi i w chwili obecnej odkladany do lozeczka troche sie wierci, ale w koncu zasypia. Wspaniala sprawa ![]()
Nie wiem, czy to zbieg okolicznosci, czy to ma cos ze soba wspolnego, ze samodzielne zasypianie zbieglo sie z odstawieniem od piersi bez zadnego bolu.
Miło słyszeć że tak ci się ułożyło pomyślnie.
Podziwiam za naukę samodzielnego zastąpienia i zazdroszczę ![]()
U nas dalej nie ma tak kolorowo ale nie chce rezygnować jeszcze z kp tak także jakimś cudem to przetrwamy ![]()
Chyba by mi serce pękło na te wrzaski a o tym co pomyśleli by sąsiedzi nie wspomnę tyle że jak widzę cel uświęcania środki ![]()
Wspaniale ze Ci się tak udało i diametralnie komfort życia i snu zmienił ![]()
Jeszcze raz gratulacje ![]()
Tak, też myślę, że to może być skok rozwojowy, a przy tym np pojawienie się lęków nocnych. A że pierś kojarzy się Twojemu dziecku z czymś miłym i czuje się bezpieczny to właśnie w ten sposób się uspokaja. Oczywiście to tylko moje przypuszczenie, ale jest prawdopodobieństwo, że jest właśnie tak. Przeczekaj to, powinno samo przejść ![]()
magiczny pazur, autorka napisała że już sobie poradzili i wygląda na to że wzorowo. Harmonogram dnia u takiego malucha jest istotny i jak chce się spokoju to najlepszym sposobem jest wyrobienie nawyków o których pisze Jolanna. U każdego jest trochę inaczej, ale zwykle przestrzeganie godzin karmienia i kąpania dobrze wpływa na malucha, on ma swój zegar i alarmuje mamę kiedy czas na jedzenie albo spanie. Jeśli rodzic i dziecko nie przyzwyczają się do tego od początku może być ciężko. Moja mama zawsze wspomina że byłam “książkowym dzieckiem” i bezproblemowym. Karmiła mnie wieczorem, dokarmiała o północy zanim zdążyłam się obudzić i spałam do rana do około 6. Też bym tak chciała mieć
natomiast moje młodsze rodzeństwo płakało prawie non stop ![]()