Kawa a laktacja

Ja jakis czas temu spróbowałam zjeść kapustę kiszona i dziecko super, bez problemów do dziś. Przed wigilia spróbowałam rownież grzybów, zeby sprawdzić czy bede mogła je jeść podczas swiat i rownież bez żadnych problemów. No cóż, w święta było kilka dni obżarstwa, a dzieciątko narazie nie ma żadnych niepokojących objawów, wiec chyba mam szczescie, bo u mnie nie ma diety karmiącej. Jem wszystko co przed ciaza :slight_smile:

Darka tak obserwowalam i bylo wszystko ok :slight_smile: oczywiscie codziennie tych surowek ie jem, zdarzylo sie raz i w sumie pomyslalam o tym dopiero jak je zjadlam :smiley:

XmasBaby szczęściara :wink: i oby nic małemu nie zaszkodziło!

NatkaF u mnie było restrykcyjne przestrzeganie więc myślałam co będę jeść i czy nie zaszkodzi maluchowi jak to zjem…

Oby Wasze maluchy dobrze zniosły ząbkowanie jak to jedzenie wszystkiego przez mamę karmiącą piersią :wink:

U mnie na laktacje najbardziej działała herbatka Bocianek…kawy dla karmiącej nie piłam szczerze mówiąc… no i Karmi :wink:

Ja ostatnio balam sie ze laktacja mi spowolnila bo jak sciagalam pokarm to o wiele mniej go bylo, a maly nie do konca sie tez z piersi najadal, wiec sciagalam zeby zobaczyc ile tego jest. Troche sie przestraszylam, ale po prostu tegod nia chyba wiecej jadl :slight_smile: no ale teraz pije inke zeby pobudzic laktacje :slight_smile: zobaczymy jak bedzie dzialalo

Natka inaka dobrze działa na laktację bo tak jak Karmi posiada w swoim składzie słód jęczmienny. :slight_smile:

A piłyście podczas karmienia bawarkę?
Ja nie mogłam jej przełknąć…tylko herbata laktacyjna do mnie przemawiała :slight_smile:

bawarki nie tkne, ale inka z mlekiem jest super, zwłaszcza o smaku karmelowym

Darka piłam może raz zdecydowanie wolę kawę inkę. :slight_smile:
Bawarka jak dla mnie nic nie daje tak na dobrą sprawę.

Nie nie, o Bawarię jak tylko pomyśle to mam mdłości… nie próbowałam nawet. Jeśli kawa to tylko Inka, jeżeli miałabym juz wybrać. Bo za kawa nie przepadam

O bawarka hm… :slight_smile: zapomnialam o niej, a chetnie sie napije :smiley: No mam nadzieje ze Inka pomoze, bo mały ma takie “jazdy” w ciagu dnia ze je potrafi jest 5 razy pod rzad i niestety moje piersi nie nadazają z produkcją :frowning: wiec musze sie wspomagac chociaz 1 dziennie mm bo po prostu mam puste piersi i nic nie leci wiec maly placze bo glodny. staram sie tez pobudzac laktacje laktatorem Lovi, no oby cos pomoglo bo jak narazie nie chce dokarmiac mm a kurcze dopoki maly sie nie naje to placze

Natka spróbuj odciągać laktatorem metodą 7-5-3 jesteś u mamy więc masz czas żeby to robić bo mama pomoże przy Mikołaju.
Metodę znasz? tak dla przypomnienia 7 minut odciągaj mleko z prawej piersi, 7 minut z lewej, 5 minut z prawej, 5 minut z lewej, 3 minuty z prawej i 3 minuty z lewej nawet jeśli nic nie leci z piersi odciągaj dalej. Powinnaś wtedy pobudzić laktację. Dodatkowo pij dużo wody niegazowanej, przystawiać częściej nie masz chyba możliwości bo Mikołaj i tak domaga się bardzo często. Kawa zbożowa też pomaga w rozbujaniu laktacji.
Kup sobie np w Rossmannie Femikaler.
A Mikołaj smoczka nadal nie chce? Nie daje się trochę oszukać?

Ja pijam kawe normalnie ale tylko parzoną bo do rozpuszczalnej sie zrazilam i obowiązkowo z mlekiem :wink: wypijam dwie dziennie i nie zauważyłam aby młody był jakos bardziej nadpobudliwy albo cos mu dolegało

NatkaF przystawiaj małego nawet co 15min żeby pobudzić to wszystko tam! Nie możesz się poddać! Ja długo walczyłam o pokarm i mi się udało! Tobie też się udało.Pamiętaj też o nastawieniu pozytywnym w głowie! Bez tego nie ma szans…
Wiadomo że maluch będzie płakać ale to do jego dobra :wink: Też to przechodziłam i pokonałam to wszystko i karmiłam 8 miesięcy.
Mój wychował się bez smoczka :wink: Nie chciał w ogóle więc go nie zmuszałam… :wink:

Kasia.S. owszem też wolę inkę :wink: Jakoś nie mogę pić bawarki :wink: mi to śmierdzi :wink:

Kasia tak znam metode. Probujemy :slight_smile: smokiem dsaje sie oszukiwac ale tylko na sen :slight_smile: bo dsopoki nmie jest najedzony pod korek to nie zasnie i koniec kropkA :slight_smile:

Znam ten ból! U nas bywa i tak, ze S. Zje pod sam korek, odbije, uleje i moze jeść dalej

hehe, mój tez tak miał, ale przynajmniej dobrze przybierał:)

To akurat racja

N.Kowalska my mamy to samo, moja mama mówi ze on je tyle zeby bylo az iwdac:D i to samo pod korek, beknie uleje i dawaj dalej drugie tyle :smiley:

W dzien to mi kompletnie nie przeszkadza. W nocy je ładnie ale spi raptem godzinę lub półtorej. Dwa dni temu tylko udało nam sie go uśpić na 4,5 to był meeega sukces :wink:

o Rany ale zazdroszcze tych godzin snu :smiley: My ostatnio co godzine i 15 min wstawalismy, dzis na szczescie dal spac 2-2,5 h pod rzad :smiley: Ale w dzien rzeczywiscie wszystko do przetrwania, a w nocy nawet najbardziej cichy placz staje się czyms czasem nie do wytrzymania. No ale jak to mąz mówi trzeba byc twardym i trzeba myslec ze z kazdym dniem dziecko jest coraz starsze i bedzie coraz lepiej :slight_smile: